<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916</id><updated>2011-11-27T17:30:57.927-08:00</updated><category term='arktyki'/><category term='Stocznia'/><category term='rynek'/><category term='zdobyty'/><category term='budżet'/><category term='nagroda nobla'/><category term='rp'/><category term='droga'/><category term='promocyjne'/><category term='polityki'/><category term='Statek'/><category term='rada'/><category term='drogie'/><category term='wydatki'/><category term='ranking'/><category term='notowania'/><category term='kodeks'/><category term='abw'/><category term='gaz'/><category term='komentarze'/><category term='ceny'/><category term='Praca'/><category term='wynajem'/><category term='lekarz'/><category term='skorumpowany'/><category term='ropa'/><category term='Video'/><category term='żywność'/><category term='Anglia'/><category term='cywilny'/><category term='Rosja'/><category term='2008'/><category term='emerytury'/><category term='notebook'/><category term='reklama'/><category term='pieniadze'/><category term='TV'/><category term='paliwa'/><category term='Wybory'/><category term='sery'/><category term='wizualna'/><category term='drożyzna'/><category term='służba zdrowia'/><category term='polska'/><category term='Święto zmarłych'/><category term='poradnik'/><category term='UFO'/><category term='plany rządu'/><category term='giełda'/><category term='najdroższych'/><category term='Stalin'/><category term='Uniwersytet warszawski'/><category term='cena'/><category term='sprzedaż'/><category term='modelki'/><category term='płace'/><category term='laptopy'/><category term='świat'/><category term='Polacy'/><category term='komputery'/><category term='oszczędzanie'/><category term='najwyższy'/><category term='skandal'/><category term='UE'/><category term='mord'/><category term='NewConnect'/><category term='kraków'/><category term='koszty'/><category term='żywności'/><category term='szczyt'/><category term='śledztwo'/><category term='paliw'/><category term='wzrosty'/><category term='Platforma Obywatelska'/><category term='Zakupy'/><category term='firma'/><category term='waluta'/><category term='dzień'/><category term='gomułka'/><category term='European Trusted Brands 2008'/><category term='europa'/><category term='Drogo'/><category term='badania'/><category term='Polsce'/><category term='rosną'/><category term='wymiana'/><category term='spadki'/><category term='przez'/><category term='inflacja'/><category term='gospodarka'/><category term='wysokość'/><category term='sejm'/><category term='stoiska'/><category term='cba'/><category term='trują nas'/><category term='Afera'/><category term='Przejąć internet'/><category term='przedsiębiorstwo'/><category term='energia'/><category term='bank'/><category term='dziennikarz'/><category term='publiczne'/><category term='GPW'/><category term='Kamera'/><category term='tanie'/><category term='internet'/><category term='reforma'/><category term='Szczepienia'/><category term='popyt'/><category term='podatki'/><category term='europejska'/><category term='konfiguracja'/><category term='oecd'/><category term='spółka'/><category term='Branża'/><category term='wolności'/><category term='referenda'/><category term='mieszkań'/><category term='Wcześniejsze'/><category term='Sądy'/><category term='wixepremier'/><category term='Grypa'/><category term='świetlna'/><category term='Telewizja'/><category term='wywiad'/><category term='walut'/><category term='detaliczna'/><category term='fotomodeling'/><category term='wymiar'/><category term='podatkowej'/><category term='Stella Maris'/><category term='sprawiedliwości'/><category term='warszawa'/><category term='unia'/><category term='rok'/><category term='katowice'/><category term='stanisław'/><category term='raport'/><category term='rodzina'/><category term='Oasis Seas'/><category term='Oracle. Policja'/><category term='miast'/><category term='nato'/><category term='strategia'/><category term='komputer stacjonarny'/><category term='pieniężnej'/><category term='A/H1N1'/><category term='finanse'/><category term='naftowa'/><category term='PKB'/><category term='Putin'/><category term='Hazard'/><category term='konsumenci'/><category term='spożywcza'/><title type='text'>Centrum - Wydarzenia, wiadomości, komentarze</title><subtitle type='html'>Prawdziwe i ciekawe artykuły ze świata. Internet, komputery, bezpieczeństwo, badania. Ceny, trendy, analizy ekonomiczne. Polska a Europa.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>56</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-3567917274750947901</id><published>2010-09-30T11:25:00.000-07:00</published><updated>2010-09-30T11:27:12.713-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagroda nobla'/><title type='text'>Polak ma szanse na Nobla</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Szanse Adama Zagajewskego&lt;/span&gt; na literackiego Nobla bukmacherzy z brytyjskiego domu Ladbrokes oceniają bardzo wysoko - w stosunku 8 do 1 - podaje BBC. Obserwatorzy uważają, że po 14 latach nagradzania powieściopisarzy i dramaturgów przyszedł czas na poetę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszym miejscu w rankingu zakładów Ladbrokes jest 80-letni szwedzki poeta Tomas Transtroemer (5 do 1), za nim w stosunku 8 do 1 są obstawiani trzej inni poeci: Koreańczyk Ko Un, Syryjczyk Adonis i Adam Zagajewski. Ostatni raz Akademia Szwedzka wyróżniła autora poezji aż 14 lat temu - w 1996 roku nagrodzono Wisławę Szymborską, a rok wcześniej Irlandczyka, Seamusa Heaneya.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwisko Adama Zagajewskiego przewija się w noblowskich rankingach juz od lat. Ten jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich poetów 21 czerwca skończył 65 lat. Na urodziny poety do księgarń trafił tom jego "Wierszy wybranych", najobszerniejszy, a jednocześnie najbardziej osobisty zbiór wierszy poety, wybranych przez niego samego. Pozwala to czytelnikowi prześledzić zmiany poetyki Zagajewskiego - od wczesnych, buntowniczych utworów z czasów Nowej Fali, po refleksyjne i klasycyzujące teksty z lat późniejszych.&lt;br /&gt;czytaj dalej&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;- Nigdy nie będę kimś, kto pisze wyłącznie o śpiewie ptaków, chociaż śpiew ptaków bardzo podziwiam, ale nie do tego stopnia, żeby usunąć się ze świata historycznego, bo świat historyczny jest też pasjonujący. To, co mnie naprawdę interesuje, to splecenie świata historycznego ze światem kosmicznym, tym nieruchomym, czy raczej: ruchomym, ale w zupełnie innym rytmie. Nigdy nie będę wiedział, jak te światy ze sobą współistnieją. One walczą ze sobą i uzupełniają się - i to dopiero jest warte refleksji - deklarował Zagajewski w jednym z wywiadów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagajewski - piewca kultury europejskiej - jest jednym z bardziej znanych Amerykanom polskich poetów. Od 1988 roku prowadził kursy creative writing na uniwersytecie w Houston, wykładał też na University of Chicago. W USA najbardziej chyba popularny jest wiersz Zagajewskiego "Spróbuj opiewać okaleczony świat". Ten utwór napisany został przed 11 września 2001 roku, ale opublikowany w "The New Yorker" właśnie po zamachach wrześniowych. Wiersz ten obiegł cały świat i jest do dziś uznawany za artystyczny wyraz odczuć towarzyszących Amerykanom po zamachach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Sądzę, że gwiazda poezji świeci w tym roku jasno, nadszedł czas na poetę - powiedział BBC David Williams z Ladbrokes, dodając, że od lat śledzi decyzje Szwedzkiej Akademii i osobiście obstawia Transtroemera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spośród prozaików największe szanse zdaniem Ladbrokera mają Włoch Antonio Tabucchi (10 do 1), Japończyk Haruki Murakami (11 do1), algierska powieściopisarka Assia Djebar (15 do 1). W rankingach stosunkowo wysoko lokują się w tym roku pisarze amerykańscy - Philip Roth, Joyce Carol Oates i Thomas Pynchon obstawiani są w stosunku 18 do 1, podobnie jak kanadyjskie pisarki - Alice Munro i Margaret Atwood. Na liście typowanych nazwisk są też m.in. Claudio Magris (22 do 1), Milan Kundera (25 do 1), Amos Oz (25 do 1), Vaclav Havel (35 do 1), Umberto Eco (45 do 1). Spis zamyka nazwisko Boba Dylana typowanego w stosunku 150 do 1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szwedzka akademia lubi jednak zaskakiwać - w zeszłym roku na czele listy Ladbrokesa był izraelski pisarz Amos Oz, a Nobla odebrała niemiecka pisarka Herta Mueller, dwa lata temu obstawiano Włocha, Claudio Magrisa i libańskiego poetę Adonisa a wygrał francuski powieściopisarz Jean Marie Gustave Le Clezio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony - cztery lata temu klienci Ladbrokesa trafnie wytypowali jako laureata Nobla tureckiego pisarza Orhana Pamuka. Emocje towarzyszące spekulacjom może nieco ochłodzić przypomnienie, że wielcy pisarze - tacy jak Marcel Proust, James Joyce, Bertolt Brecht, Jorge Borges czy Graham Greene - nigdy Nobla nie dostali, a nazwiska wielu literatów uhonorowanych tą nagrodą szybko odeszły w zapomnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysokość nagrody to ok. 1,5 mln dol. Terminu ogłoszenia nazwiska tegorocznego laureata jeszcze nie podano, ale najprawdopodobniej stanie się to 7 lub 14 października.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-3567917274750947901?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/3567917274750947901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=3567917274750947901' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3567917274750947901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3567917274750947901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2010/09/polak-ma-szanse-na-nobla.html' title='Polak ma szanse na Nobla'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-6008282697372134436</id><published>2009-12-30T10:27:00.000-08:00</published><updated>2009-12-30T10:29:08.397-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cena'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gaz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Cena za rosyjski gaz</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rozmowa z DOMINIKIEM SMYRGAŁĄ, dyrektorem Republikańskiego Centrum Idei Fundacji Republikańskiej, ekspertem ds. Energii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jak Pan ocenia umowę gazową z Rosją wynegocjowaną przez wicepremiera Waldemara Pawlaka?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Uważam, że to bardzo niekorzystne dla Polski porozumienie. Po pierwsze, na długo uzależnia nas od importu gazu z jednego kierunku. Po drugie, w praktyce powoduje, że inne projekty dywersyfikacyjne stają się mało opłacalne. Po trzecie wreszcie, może wprowadzić Państwowe Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w kłopoty finansowe.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Na czym mogą polegać te kłopoty?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jeżeli światowe koncerny, zwłaszcza amerykańskie, takie jak Chevron, Exxon Mobil czy Marathon Oil, zaczynają w Polsce szukać gazu i ubiegają się o koncesje, to jest bardzo prawdopodobne, że w ciągu owych 27 lat - a tyle będzie obowiązywał kontrakt z Rosją - zdołają tutaj rozwinąć opłacalną produkcję. Wtedy może się okazać, że rynek sprzedaży jest dla PGNiG zbyt mały i nasza firma zostanie z ogromnymi ilościami gazu, których nie będzie mogła sprzedać. To oczywiście tylko jeden z możliwych wariantów rozwoju sytuacji, ale w ciągu prawie 30 lat, w trakcie których obowiązywała będzie umowa z Rosją, trzeba się liczyć także z takimi sytuacjami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Waldemar Pawlak argumentuje jednak, że państwa zachodnie również podpisują długoterminowe kontrakty na dostawy gazu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tak, ale mają one przeważnie dwóch, albo trzech dostawców i są to kontrakty cząstkowe. Podpisuje się długoterminowe umowy na dostawę np. 30 proc. wolumenu gazu, na jaki jest zapotrzebowanie. W sytuacji, gdy ma się jednego dostawcę, branie od niego 70 proc. nie jest rozsądne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpisanie kontraktu na tak długi okres stawia pod znakiem zapytania sensowność budowy gazoportu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- PGNiG twierdzi, że zużycie gazu w Polsce cały czas rośnie, więc gazoport tak czy inaczej będzie potrzebny. Ja jednak pamiętam szacunki z lat 90., które przewidywały, że ok. 2010 roku zużycie gazu wyniesie między 28 a 42 mld metrów sześciennych. Tymczasem nigdy nie doszło ono do 15 mld metrów sześciennych, a w bieżącym roku spadło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie mogą być sposoby dywersyfikacji dostaw gazu do Polski?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jeden z nich stanowi budowa gazoportu. To wprawdzie inwestycja dość droga, ale ma dużą zaletę - pozwala kupować gaz w tzw. kontraktach spotowych, tzn. według potrzeb, zamawianych nawet ad hoc. Światowy rynek gazu na skutek rozwoju technologii transportowania tego surowca drogą morską zaczyna się rozwijać. To prowadzi czasami do zaskakujących sytuacji: w dostawach spotowych gaz w terminalach morskich na zachodzie Europy bywa tańszy niż gaz rosyjski importowany rurociągami. Drugi sposób dywersyfikacji to budowa gazociągu po dnie Bałtyku z krajów skandynawskich do Polski. Taka umowa została już zawarta, ale rząd Leszka Millera doprowadził do jej zerwania. Drugiej umowy jak dotąd nie udało się podpisać. Pocieszające jest to, że zachodnie koncerny energetyczne, nastawione wszak w pierwszej kolejności na zysk, a nie na politykę, starają się inwestować w naszym kraju. Twierdzą one w dodatku, że złoża gazu w Polsce są znacznie większe niż utrzymuje PGNiG.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co Polska powinna teraz zrobić: podpisać układ wynegocjowany przez wicepremiera Pawlaka, czy zrezygnować z niego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mam wrażenie, że rząd zaczął się wahać w tej sprawie. Na pewno podpisanie kontraktu na tak długi okres nie jest dla nas dobre i w tym kierunku nie należy iść. Nasze braki wynoszą obecnie 2,5 mld m sześc. Być może uda się dogadać z jakimiś zachodnimi koncernami i dotrwać do momentu uruchomienia gazoportu. Tym bardziej, że gaz nie jest teraz jakimś szczególnie istotnym elementem polskiego bilansu energetycznego. Istotna jest jeszcze jedna rzecz - klauzula "take or pay" umieszczana przez Gazprom w umowach, która powoduje, że jeżeli odbiór gazu jest mniejszy od ustalonej wielkości, klient i tak płaci jakby odebrał wszystko. Nawet więc gdybyśmy nie potrzebowali dużo gazu i zmniejszyli odbiór i tak zapłacimy za całość. Tak więc tani rosyjski gaz może się ostatecznie okazać drogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmawiał: Paweł Stachnik&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-6008282697372134436?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/6008282697372134436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=6008282697372134436' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6008282697372134436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6008282697372134436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/12/cena-za-rosyjski-gaz.html' title='Cena za rosyjski gaz'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5324857926747822020</id><published>2009-11-02T10:33:00.000-08:00</published><updated>2009-11-02T10:34:08.915-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oracle. Policja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='firma'/><title type='text'>Policja i ORACLE</title><content type='html'>Policja chce zerwać niekorzystną dla siebie umowę z amerykańskim gigantem informatycznym Oracle, ustalił "Dziennik Gazeta Prawna". Dlatego ogłosiła wśród funkcjonariuszy konkurs na nowy Krajowy System Informacyjny Policji. Zwycięzca ma szansę zdobyć 20 tys. zł. (Śmieszna kwota).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KSIP to jedna z największych polskich baz danych. Zawiera m.in. informacje o wszystkich (12,5 mln) przestępstwach oraz o 8,5 mln osób. Ten działający od 1998 r. program został stworzony przez Oracle. Firma została wybrana w systemie bezprzetargowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety policja nie ma dostępu do kodu źródłowego systemu. W praktyce oznacza to, że Amerykanie mogą mieć nieskrępowany dostęp do najbardziej poufnych informacji polskiego państwa. Na dodatek każda zmiana w systemie wymaga podpisywania dodatkowych, płatnych umów z Oracle. Do dziś kosztowało to policję blisko 200 mln zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Policjanci, którzy wystartują w konkursie, mają za zadanie przedstawić koncepcję nowego systemu. Zwycięzca dostanie 20 tys. zł. Według jego projektu wyłoniona później w przetargu firma zbuduje KSIP.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5324857926747822020?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5324857926747822020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5324857926747822020' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5324857926747822020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5324857926747822020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/11/policja-i-oracle.html' title='Policja i ORACLE'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-210926812906617716</id><published>2009-11-02T10:21:00.000-08:00</published><updated>2009-11-02T10:22:38.694-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Putin'/><title type='text'>Putin szaleje...</title><content type='html'>Premier Rosji Władimir Putin zaapelował do Unii Europejskiej, by ta udzielając kredytów pomogła Ukrainie uregulować należności za rosyjski gaz. Putin poinformował, że Rosja zapłaciła już Ukrainie 2,5 mld dolarów za tranzyt rosyjskiego gazu. - Unia Europejska mogłaby choć miliard dolarów przekazać Ukrainie. Niech Unia Europejska sypnie groszem - powiedział Putin na konferencji prasowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Premier Rosji zaznaczył, że dotychczas Ukraina wypełniała swoje zobowiązania ws. opłat za gaz. Putin zasugerował, że Unia mogłaby, jak się wyraził, "podrzucić choćby miliardzik (dolarów)".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) mówi, że Ukraina nie ma problemów z pieniędzmi, że pieniądze są - powiedział Putin. Powołał się na słowa premier Ukrainy Julii Tymoszenko, która utrzymuje, że przekazanie pieniędzy z banku centralnego na opłaty blokuje prezydent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie ingerujemy w politykę wewnętrzną Ukrainy w czasie kampanii wyborczej - dodał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rosja, jak pisze AFP, często jest oskarżana o uciekanie się do różnych sposobów wpływania na ukraińską scenę polityczną. Agencja dodaje, że obecny prezydent Wiktor Juszczenko - skłócony z premier Julią Tymoszenko przeciwnik prorosyjskiego Wiktora Janukowycza - jest od wielu lat antypatią Kremla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelkie oznaki możliwego konfliktu gazowego między Rosją a Ukrainą zawsze wywołują niepokój Unii, która czwartą część gazu otrzymuje z Rosji, przy czym 80 proc. - tranzytem przez Ukrainę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Premier Putin ostrzegł w niedzielę Unię Europejską, że znów mogą wystąpić problemy z tranzytem rosyjskiego gazu ziemnego przez terytorium Ukrainy. Zdaniem Putina, Kijów może mieć trudności z zapłatą za rosyjskie paliwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szef rosyjskiego rządu wystąpił z tym ostrzeżeniem w rozmowie telefonicznej z premierem Szwecji Fredrikiem Reinfeldtem. Kraj ten w bieżącym półroczu sprawuje przewodnictwo w UE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Putin ostrzegł Unię Europejską&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Putin ostrzegł wczoraj Unię Europejską, że znów mogą wystąpić problemy z tranzytem rosyjskiego gazu ziemnego przez terytorium Ukrainy. Zdaniem Putina, Kijów może mieć trudności z zapłatą za rosyjskie paliwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szef rosyjskiego rządu wystąpił z tym ostrzeżeniem w rozmowie telefonicznej z premierem Szwecji Frederikiem Reinfeldtem. Kraj ten w tym półroczu sprawuje przewodnictwo w UE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- W toku rozmowy Władimir Putin zwrócił uwagę kierownictwa Unii Europejskiej na napływające z Kijowa, w tym kanałami oficjalnymi, sygnały o możliwych problemach z zapłatą za rosyjski gaz - poinformowała służba prasowa premiera Rosji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-210926812906617716?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/210926812906617716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=210926812906617716' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/210926812906617716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/210926812906617716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/11/putin-szaleje.html' title='Putin szaleje...'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-1747178054428382281</id><published>2009-11-02T10:18:00.000-08:00</published><updated>2009-11-02T10:19:29.159-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Uniwersytet warszawski'/><title type='text'>Włamanie na stronę UW</title><content type='html'>Zablokowana rano po ataku hakerów strona Uniwersytetu Warszawskiego znów działa. Władze UW zapewniają też, że o sprawie powiadomiły prokuraturę i policję. O włamaniu poinformowali nas na Kontakt TVN24 sami hakerzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strona już działa, pojawił się na niej komunikat: - Informujemy, że w nocy z niedzieli na poniedziałek dokonano włamania na stronę internetową Uniwersytetu Otwartego Uniwersytetu Warszawskiego. Władze Uczelni złożyły w tej sprawie doniesienie do prokuratury i na policję. Strona i znajdujące się na niej dane są bezpieczne. W związku z zaistniałą sytuacją Uniwersytet Warszawski zleci audyt zewnętrzny systemu informatycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Audyt się przyda, bo rano wystarczyła zwykła przeglądarka internetowa, żadnych dodatkowych programów hakerskich, żeby na stronie Uniwersytetu Otwartego Uniwersytetu Warszawskiego odczytać poufne dane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Można bez problemu przeglądać dane osobowe studentów i nauczycieli - adres zameldowania, nr. pesel i dowodu osobistego - napisali na Kontakt TVN24 hakerzy m0rph i b00y4k4 z zespołu "devilteam". Dostępne były też informacje, kto i ile winny jest za edukację, można było poznać adres, telefon, e-mail studentów i pracowników. Wszystko, co potrzebne, by np. móc podszywać się pod innych. Na stronie hakerzy pozostawili wpisy, m.in. "m0rph aKa d3vilteam ! gr33tz for t0rt1lla from McDonald !...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybka reakcja administracji&lt;br /&gt;W weekend trwały prace nad stroną, zostały dodane nowe funkcje. Strona była testowana i być może ktoś wtedy to wykorzystał. Rzeczniczka UW Anna Korzekwa zapytana o sytuację, przerażona wykrzyknęła - O matko! Po kilkudziesięciu minutach od naszego pierwszego telefonu poinformowała jednak, że strona została zablokowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Na samej stornie internetowej te dane nie były nigdy udostępniane, jedynie w korespondencji listownej dotyczącej podpisywania umów. Jestem nieprzyjemnie zaskoczona - mówi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyczyny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zewnętrzna firma, która wykonała stronę tłumaczy, że nie jest możliwe, aby luka w zabezpieczeniach pojawiła się bez ingerencji z zewnątrz. Przedstawiciel tej firmy podkreślił również, że wraz z modyfikacją strony przez hakerów (dokonanie wpisów), sprawa nabrała charakteru przestępstwa. Strona była w weekend aktualizowana wraz z najnowszymi zabezpieczeniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaniem rzeczniczki UW przyczyną luki mogła być właśnie aktualizacja. - W weekend trwały prace nad stroną, zostały dodane nowe funkcje. Strona była testowana i być może ktoś wtedy to wykorzystał - powiedziała. - Ktoś dokonał przestępstwa, ten system nie był wadliwy - podkreśliła wyznając, że od samego początku istnienia witryna była obiektem intensywnych ataków hakerów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-1747178054428382281?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/1747178054428382281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=1747178054428382281' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1747178054428382281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1747178054428382281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/11/wamanie-na-strone-uw.html' title='Włamanie na stronę UW'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-1949841231964079172</id><published>2009-10-31T12:44:00.000-07:00</published><updated>2009-10-31T12:46:08.125-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Święto zmarłych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polsce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Co wkładamy do trumny</title><content type='html'>Dziś podobnie jak 6 tysięcy lat temu zmarłych chowa się z przedmiotami, z którymi się nie rozstawali. Rodzina często wkłada do trumny okulary, telefon komórkowy i alkohol. Alkohol najczęściej wkładają koledzy zmarłego. Rzadziej robi to najbliższa rodzina. Zwyczaj kultywowany jest głównie na wsiach lub w małych miasteczkach.&lt;br /&gt;- W Środzie Śląskiej chowa się skromnie i z tradycją. Nie ma jakichś ogromnych pogrzebów z pompą, które latami się pamięta. Zdarza się, że znajomi wkładają zmarłemu do trumny butelkę wina lub tak zwaną małpkę - opowiada Kazimierz Wasilewski, administrator Cmentarza Komunalnego. Jego zdaniem w tej tradycji nie ma nic gorszącego. Jednak skandaliczne i kontrowersyjne są nowoczesne reklamy trumien i urn. - W naszej trumnie będziesz wyglądał jak żywy. Tak ogłasza się pewna firma stolarska ze wschodu Polski. Kolejny przykład: Kup naszą trumną dziś, bo jutro może być za późno - wylicza pan Kazimierz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pogrzeb ze skrzypcami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaniem przedsiębiorców pogrzebowych, co trzecia rodzina na Dolnym Śląsku pozostawia zmarłemu przedmioty, z którymi był związany. Oprócz różańca i książeczki do nabożeństwa nieboszczykowi wkładają do trumny okulary, laskę, obrączkę ślubną lub biżuterię. Kilka lat temu w Sobótce razem ze skrzypcami pochowano pewnego muzyka. Człowiek ten przez całe życie nie rozstawał się z instrumentem.&lt;br /&gt;- Miałem raz przypadek, kiedy żałobnicy chcieli pochować niepełnosprawnego staruszka razem z wózkiem inwalidzkim. Na szczęście udało mi się ich przekonać, że wózek ulegnie zniszczeniu, a tak może jeszcze służyć chorym np. w hospicjum - tłumaczy Zbigniew Kaczmarek z zakładu pogrzebowego w Sobótce.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;O przedwczesnych pochówkach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach 70. opublikowano "Dysertację o niepewności oznak śmierci i pomyłce przedwczesnych pochówków". Zbiorowy raport anatomopatologów i lekarzy sądowych poruszał problemy złych diagnoz lekarskich wobec żyjących uznanych za zmarłych. Szczególnie po wojnie w Wietnamie, wyszło na jaw, że rannych i nieprzytomnych żołnierzy pochopnie uznawano za zmarłych. Po otwarciu wieka ciała były w wykręconych pozycjach. Miało to świadczyć o desperackich próbach wydostania się z metalowej trumny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po nagłośnieniu przypadków w ludziach narodził się strach przed obudzeniem w grobie. - Do dziś w Stanach sprzedaje się trumny za parę tysięcy dolarów. Pod głową znajduje się schowek z zapasem żywności i wody. Najważniejszy w zestawie jest radiotelefon, przez który można wezwać pomoc - informuje Grzegorz Litwa, jeden z pracowników zakładu pogrzebowego we Wrocławiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również w Polsce wiele osób chowa nieboszczyka z telefonem. Głównie jednak z tego powodu, że rodzina nie wie, co zrobić z komórką. - Spotkałem się z pozostawianiem przy zmarłym monet, biżuterii lub protez. Dzieci chowa się z ulubionymi maskotkami lub resorówkami. Obecnie mniej pochówków odbywa się z butelką wódki - przyznaje Damian Lech, szef Glorii, największego zakładu pogrzebowego w mieście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety tylko drobne przedmioty mogą znajdować się przy zwłokach przeznaczonych do kremacji. Obostrzenia wprowadzono po awarii pieca do spopielania zwłok. - Istnieje bezwzględny zakaz kremowania ciała z jakimikolwiek płynami. Stopione szkło może doprowadzić do zabrudzenia szlamu i uszkodzenia drogiego pieca. Nie wolno też kremować ludzi z rozrusznikiem serca. W podgrzanym urządzeniu wytwarza się ciśnienie i pojemnik może eksplodować - informuje Władysław Zabłocki, kierownik krematorium na Psim Polu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-1949841231964079172?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/1949841231964079172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=1949841231964079172' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1949841231964079172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1949841231964079172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/10/co-wkadamy-do-trumny.html' title='Co wkładamy do trumny'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-3560385703718068904</id><published>2009-10-31T12:41:00.000-07:00</published><updated>2009-10-31T12:42:12.196-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hazard'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Hazard w Polsce bez kontroli</title><content type='html'>"Od początku listopada 2009 r. hazard w 100 proc. będzie nadzorowany przez Służbę Celną, którą jednocześnie pozbawiono realnych możliwości skutecznej walki z patologiami w tym sektorze" - alarmuje Związek Zawodowy Celnicy Pl w liście do premiera Donalda Tuska, udostępnionym "Rzeczpospolitej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten dramatyczny apel to efekt zmian w ustawie o Służbie Celnej obowiązujących od 1 listopada. W ich efekcie całkowitą kontrolę nad kasynami i punktami z automatami do gry (jest ich ok. 50 tysięcy) przejmuje 16 tysięcy funkcjonariuszy celnych. Do tej pory kontrolowali oni jednorękich bandytów tylko pod kątem ich legalności. Wszystkie inne aspekty ich działania były sprawdzane przez służby skarbowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem w tym, że celników nie wyposażono w odpowiednie uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze. - Bez nich skuteczna walka z patologią będzie fikcją - ostrzegają.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-3560385703718068904?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/3560385703718068904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=3560385703718068904' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3560385703718068904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3560385703718068904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/10/hazard-w-polsce-bez-kontroli.html' title='Hazard w Polsce bez kontroli'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-2671239582702461066</id><published>2009-10-31T12:39:00.000-07:00</published><updated>2009-10-31T12:40:21.622-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputery'/><title type='text'>Niebezpieczne zasilacze do komputerów</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zainteresuj się&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Firma Sony wycofa z rynku 69 tys. adapterów przeznaczonych do komputerów Vaio. Powód? Feralne adaptery mogą porazić prądem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wadliwa konstrukcja niektórych z adapterów wykorzystywanych w komputerach Vaio może doprowadzić do krótkiego spięcia, a co za tym idzie - zagrożenia dla użytkownika. Nie należy jednak popadać w panikę - dotychczas do centrali Sony trafiły jedynie cztery zgłoszenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wadliwe zasilacze mają sygnaturę VGP-AC19V17 i zostały wykorzystane w komputerach o sygnaturach: VGC-LT, VGC-JS240, VGC-JS250, VGC-JS270 oraz VGC-JS290 - te serie były sprzedawane od września 2007 roku. Dodatkowo feralne adaptery pojawiły się także w stacjach dokujących dla VGP-PRBX1 i VGP-PRFE1 (sprzedawane od września 2005 roku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli posiadamy potencjalnie niebezpieczny adapter, Sony radzi, aby wyłączyć komputer, odłączyć adapter i przestać go używać. Potem należy skontaktować się z Sony w celu otrzymania informacji o wymianie baterii. Sony podaje, że pozostałe zasilacze powinny działać bez zarzutu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to pierwsza wymiana przeprowadzana przez Sony. Również inni giganci elektroniki mają regularnie problemy z bateriami oraz adapterami. Jakie są tego powody? Często podczas produkcji tego typu urządzeń zapada decyzja o wdrożeniu jak największych oszczędności - wystarczy jeden tańszy komponent, który z czasem okazuje się wadliwy, a intensywnie eksploatowana bateria lub adapter mogą stać się groźne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-2671239582702461066?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/2671239582702461066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=2671239582702461066' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2671239582702461066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2671239582702461066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/10/niebezpieczne-zasilacze-do-komputerow.html' title='Niebezpieczne zasilacze do komputerów'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-8521088457253579534</id><published>2009-10-31T12:23:00.000-07:00</published><updated>2009-10-31T12:24:09.809-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polsce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stalin'/><title type='text'>Stalin wiecznie żywy</title><content type='html'>"Stalin w ciągu kilku lat przekształcił na wpół martwy kraj w światowe mocarstwo". Lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) Giennadij Ziuganow oświadczył, że oceniając epokę Józefa Stalina nie można koncentrować się na wydarzeniach - jak to ujął - "jednego czy dwóch tragicznych lat".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaniem przywódcy KPRF, Stalina należy oceniać na podstawie dokonań 30 lat jego rządów. Ziuganow mówił o tym podczas plenum Komitetu Centralnego KPRF, które zebrało się w tym dniu w miejscowości Posiołok Moskowskij koło Moskwy. Zgromadzenie to podjęło decyzję o rozpoczęciu przygotowań KPRF do uczczenia przypadającej w 2010 roku 130. rocznicy urodzin Stalina, 140. rocznicy urodzin Włodzimierza Lenina i 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wykorzystać uroczyste zebrania i inne okolicznościowe imprezy do demonstrowania historycznego znaczenia socjalistycznej rewolucji, propagowania społeczno-gospodarczych osiągnąć socjalizmu, jego doniosłej roli w rozgromieniu sił faszyzmu w Europie i Azji w 1945 roku" - głosi specjalna uchwała KC KPRF.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziuganow podkreślił, że Stalin "w ciągu kilku lat przekształcił na wpół martwy kraj w światowe mocarstwo". "Rekomendowałbym wszelkim władcom Rosji, aby oceniając tę czy inną epokę, nie sprowadzali wszystkiego do tragedii tego czy innego roku" - powiedział. "Stalina należy oceniać na podstawie dokonań 30 lat jego rządów" - dodał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ten sposób przywódca KPRF odniósł się do piątkowego wystąpienia prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który oświadczył, że represje polityczne pod rządami Stalina, to jedna z największych tragedii w historii jego kraju. Miedwiediew wskazał też, że niedopuszczalne jest usprawiedliwianie tych, którzy unicestwiali własny naród. "Jestem przekonany, że żadne cele rozwojowe, sukcesy i ambicje nie mogą być osiągane za cenę ludzkiego bólu i strat" - powiedział prezydent. "Dla represji nie ma żadnego usprawiedliwienia" - zaznaczył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek w Rosji obchodzono Dzień Pamięci Ofiar Represji Politycznych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-8521088457253579534?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/8521088457253579534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=8521088457253579534' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8521088457253579534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8521088457253579534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/10/stalin-wiecznie-zywy.html' title='Stalin wiecznie żywy'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-2863728969959759870</id><published>2009-10-31T12:20:00.000-07:00</published><updated>2009-10-31T12:21:06.849-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szczepienia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grypa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='A/H1N1'/><title type='text'>Epidemia grypy A/H1N1</title><content type='html'>Ministerstwo Spraw Zagranicznych pomaga polskim służbom ochrony zdrowia w wymianie informacji ze stroną ukraińską w związku z epidemią grypy A/H1N1 w tym kraju - poinformował w Warszawie szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.&lt;br /&gt;Jak podkreślił, MSZ nie jest wiodącym resortem w tej sprawie, ale udziela pomocy ministerstwu zdrowia i służbom sanitarnym. "W piwnicy MSZ nie mamy zapasów masek, czy szczepionek, więc nasza rola jest usługowa. Pomagamy naszym własnym służbom ochrony zdrowia w informowaniu ich na bieżąco o sytuacji na Ukrainie i w wymianie informacji z władzami ukraińskimi" - powiedział na konferencji prasowej Sikorski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z epidemią grypy A/H1N1 w dziewięciu regionach Ukrainy ogłoszono w piątek kwarantannę, w całym kraju zamknięto placówki oświatowe i odwołano imprezy masowe. Media odnotowują, że zaczyna brakować leków i narasta panika. Kijów poprosi o pomoc państwa, które posiadają szczepionki przeciw wirusowi nowej grypy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Myślę, że epidemia pokazuje, jak bardzo współczesne problemy są problemami, które jedno państwo w pojedynkę nie może załatwić. To jest klasyczny problem transgraniczny - ocenił minister.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiceminister zdrowia Adam Fronczak powiedział, że na terenie Polski do tej pory nie odnotowano żadnych niepokojących zdarzeń, które mogłyby wskazywać na wzrost zagrożenia epidemią grypy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko poinformował w sobotę, że epidemia grypy na Ukrainie zabiła dotychczas 48 osób, zachorowało już ponad 150 tysięcy. Władze ukraińskie nie wyodrębniają danych dotyczących liczby zmarłych wskutek zarażenia wirusem grypy A/H1N1 i zmarłych w wyniku "grypy i ostrych infekcji górnych dróg oddechowych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-2863728969959759870?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/2863728969959759870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=2863728969959759870' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2863728969959759870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2863728969959759870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/10/epidemia-grypy-ah1n1.html' title='Epidemia grypy A/H1N1'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-877509954812004523</id><published>2009-10-31T12:10:00.000-07:00</published><updated>2009-10-31T12:11:08.113-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nato'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Rosja ćwiczyła atak atomowy na Polskę</title><content type='html'>Odparcie ataku na Gazociąg Północny, desant na plażę imitującą polskie wybrzeże, stłumienie powstania wywołanego przez polską mniejszość na Białorusi i testy samolotów rosyjskich sił jądrowych – tak według informacji „Wprost” wyglądały niedawne rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe „Zapad” i „Ładoga”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według Ośrodka Studiów Wschodnich, we wrześniowych ćwiczeniach uczestniczyło łącznie 30 tys. żołnierzy. Ich głównym punktem było tłumienie powstania wywołanego na Białorusi przez polską mniejszość narodową. Z rządowej notatki, do której dotarł „Wprost", wynika, że to Polska odgrywała w tych manewrach rolę „potencjalnego agresora". Charakter manewrów tylko teoretycznie był jednak obronny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Większość rozgrywanych epizodów (…) wskazuje na zdecydowanie ofensywny charakter działań” – czytamy w dokumencie. Z naszych ustaleń wynika, że w ramach tych manewrów rosyjsko-białoruskie wojska ćwiczyły m.in. odparcie ataku na Gazociąg Północny na Bałtyku oraz desant na plaże obwodu kaliningradzkiego, która ukształtowaniem terenu miała przypominać polskie wybrzeże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szef resortu obrony Bogdan Klich ocenił niedawno, że białorusko-rosyjskie ćwiczenia wojskowe to "manifestacja siły". Wyraził zdziwienie skalą manewrów za wschodnią granicą Polski i tym, że tamtejsze wojska ćwiczą odparcie ataku państw NATO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minister obrony narodowej wyraził przekonanie, że Polska nie ma się czego obawiać, ponieważ jest członkiem NATO, dysponuje wystarczającym potencjałem wojskowym oraz zdolnościami dyplomatycznymi, żeby przeciwstawić się jakiejkolwiek próbie nacisku na nasz kraj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-877509954812004523?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/877509954812004523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=877509954812004523' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/877509954812004523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/877509954812004523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/10/rosja-cwiczya-atak-atomowy-na-polske.html' title='Rosja ćwiczyła atak atomowy na Polskę'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-916136430398002138</id><published>2009-10-31T11:50:00.000-07:00</published><updated>2009-10-31T11:58:22.156-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Statek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oasis Seas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stocznia'/><title type='text'>Oasis of the Seas</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Największy statek pasażerski zwodowany&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największy i najdroższy statek pasażerski, jaki kiedykolwiek zbudowano, "Oasis of the Seas" został przekazany w środę w fińskiej stoczni STX w Turku firmie Royal Caribbean. Statek kosztował 900 milionów  euro. Ma 360 m długości - o 22 m więcej niż uważany dotychczas za największy na świecie "Freedom of the Seas". Jest szeroki na 47 m, ma 16 pokładów i wystaje na 65 m ponad poziom morza. Wyporność to 225 282 ton.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SuyIZ-JcHNI/AAAAAAAAACE/8FlcihcVonI/s1600-h/Oasis+of+the+Seas.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SuyIZ-JcHNI/AAAAAAAAACE/8FlcihcVonI/s400/Oasis+of+the+Seas.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5398840033071078610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Oasis of the Seas" może zabrać na pokład 6630 pasażerów i 2160 członków załogi. Ma 2700 kajut, w tym 28 na najwyższym pokładzie oraz zajmującą 156 metrów kwadratowych kajutę specjalną z balkonem wielkości 78 metrów kwadratowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Statek oferuje wiele rozrywek. Ma 21 basenów, park wodny, kasyno, spa, butiki, restauracje i bary, w których pasażerowie będą mieli zapewnione zimne napoje, bo na statku można wyprodukować 50 ton lodu dziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pasażerowie potrzebujący silnych wrażeń będą mogli surfować, wspinać się na ściance wspinaczkowej albo zjechać z jednej strony statku na drugą na tyrolce. Pozostali będą mogli obejrzeć sztukę teatralną prosto z Broadwayu lub rewię na lodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Około 12 tys. roślin, w tym prawdziwe drzewa, ozdabiają przestrzeń publiczną statku, która stanowi 40 proc. jego powierzchni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamówionego w 2006 roku olbrzyma budowało tysiące robotników. Wykorzystano do tego 525 tys. metrów kwadratowych płyt stalowych (powierzchnia równa 72 boiskom piłkarskim), 5 tys. kilometrów kabli elektrycznych, 90 tys. metrów kwadratowych wykładzin. Statek może produkować 4,1 miliona litrów słodkiej wody dziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Oasis of the Seas" opuści stocznię w Turku w piątek i wypłynie do swojego portu macierzystego w Fort Lauderdale na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Następnie w grudniu wypłynie w swój pierwszy rejs z pasażerami do Labadee na Haiti.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-916136430398002138?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/916136430398002138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=916136430398002138' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/916136430398002138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/916136430398002138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2009/10/oasis-of-seas.html' title='Oasis of the Seas'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SuyIZ-JcHNI/AAAAAAAAACE/8FlcihcVonI/s72-c/Oasis+of+the+Seas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5436161397738911149</id><published>2008-11-18T13:34:00.000-08:00</published><updated>2008-11-18T13:35:07.561-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mord'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziennikarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polsce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzień'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><title type='text'>Polski lektor zamordowany</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;.. w Kirgistanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Maciej Chowaniok, związany z Uniwersytetem Śląskim w Katowicach lektor języka polskiego, został zamordowany w Kirgistanie. Miał 28 lat.&lt;br /&gt;Rzeczniczka UŚ Magdalena Ochwat powiedziała, że nie są na razie znane bliższe okoliczności śmierci. Wiadomo jedynie, że do morderstwa doszło ostatniej nocy, bardziej szczegółowych informacji ma wkrótce udzielić służba konsularna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według kirgiskiego portalu internetowego, ostatniej nocy do kirgiskiej milicji za pośrednictwem alarmowego telefonu 102 nadeszła wiadomość, że na chirurgię szpitala Ministerstwa Zdrowia w Biszkeku przywieziono ciężko rannego Polaka, z dwiema ranami od noża w okolicach szyi. Mężczyzna zmarł w wyniku upływu krwi, gdyż nóż przeciął tętnicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejscowa milicja prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa Polaka, a do Biszkeku udali się przedstawiciele ambasady RP w Kazachstanie, obsługującej także Kirgistan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maciej Chowaniok był lektorem języka polskiego w Biszkeku. W Kirgistanie przebywał drugi rok. Był związany z Zakładem Literatury Współczesnej Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej im. Ireneusza Opackiego, a także ze Szkołą Języka i Kultury Polskiej. W trakcie studiów na UŚ prowadził działalność społeczną i naukową. Był m.in. przewodniczącym Międzywydziałowego Stowarzyszenia Dziennikarzy "Mosty". Redagował też serię zeszytów naukowych "Mosty: antropologia-medioznawstwo".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako pierwsze tę wiadomość podało radio RMF FM.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5436161397738911149?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5436161397738911149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5436161397738911149' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5436161397738911149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5436161397738911149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/11/polski-lektor-zamordowany.html' title='Polski lektor zamordowany'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5971503875800660238</id><published>2008-10-20T05:28:00.001-07:00</published><updated>2008-10-20T05:31:50.450-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UFO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śledztwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>Prawda o UFO</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Ministerstwo obrony ujawnia prawdę o UFO - Odtajnione akta o UFO&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy są pewni, że UFO istnieje, a ich twierdzenia są przyjmowane z pobłażaniem. Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii opublikowało właśnie w internecie akta z zeznaniami świadków, którzy spotkali kosmitów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stronie internetowej Archiwów Narodowych odnajdziemy 19 plików akt zawierających raporty ze spotkań z UFO do jakich doszło w latach 1986-1992. W ciągu następnych czterech lat Ministerstwo Obrony planuje opublikowanie jeszcze dwustu podobnych akt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPx5nGLvlOI/AAAAAAAAAB0/LQPoMlu_SsQ/s1600-h/ufo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPx5nGLvlOI/AAAAAAAAAB0/LQPoMlu_SsQ/s320/ufo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259212177443624162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Odnajdziemy więc mnóstwo świadectw naocznych świadków UFO, dokładne relacje spotkań z kosmitami wraz z datami, miejscami i szczegółowymi opisami tego co widzieli. Możemy przyjrzeć się przedmiotom, statkom kosmicznym i samym kosmitom gdyż teksty są bogato ilustrowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historie niesamowite&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historie, które zawierają ujawnione akta, z pewnością nie należą do przeciętnych. Jedna z nich dotyczy lotu samolotu Alitalii, który w 1991 roku o mały włos nie zderzył się ze statkiem kosmicznym. Pośród świadectw odnajdziemy również relację pilota amerykańskich sił powietrznych, który dostał rozkaz zestrzelenia UFO. Pilot przelatywał właśnie nad Południową Anglią, kiedy jego radar wykrył statek kosmiczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPx5xGbNwZI/AAAAAAAAAB8/i4eWfYG9ppM/s1600-h/ufo_2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPx5xGbNwZI/AAAAAAAAAB8/i4eWfYG9ppM/s320/ufo_2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259212349307208082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze bardziej niesamowita jest opowieść 73-letniej kobiety, która twierdzi, że w 1983 roku została zabrana na pokład statku kosmicznego w Basingstoke Canal w Aldershot. Inna mieszkanka Anglii utrzymuje, że tak naprawdę pochodzi z Syriusza, a jej statek kosmiczny, wraz z kilkoma innymi osobami na pokładzie, rozbił się w Brytanii podczas drugiej wojny światowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głos ekspertów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eksperci zajmujący się UFO mówią, że ujawnienie tych akt rzuca nowe światło na sprawę kosmitów.&lt;br /&gt;- Archiwa Państwowe zrobiły świetną robotę. Teraz każdy można zerknąć na materiał źródłowy - rzeczy, które przybywają do Ministerstwa Obrony każdego dnia i przyjąć własną opinię na ten temat - mówi doktor David Clarke z Sheffield Hallam University. Więcej na witrynie: http://nationalarchives.gov.uk/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5971503875800660238?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5971503875800660238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5971503875800660238' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5971503875800660238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5971503875800660238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/10/prawda-o-ufo.html' title='Prawda o UFO'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPx5nGLvlOI/AAAAAAAAAB0/LQPoMlu_SsQ/s72-c/ufo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-1998929999838375063</id><published>2008-10-20T03:55:00.000-07:00</published><updated>2008-10-20T03:59:50.586-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polacy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przejąć internet'/><title type='text'>Darmowy internet w Polsce?</title><content type='html'>&lt;strong&gt;UKE ogłosi przetarg na bezpłatny internet?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto wygra przetarg, ten będzie musiał zaoferować bezpłatny dostęp do internetu&lt;br /&gt;Perspektywa darmowego internetu dla Polaków jest coraz bliższa. Urząd Komunikacji Elektronicznej przygotowuje przetarg, jakiego dotąd nad Wisłą nie było. Zwycięzca będzie musiał zagwarantować bezpłatny dostęp do sieci tym, których na surfowanie nie stać - pisze "Gazeta Wyborcza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPxkgwHzLWI/AAAAAAAAABs/RQvw9GoqeFM/s1600-h/internet.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPxkgwHzLWI/AAAAAAAAABs/RQvw9GoqeFM/s320/internet.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259188978698104162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;W tym tygodniu do konsultacji ma trafić projekt UKE dotyczący bezpłatnego dostępu do sieci w Polsce.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;UKE zakłada, że w zamian za bezpłatną usługę mieszkańcy musieliby pogodzić się z pewnymi ograniczeniami. Każdy użytkownik musiałby najpierw zalogować się do sieci, podobnie jak do skrzynki e-mail. Jednorazowo mógłby surfować przez 30 minut, potem sesja byłaby zrywana i musiałby logować się od nowa. W ciągu miesiąca nie mógłby ściągnąć więcej niż 500 MB danych. - podaje gazeta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uprzykrzyć życie "ściągaczom"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Internet powinniśmy traktować jako narzędzie cywilizacyjnego rozwoju, ale nie możemy jednocześnie zabić komercyjnej działalności - wyjaśnia konieczność wprowadzenia ograniczeń prezes UKE Anna Streżyńska. Jak dodaje, urząd chce przy tym uprzykrzyć życie tym, którzy mogliby nieodpłatny internet wykorzystywać do ściągania filmów, zamiast korzystać z niego w celach edukacyjnych albo po to, by znaleźć pracę. - To wymusi na operatorach poprawę jakości usług, za które klienci płacą - dodaje Streżyńska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jak w Ameryce!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak podaje dziennik, w przyszłym roku rusza konkurs na kilkanaście ogólnopolskich częstotliwości. Każdy ze zwycięzców dostanie licencję do końca 2025 r. Musi jednak spełnić jeden warunek: 20 proc. pasma musi być przeznaczone na nieodpłatny internet. Operator będzie ponadto zobligowany, by w przeciągu półtora roku od dnia wygrania przetargu rozpocząć świadczenie usług.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wynika z danych GUS, ponad połowa gospodarstw domowych w ogóle nie ma dostępu do internetu. Poza dużymi miastami Polacy o szybkim internecie często mogą jedynie pomarzyć. Pomysł poprawy tej sytuacji przyszedł z USA, gdzie uznano, że internet należy się Amerykanom tak samo, jak drogi czy kanalizacja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-1998929999838375063?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/1998929999838375063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=1998929999838375063' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1998929999838375063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1998929999838375063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/10/darmowy-internet-w-polsce.html' title='Darmowy internet w Polsce?'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPxkgwHzLWI/AAAAAAAAABs/RQvw9GoqeFM/s72-c/internet.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-6943892337943124985</id><published>2008-10-20T03:34:00.000-07:00</published><updated>2008-10-20T03:50:04.633-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polacy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2008'/><title type='text'>Śmierć Popiełuszki</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPxiQQRmX6I/AAAAAAAAABk/pREtet0O070/s1600-h/ks_Popie%C5%82uszko1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPxiQQRmX6I/AAAAAAAAABk/pREtet0O070/s320/ks_Popie%C5%82uszko1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259186496248111010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;Nowe fakty ws. śmierci ks. Popiełuszki&lt;br /&gt;JAK NAPRAWDĘ ZGINĄŁ KAPELAN "SOLIDARNOŚCI"&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Służby specjalne polskiego wojska mogły być zaangażowane w zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki - wynika z dokumentów i zeznań świadków, do których dotarli reporterzy "Superwizjera". Również Jan Żaryn z IPN ujawnił, że natrafił na materiały, które rzucają nowe światło na sprawę duchownego. IPN wszczął śledztwo w sprawie zamordowania ks. Popiełuszki po tym, jak do Instytutu trafiły dokumenty, rzucające nowe światło na najgłośniejszą zbrodnię stanu wojennego. Do tej pory znana była wersja wydarzeń, którą stanowiła podstawę wyroku na trzech funkcjonariuszy SB oraz ich przełożonego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski mieli 19 października 1984 r. porwać księdza z jego samochodu, po drodze zakatować na śmierć, a zwłoki utopić w zalewie na Wiśle koło Włocławka. Czy rzeczywiście tak było? Prof. Jan Żaryn, szef Biura Edukacji Publicznej IPN ujawnił, że Instytut ma dokumenty, z których wynika, że przebieg wydarzeń był zupełne inny. Na ich podstawie można na nowo postawić pytania o to, kiedy zginął duchowny, w jakim miejscu został zamordowany i kto wydał rozkaz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Manipulacje utrudniają dotarcie do prawdy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Polityczni reżyserzy procesu toruńskiego próbowali ograniczyć liczbę odpowiedzialnych za tę zbrodnię. Do dnia dzisiejszego te manipulacje wokół procesu powodują pewną bezradność, co do jednoznacznego wskazana sprawców. Na poziomie politycznym były to najwyższe władze komunistyczne na czele z gen. Wojciechem Jaruzelskim. Również w MSW gen. Czesław Kiszczak był odpowiedzialny za tę zbrodnię – powiedział w TVN24 Żaryn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodał, że historycy próbują wyjaśnić następujące hipotezy: czy ta zbrodnia stanowiła element polityki wyznaniowej przez wyżej wymienionych, czy fragment walk frakcyjnych między Jaruzelskim a Milewskim, czy też była próbą werbunku, która się nie powiodła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego zdaniem, najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, zgodnie z którą mord na księdzu Popiełuszce był wpisany w ówczesną politykę wyznaniową państwa komunistycznego. – Otrzymano instrukcje z Moskwy po wizycie Jana Pawła II w 1983 r., że należy podkręcić śrubę kościołowi, bo tam odnalazła się "Solidarność", która miała do dyspozycji kapłanów - powiedział Żaryn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reporterzy „Superwizjera” dotarli do dokumentów i świadków, według których w polityczny mord mogły być zaangażowane służby specjalne polskiego wojska. Czy trójka funkcjonariuszy SB skazanych za mord księdza była obserwowana przez oficerów WSW? Jak dziś po odbyciu kary byli esbecy opowiadają o zbrodni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmowa z Janem Żarynem i relacje świadków zostaną pokazane w magazynie TVN „Superwizjer”, w poniedziałek o 23.20. TVN24/PAP&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-6943892337943124985?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/6943892337943124985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=6943892337943124985' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6943892337943124985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6943892337943124985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/10/mier-popieuszki.html' title='Śmierć Popiełuszki'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SPxiQQRmX6I/AAAAAAAAABk/pREtet0O070/s72-c/ks_Popie%C5%82uszko1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-2094199614917102531</id><published>2008-09-22T06:52:00.000-07:00</published><updated>2008-09-22T07:26:34.857-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieniadze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gaz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paliwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ropa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='energia'/><title type='text'>Znów o drożejącej energii</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ceny ropy i gazu&lt;/span&gt;, podobnie jak i większości surowców, utrzymują się na wysokim poziomie lub wzrastają. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest dynamiczny rozwój Chin i Indii, które niczym pompy ssące, wysysają surowce ze światowych rynków, podbijając ich ceny. Fakt, iż cena ropy rosła w sytuacji, gdy tempo amerykańskiej gospodarki malało oznacza, iż została ona zdetronizowana z pozycji podstawowego motoru napędzającego światową gospodarkę.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNeqXME1rcI/AAAAAAAAABc/2FRKnOdl0vM/s1600-h/Energetyka_Polskie_plany_1014930.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNeqXME1rcI/AAAAAAAAABc/2FRKnOdl0vM/s320/Energetyka_Polskie_plany_1014930.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248851206078836162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Można jednak zapytać, dlaczego wzrasta cena energii w Polsce?&lt;/span&gt; Wszak nasza energetyka oparta jest w 96 proc. na węglu, którego zasoby, zarówno kamiennego, jak i brunatnego, mamy największe w Europie, a zapotrzebowanie, w przeciwieństwie do ropy i gazu, tak drastycznie nie rośnie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Otóż odpowiedź: znajdziemy w polityce energetycznej Unii Europejskiej&lt;/span&gt;, która chce zmniejszyć o 20 proc. emisję dwutlenku węgla do atmosfery do roku 2020. Ponadto postanowiła zmniejszyć energochłonność gospodarki, zwiększyć zarówno zużycie energii odnawialnych, jak i zużycie biopaliw. Trzeba zaznaczyć, że niestety nie jest to korzystne dla Polski pod względem finansowym, gdyż w naszym kraju możliwości budowy hydroelektrowni są bardzo ograniczone, wykorzystanie energii słonecznej nadal jest znikome, nie można też wykorzystać do produkcji energii siły wiatrów, a zwiększenie udziału energii odnawialnych w bilansie energetycznym oznacza tym samym wzrost jej ceny.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Polska energetyka:&lt;/span&gt; oparta jest na węglu i pomimo dostosowywania się do wymogów unijnych taką pozostanie na poziomie 80-90 proc. Gdzie zatem tkwi problem i dlaczego prognozy na rok 2012 przewidują dwukrotny wzrost cen?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż Unia Europejska wprowadza tzw. Trzeci Pakiet Energetyczny, na który w marcu 2007 roku na szczycie unijnym wyraził zgodę ówczesny premier Jarosław Kaczyński, a w marcu tego roku premier Donald Tusk go potwierdził. Ostatecznie pakiet ten zostanie oficjalnie przyjęty jesienią tego roku. Komisja Europejska jednakże już teraz wyznaczyła limity emisji dwutlenku węgla. Polska ma prawo do emisji 208,5 mln ton, a nasze zapotrzebowanie wynosi 280 mln ton rocznie. Dostosowanie się do tego poziomu oznaczałoby radykalne ograniczenia w rozwoju naszej gospodarki. Aby więc nie ograniczać naszych możliwości produkcyjnych, będziemy musieli kupować prawo do emisji ponad 70 mln ton. Według ocen przeprowadzonych z ramienia Unii koszt realizacji tej polityki energetycznej kosztować nas będzie 1,24 proc. dochodu narodowego. Trzeba jednakże zaznaczyć, że ta ocena kosztów jest zdecydowanie zaniżona, bowiem oparta była na prognozie wzrostu gospodarczego w latach 2005-2010 na poziomie 3,7 proc., a następnie na poziomie 4,6 proc. Niestety, rzeczywiste koszty będą znacznie wyższe. Należy je szacować na poziomie 2 proc. dochodu narodowego, a spadek rozwoju gospodarki w wyniku wzrostu cen energii wyniesie 1-1,5 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co więcej, będziemy musieli wyłączyć ... część mocy produkcyjnych w wyniku realizacji wymagań przyjętych w unijnej polityce. Zużycie energii systematycznie wzrasta, inwestycje są bardzo ograniczone, a większy import energii utrudniony z powodu niedostatecznie rozwiniętej sieci przesyłowej. Nie pozostaje nam zatem w tej sytuacji nic innego, jak wprowadzić niekorzystne racjonowanie energii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki naszym zasobom węgla... mamy przewagę konkurencyjną w sektorze energetycznym, ale niestety polityka prowadzona przez Unię nie tylko ten nasz atut umniejsza, ale wprost go eliminuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego Jarosław Kaczyński nie zaprotestował przeciwko takiej polityce unijnej wobec Polski, dlaczego nie przeciwstawił się jej Donald Tusk? Przecież po upadku komunizmu w Polsce odnotowano znaczny spadek różnego rodzaju zanieczyszczeń. W naszym kraju, w czasie obowiązywania protokołu z Kioto, emisja CO2 spadła o 32 proc., podczas gdy kraje unijne systematycznie zwiększały jego emisję. W latach 90. emisje pyłów do atmosfery zmniejszyliśmy o 57 proc., związków siarki o 48 proc., a związków azotu o 27 proc. Ilość ścieków nieczyszczonych odprowadzonych do rzek spadła o 70 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś Unia chce... prowadzić politykę ochrony środowiska kosztem głównie naszym i innych państw środkowoeuropejskich. Nie zezwala nam na wykorzystanie naszego naturalnego bogactwa, jakie mamy w postaci zasobów węgla kamiennego i brunatnego, poprzez swoje działania narzuca ceny energii, które wyhamowują nasz rozwój gospodarczy. Dla porównania dodam, że Niemcy uzyskały w tej kwestii upusty na emisje CO2 nawet dla producentów samochodów marek BMW i Mercedes...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Premier Kaczyński nie tylko nie wykorzystał w unijnych negocjacjach tego, co już zdołaliśmy uczynić, by zmniejszyć emisję zanieczyszczeń, ale aby poprawić swój wizerunek w Unii, lekką ręką zgodził się na drakońską dla Polski politykę energetyczną. Podobnie postąpił Donald Tusk, który potwierdził założenia przyjęte rok wcześniej, też bardziej dbając o swój wizerunek polityka "europejskiego” niż o polskie interesy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Polski ta polityka, która oficjalnie zostanie przyjęta, oznacza likwidacje per saldo wszelkich korzyści ekonomicznych płynących z naszej przynależności do Unii. Jedynym sensownym działaniem byłoby jej zablokowanie, ale pospieszna ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego przekreśliła jakiekolwiek możliwości pertraktacji. Tegoroczne podwyżki energii to dopiero początek kosztów, jakie zapłacimy za politykę "solidarności" energetycznej Kaczyńskiego i Tuska.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-2094199614917102531?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/2094199614917102531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=2094199614917102531' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2094199614917102531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2094199614917102531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/09/znw-o-droejcej-energii.html' title='Znów o drożejącej energii'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNeqXME1rcI/AAAAAAAAABc/2FRKnOdl0vM/s72-c/Energetyka_Polskie_plany_1014930.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-2997398404039691136</id><published>2008-09-22T05:00:00.000-07:00</published><updated>2008-09-22T07:22:45.184-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Video'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kamera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Telewizja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TV'/><title type='text'>TeleYo - Własna telewizja!</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wystarczy mieć amatorską kamerę wideo, komputer i szerokopasmowe łącze internetowe, aby założyć własną telewizję. Jesteśmy świadkami narodzin TeleYo (dosł. Tele-Ja), systemu łączności audiowizualnej dostępnego prawie dla każdego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Właśnie zaczyna się nowy sezon telewizyjny, zarówno dla wielkich stacji, jak i dla tysięcy osób, które w ostatnim okresie utworzyły swój własny kanał.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNeqI_tR2-I/AAAAAAAAABU/R0oiq1inQ3k/s1600-h/tv.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNeqI_tR2-I/AAAAAAAAABU/R0oiq1inQ3k/s320/tv.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248850962240625634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Popularne seriale i programy będą teraz musiały zmierzyć się z większą konkurencją, aby wieczorami przyciągnąć przed ekrany widzów. Konwencjonalne kanały telewizyjne mogą więc zacząć tracić odbiorców, bo jedni wybiorą inną stację, a inni sami zaczną produkować własne programy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile YouTube spełnia dziś rolę ogólnoświatowej wideoteki, o tyle portale takie jak Mogulus, Operator11, Justin czy MakeTV idą o krok dalej. Udostępniają one użytkownikom infrastrukturę konieczną do tworzenia prawdziwych kanałów telewizyjnych, z połączeniami na żywo i emisją przez 24 godziny na dobę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogulus zaczynał swoją działalność w połowie ubiegłego roku, a teraz liczy już ponad 86 tysięcy kanałów. Za nimi kryją się osoby prywatne, a także szkoły, osiedlowe grupy mieszkańców organizacje kontrkulturowe bądź wyznaniowe. – Już od jakiegoś czasu można było zamieścić w sieci nagranie wideo, ale możliwość prowadzenia prawdziwego kanału telewizyjnego na żywo to coś nowego – podkreśla Cinto Niqui, dziennikarz i wykładowca technologii łączności na Uniwersytecie Autonomicznym w Barcelonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z TeleYo korzystają również przedsiębiorstwa i partie polityczne. Bank BBVA uruchomił swoją własną telewizję internetową w czerwcu 2007 roku, na początku adresowaną tylko do 100 tysięcy pracowników. Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE) również ma własny kanał telewizyjny, do którego wchodzi się przez stronę internetową ugrupowania. Kierownictwo partii zdecydowało się na telewizję internetową, ponieważ, jak wyjaśnia, "jest ona tańsza, prostsza i trafia do większej liczby odbiorców". Tymi samymi względami kierowały się władze miejskie w La Coruni i w Culleredo, zakładając własną telewizję internetową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanse na to, że każdy z nas będzie mógł zostać producentem telewizyjnym posiadającym swój własny kanał – coś, co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia – są coraz większe. Różne firmy oferują już odpowiednie usługi. W najbliższym czasie Nokia ma zaprezentować najnowszą wersję swojej aplikacji OVI, która umożliwia, między innymi, zapisywanie i edycję nagrań wideo. We Francji natomiast istnieje już płatna telewizja internetowa, która udostępnia swoim abonentom odpowiednie narzędzia, aby mogli tworzyć własne, indywidualne kanały. – Firma dba również o dystrybucję tych kanałów do wszystkich swoich klientów – mówi Cinto Niqui.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Popularność platform internetowych służących do edytowanaia nagrań wideo i wybierania programów świadczy o tym, że publiczność nie jest bierna, wręcz przeciwnie, telewidzowie są nastawieni krytycznie i mają własny punkt widzenia. Wystawiają na próbę środki przekazu i dostosowują je do własnych potrzeb –  twierdzi Henry Jenkins, profesor analizy mediów z Massachusetts Institute of Technology (MIT), specjalizujący się w badaniu postawy odbiorców. Jak wynika z badań, za tą chęcią tworzenia własnych kanałów kryją się dwa sprzeczne uczucia wobec telewizji, "z jednej strony fascynacja, z drugiej rozczarowanie tym, co ona oferuje".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Profesor Jenkins postrzega tworzenie własnych kanałów jako sposób na "realizowanie swojej kreatywności", ale także jako próbę zmiany sytuacji, w której  odbiorca jest zdany na łaskę wielkiego audiowizualnego imperium, niezależnie od tego jak bezwartościowe treści ono prezentuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– W tych indywidualnych kanałach oryginalność i pasja rekompensują nie najlepszą jakość obrazu i błędy w produkcji – twierdzi Luis Caldevilla, specjalista produkcji telewizyjnych. Był on już kamerzystą, realizatorem, montażystą... Zaczynał emisję własnego kanału, traktując to jako hobby, a z biegiem czasu zaczął się tym zajmować bardziej profesjonalnie. Z okna swojego domu w Madrycie filmuje postępy w budowie dwóch drapaczy chmur – mają to być najwyższe budynki w całym mieście – a potem montuje zdjęcia w innowacyjny sposób i emituje we własnym programie. – Popularność YouTube powoli słabnie, ten portal nie jest selektywny, a ludzie chcą czegoś więcej – tłumaczy. Jego zdaniem w TeleYo najciekawsza jest możliwość wprowadzania zmian: nie trzeba "poddawać się" dyktaturze medialnych molochów. – Wszyscy mamy w sobie potencjał kreatywności – mówi i przytacza przykłady różnych kampanii reklamowych wzorowanych na krążących w internecie nagraniach amatorskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dotychczas większość osobistych kanałów internetowych – w tym te najlepsze – powstała w Stanach Zjednoczonych i w Japonii, chociaż w Hiszpanii również zaczynają się pojawiać; na razie są na etapie prób. Organizacja Neokinok promująca model telewizji alternatywnej jest jedną z najbardziej aktywnych grup na tym polu. Nie tylko emituje własne programy za pośrednictwem internetu, ale także twierdzi, że to medium "bardzo ułatwia dystrybucję programów i przyczynia się do demokratyzacji sektora audiowizualnego". W okresie od marca do czerwca tego roku grupa zorganizowała studio telewizyjne w Barcelonie, które nadawało programy na żywo, a w Brazylii utworzyła kanał z udziałem mieszkańców jednej z największych faweli (dzielnic biedoty) w kraju. – Ci ludzie pojawiają się w telewizji tylko wtedy, kiedy mowa o narkotykach i przemocy. W swoim własnym kanale mogą występować w zestawieniu z pozytywnymi zjawiskami, a to bardzo podnosi ich samoocenę, ze względu na rolę jaką to medium odgrywa w społeczeństwie – mówi przedstawiciel Neokinok.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-2997398404039691136?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/2997398404039691136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=2997398404039691136' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2997398404039691136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2997398404039691136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/09/teleyo-wasna-telewizja.html' title='TeleYo - Własna telewizja!'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNeqI_tR2-I/AAAAAAAAABU/R0oiq1inQ3k/s72-c/tv.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5416885847761018220</id><published>2008-09-22T04:54:00.000-07:00</published><updated>2008-09-22T07:21:10.310-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anglia'/><title type='text'>Praca w Anglii</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Lepiej nie zaczynać od Londynu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z opowieści Polaków przebywających na Wyspach wynika, że znalezienie stałego zatrudnienia w mniejszym mieście jest znacznie łatwiejsze niż w Londynie. Świadczą o tym doświadczenia osób, które podjęły pracę w pobliskim Harlow.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNepvx1Xn1I/AAAAAAAAABM/x5JqyVBFhMA/s1600-h/praca_w_anglii_budowa.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNepvx1Xn1I/AAAAAAAAABM/x5JqyVBFhMA/s320/praca_w_anglii_budowa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248850529019731794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wielu Polaków swe pierwsze zajęcie na Wyspach próbuje znaleźć w Londynie. Nie zawsze się to udaje. Problem w tym, że nadal przyjeżdżamy tam zupełnie w ciemno, bez konkretnych adresów, namiarów, a co gorsza bez znajomości języka. W efekcie błądzimy po mieście jak dzieci we mgle tracąc czas i pieniądze. To, gdzie trafimy, zależy najczęściej od przypadku. Trudno w taki sposób znaleźć pracę, tym bardziej dobrze płatną i taką która nam odpowiada.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Praca przy sprzątaniu londyńskich ulic nie przynosi "kokosów"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Najtrudniej w ciemno&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedną z osób, która wyjechała do Londynu zupełnie w ciemno jest Łukasz. – Przyjechałem tu popracować sezonowo przez dwa miesiące. Po tygodniu trafiłem do myjni samochodowej na Whitechapel (wschodni Londyn) – mówi chłopak. – Pracowałem na czarno za niecałe 5 funtów na godzinę. Będąc cały dzień w robocie nie miałem czasu na znalezienie lepszego zajęcia. Takich ludzi jak Łukasz jest w Londynie bardzo dużo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Tutaj nie zarabia się najgorzej, ale jest spora grupa Polaków pracujących na budowach za 4 funty na godzinę – mówi Dawid, przedstawiciel handlowy w polskiej hurtowni w Londynie. – Na prowincji gdzie jest mniej rąk do pracy pensje są dużo wyższe i nie ma mowy o zatrudnianiu na czarno. W Londynie nie brakuje wolnych wakatów, ale w przypadku nowo przybyłych osób jest to większości zajęcie tymczasowe, na zmywaku, przy sprzątaniu oraz w magazynach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracując po kilkanaście godzin w tygodniu za najniższą stawkę trudno związać koniec z końcem. Wie coś o tym Marcin, który zatrudniony przez agencje sprzątał londyńskie ulice. – Wstawałem codziennie o 5 rano dojeżdżając 40 minut do biura na London Bridge – wspomina Polak. – Dopiero na miejscu dowiadywałem się czy jest dla mnie praca. Wielokrotnie wracałem do domu bez przepracowania choćby jednej godziny. W najgorszym okresie ledwo wyciągałem 100 funtów tygodniowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Łatwiej na prowincji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby uniknąć podobnych rozczarowań warto rozważyć wyjazd do mniejszego miasta. Przykładem takiej miejscowości jest Harlow, oddalone od Londynu o ok. 40 km. – Szukając tu pracy prędzej trafisz na rodaków, którzy dadzą ci namiary na firmy i agencje poszukujące pracowników – mówi Krzysztof, obecnie Shift Leader w jednej z miejscowych fabryk. – Niewielkie odległości umożliwiają obejście większości zakładów i agencji. W każdym z odwiedzonych miejsc uzyskasz informacje, które pomogą ci w znalezieniu pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na korzyść Harlow przemawiają też niższe ceny mieszkań i pokoi, co na początku przygody z Wielką Brytanią ma niebagatelne znaczenie. Londyn to drogie miasto. Za wynajęcie dwuosobowego pokoju trzeba tam zapłacić co najmniej 120 Ł tygodniowo, podczas gdy taki sam lokal w Harlow można już dostać za 80-90 Ł. – O tym jak drogi jest Londyn przekonałem się, gdy przez kilka tygodni byłem bez pracy – mówi Tomasz Ziemba, dziennikarz Gońca Polskiego. – Pieniądze z konta znikały w błyskawicznym tempie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Polacy zdobywają miasto&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naszych rodaków do Harlow przyciągają liczne w tym mieście fabryki. W wielu z nich zdecydowaną większość załogi stanowią Polacy. Przykładem takiej firmy jest Riverway Food Ltd., zakład produkujący wyroby mięsne. Nasi rodacy pracują tam nie tylko na produkcji, ale również na stanowiskach kierowniczych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rekrutacją Polaków do tamtejszych fabryk zajmuje się agencja Berry Recruitment, mająca swą siedzibę przy samym dworcu autobusowym. Zarobki Polaków wahają się tam w granicach 5,52–8 Ł na godzinę. Najniższe stawki otrzymują osoby zatrudnione przez agencje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do pracy w Harlow dojeżdżają też Polacy mieszkający w mieście nad Tamizą. Podróż z północnej części Londynu zajmuje niecałe 40 minut. Wielu Polaków dojeżdża dłużej do pracy w samej stolicy. W przeciwieństwie do głośnej metropolii panuje tu większy spokój. Zdaniem mieszkających w Harlow Polaków, Londyn to dobre miejsce dla osób z doświadczeniem, referencjami i dobrą znajomością języka. Zainteresowanie pracą na stanowiskach najniżej opłacanych i niewymagających języka jest tam zbyt duże, by od stolicy zaczynać swą przygodę z Anglią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5416885847761018220?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5416885847761018220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5416885847761018220' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5416885847761018220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5416885847761018220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/09/praca-w-anglii.html' title='Praca w Anglii'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_XSFgfJ_N2Bc/SNepvx1Xn1I/AAAAAAAAABM/x5JqyVBFhMA/s72-c/praca_w_anglii_budowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-1270515055773407950</id><published>2008-09-22T04:03:00.000-07:00</published><updated>2008-09-22T04:04:23.822-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><title type='text'>Trasa Siekierkowska powstanie</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;NSA mówi "tak" dla Trasy Siekierkowskiej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przegląd prasy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drogowcy czekają już na pozwolenie na budowę ostatniego odcinka Trasy Siekierkowskiej&lt;br /&gt;Wczoraj sąd stanął po ich stronie w sporze z właścicielami autokomisu, którzy kwestionują legalność inwestycji.&lt;br /&gt;W tym tygodniu miały zostać otwarte oferty w drugim etapie przetargu na wiadukty między Trasą Siekierkowską a ul. Marsa oraz rondo "pod spodem". Drogowcy przełożyli je jednak na 25 września. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Dostaliśmy ponad 300 pytań od 11 oferentów. Zainteresowanie inwestycją jest spore – tłumaczy rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Małgorzata Gajewska. – Wciąż planujemy jednak podpisać umowę i wprowadzić wykonawcę na budowę przed końcem roku – twierdzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten scenariusz jest jeszcze możliwy, ale z powodu opóźnienia coraz bardziej zagrożony. Wszystko zależy od pogody i tempa urzędowych procedur. Władze Warszawy czekają, aż wojewoda Jacek Kozłowski wyda pozwolenie na budowę – to już ostatnie spośród potrzebnych zezwoleń.Wczoraj drogowcy odnieśli inny sukces – wygrali w sporze z przedsiębiorcami z autokomisu przy ul. Płowieckiej. Sprawa ciągnie się od 2005 roku, dotyczy już gotowego odcinka Trasy Siekierkowskiej – między ul. Bora-Komorowskiego a Płowiecką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O co chodzi? Trzy lata temu Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważniło decyzję o warunkach zabudowy dla tej inwestycji. SKO uznało, że Zarząd Dróg Miejskich (poprzednik Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych) nie jest stroną w postępowaniu. Rok później potwierdził to Wojewódzki Sąd Administracyjny. Drogowcy złożyli wtedy jednak kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stawka była wysoka. Gdyby okazało się, że trasa powstała z naruszeniem prawa, protestujący mogliby walczyć o astronomiczne odszkodowania.Jednak wczoraj NSA uznał drogowców za stronę w postępowaniu i zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia do sądu administracyjnego niższej instancji, czyli WSA. To w praktyce może zamknąć sprawę – rzadko się zdarza, by sąd wojewódzki sprzeciwił się werdyktowi NSA. Urzędnicy twierdzą, że wczorajszy wyrok nie ma przełożenia na ostatni odcinek Trasy Siekierkowskiej. Przy przygotowaniach do tej inwestycji skorzystali z drogowej specustawy, która uprościła procedury i ograniczyła nieco możliwości blokowania budowy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-1270515055773407950?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/1270515055773407950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=1270515055773407950' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1270515055773407950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1270515055773407950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/09/trasa-siekierkowska-powstanie.html' title='Trasa Siekierkowska powstanie'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-8122859719016343821</id><published>2008-09-22T03:37:00.000-07:00</published><updated>2008-09-22T03:41:42.707-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sądy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stella Maris'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afera'/><title type='text'>Afera Stella Maris</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rozpoczął się proces w sprawie gdańskiej afery&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przegląd prasy - Trybuna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego chyba jeszcze nie było: sąd rozpatrujący sprawę afery finansowej, w której chodzi o grube miliony złotych, nie zezwolił na podawanie nawet imion oskarżonych, a także nazwy firmy S.M. (w tłumaczeniu na polski Gwiazda Morza).&lt;br /&gt;Na taki precedens pozwoliła sobie sędzia Aneta Szteler-Olszewska z Gdańska, gdzie wczoraj rozpoczął się proces głównych oskarżonych w aferze związanej z wydawnictwem archidiecezji gdańskiej S.M. Należy domniemywać, iż sędzia pozwoliła podawać wyłącznie inicjały, ponieważ w tle tej afery majaczy Kościół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces głównych oskarżonych w aferze finansowej w wydawnictwie archidiecezji gdańskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;60-letni b. szef wydawnictwa Gwiazda Morza ksiądz Z.B. odmówił rozmowy z dziennikarzami tłumacząc, że musi mieć na to zgodę kurii biskupiej. – Ja jestem uzależniony od swoich władz. Kuria nie pozwala udzielać księżom żadnych wywiadów – wyjaśnił. Duchowny spóźnił się kilka minut na rozprawę. B. kapelan abp. Gocłowskiego pracuje obecnie w jednej z parafii w Sopocie. Jak powiedział przed sądem, utrzymuje się z miesięcznej pensji wysokości 525 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wraz z nim na ławie oskarżonych zasiadają jeszcze cztery osoby: b. pełnomocnik S.M., 45-letni T.W., dwóch właścicieli firm konsultingowych – b. pracownik PRL-owskiej cenzury 62-letni J.B. i 53-letni K.K. oraz przedstawiciel spółki, która współpracowała z firmami konsultingowymi – 57-letni S.D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy odpowiadają przed sądem za współudział w przywłaszczeniu mienia ponad 20 spółek handlowych na kwotę ponad 67 mln zł, pranie pieniędzy oraz uszczuplenia podatkowe na szkodę skarbu państwa wysokości kilkunastu milionów zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odczytywanie liczącego ok. tysiąca stron aktu oskarżenia rozpoczęło się wczoraj przed Sądem Okręgowym w Gdańsku i będzie kontynuowane podczas następnej rozprawy zaplanowanej na poniedziałek. Pierwsi oskarżeni mają zacząć składać wyjaśnienia w październiku. Sprawa afery w S.M. liczy ok. 400 tomów akt, a na liście świadków jest ponad 500 osób. Prokurator Przemysław Strzelecki pytany, czy będzie wśród nich abp Tadeusz Gocłowski, odpowiedział, że ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według prokuratury, przestępstwo polegało na tym, że firmy konsultingowe J.B. i K.K. zawierały z różnymi spółkami kontrakty na doradztwo, których wykonanie powierzali z kolei wydawnictwu S.M. W rzeczywistości usługi te były całkowicie fikcyjne i zlecenia nigdy nie zostały wykonane. Fałszywych faktur było ok. 120.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieniądze ze spółek, które zlecały fikcyjne usługi B. i K., przelewane były najpierw na konta ich firm, a później, po odjęciu kilku procent, do S.M. Wydawnictwo pobierało kolejne kilka procent prowizji i na końcu większość pieniędzy wracała do osób zarządzających spółkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;S.M. działając jako podmiot gospodarczy w ramach archidiecezji gdańskiej była zwolniona z podatku dochodowego od osób prawnych w części przeznaczonej na cele statutowe Kościoła. Transfery pieniędzy miały miejsce w latach 1997 – 2001.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ksiądz Z.B. i b. pełnomocnik S.M. T.W. chcieli kilka miesięcy temu poddać się dobrowolnie karze uznając swoją winę. Duchowny proponował dla siebie karę czterech lat więzienia w zawieszeniu na dziewięć lat oraz 100 tys. zł grzywny, a b. pełnomocnik wydawnictwa wnioskował o cztery lata więzienia w zawieszeniu na osiem lat i 150 tys. zł grzywny. W czerwcu gdański sąd odrzucił jednak te wnioski z powodu braku zgody na samoukaranie ze strony firmy z Koszalina występującej w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Uzależniła ona zgodę na dobrowolne poddanie się karze przez oskarżonych od wyrównania przez nich strat spółki wycenionych na ponad 16 mln zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łącznie w aferze S.M. oskarżonych jest ponad 40 osób w kilkunastu odrębnie prowadzonych śledztwach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-8122859719016343821?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/8122859719016343821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=8122859719016343821' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8122859719016343821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8122859719016343821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/09/afera-stella-maris.html' title='Afera Stella Maris'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-1412907748217643757</id><published>2008-08-29T09:38:00.000-07:00</published><updated>2008-08-29T09:42:21.609-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spadki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wzrosty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='GPW'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sprzedaż'/><title type='text'>GPW popadła w marazm</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Najważniejsze wydarzenia z 26 sierpnia 2008 r.:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Ostateczne dane o niemieckim PKB w II kwartale wykazały spadek o 0,5% kw./kw. I wzrost o 1,7% r/r&lt;br /&gt;* Wrześniowy indeks zaufania niemieckich konsumentów Gfk wypadła gorzej niż oczekiwano i wyniósł 1,5 pkt&lt;br /&gt;* Sierpniowy indeks aktywności Ifo w Niemczech wypadł słabiej od prognoz i miał 94,8 pkt&lt;br /&gt;* Lipowa sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła mniej więcej zgodnie z prognozami, o 14,3%&lt;br /&gt;* Stopa bezrobocia spadła w Polsce w lipcu do 9,4%, bardziej od oczekiwań&lt;br /&gt;* Czerwcowy indeks cen domów w USA S&amp;P/Case Shiller spadł o 15,9%, nieco mniej od przewidywań&lt;br /&gt;* Sprzedaż domów na rynku pierwotnym w USA wyniosła 515 tys.&lt;br /&gt;* Sierpniowy wskaźnik zaufania konsumentów w USA wzrósł do 56,9 pkt&lt;br /&gt;* Minutes, czyli sprawozdanie z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej (z 5 sierpnia) podtrzymały ryzyko podniesienia stóp procentowych w USA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Diagnoza sytuacji na rynkach finansowych&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dalszym ciągu zachowanie rynków akcji skłania do ostrożności. Więcej argumentów można znaleźć za powrotem do zniżek niż kontynuacji odbicia. Trzeba jednak zarazem przyznać, ze nic jeszcze nie jest ostatecznie rozstrzygnięte. WIG wrócił do wsparcia, jakim jest luka hossy z dolną granicą przy 39,8 tys. pkt. Ostatnia sekwencja zdarzeń - spadek do tego wsparcia, jego obrona i skromne odbicie od niego i wczorajsze ponowne zejście do tej bariery - skłaniają do przekonania, że zostanie przełamane. Otworzy się w ten sposób droga do testowania tegorocznego dołka. W sytuacji, gdy na amerykańskim rynku wydarzenia od połowy lipca możemy z dużą dozą określać jako korektę spadków, a nie początek trwalszego ruchu w górę, dotarcie WIG do tegorocznego minimum może okazać się optymistycznym scenariuszem. My zakładamy raczej testowanie bariery 36 tys. pkt. W naszym wariancie nie zostanie ona przełamana, a jej osiągnięcie stworzy dobrą okazję do zakupów akcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;W bardzo dobrej kondycji pozostaje dolar.&lt;/strong&gt; Euro spadło do 1,465 USD, najniższego poziomu od 6 miesięcy. Potwierdza to nasze przypuszczenia, że na tym rynku zmienił się trend na malejący. To oznacza, że wspólna waluta nadal powinna tracić, stwarzając presję na obniżkę notowań złotego. To niekorzystna na krótką metę sytuacja, bo odstrasza zagranicznych inwestorów od polskich aktywów. Na dłuższą niweluje ryzyko kursowe i jest szansą. W niewielkim stopniu jest obecnie dyskutowany aspekt inflacyjny spadku wartości złotego. Dzieje się tak ze względu na przekonanie o nietrwałości ruchu w dół złotego. Gdy pojawi się myśl, że jest to trwalsza tendencja ta sprawa może okazać się bardzo ważna, szczególnie dla cen obligacji, które dyskontują zaprzestanie zaostrzania polityki pieniężnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, że obraz naszej giełdy nie wygląda pomyślnie, to trudno o mocniejsze wnioski ze względu na bardzo niskie obroty. Zarówno w poniedziałek, jak wtorek były żenujące (odpowiednio 465 mln zł i 602 mln zł). Dziś pod tym względem jest równie źle. Widać, że nikt nie chce podejmować odważniejszych decyzji i znów, podobnie, jak na wiosnę mamy WIELKIE wyczekiwanie. Do znudzenia gra opiera się na zachowaniu zagranicznych parkietów. To zaś pokazuje, że na rynku brakuje kapitału. W takiej sytuacji trudno myśleć o ożywieniu się naszego parkietu, a tym bardziej o oparciu się słabym nastrojom na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potwierdziła je wczorajsza sesja w Ameryce, gdzie odbicie wypadło blado mimo niezłych wiadomości makroekonomicznych. Lepiej niż oczekiwano wypadły indeks zaufania konsumentów, indeks cen domów S&amp;P/Case Shiller oraz sprzedaż domów na rynku pierwotnym. Przeważyła jednak obawa przed podwyżkami stóp procentowych, która wiązała się z minutes z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej. O dziwo jednak, rentowność obligacji długoterminowych nie poszła wczoraj w górę, co pokazuje, jak bardzo inwestorzy obawiają się spowolnienia gospodarczego. Tylko zagrożeniem, że przybierze ono na sile można tłumaczyć ostatnie zniżki dochodowości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemrawy początek dzisiejszej sesji nie pozwala liczyć, że wydarzy się coś ciekawego. Będziemy świadkami kolejnej próby bronienia wsparcia przy 39,8 tys. pkt dla WIG. Im dłużej trwa walka na tym poziomie, tym ważniejszy będzie sygnał rozstrzygający, czy zostanie ono przebite, czy się obroni i tym mocniejszego ruchu będzie można oczekiwać po rozstrzygnięciu się sytuacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Katarzyna Siwek&lt;br /&gt;Expander&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-1412907748217643757?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/1412907748217643757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=1412907748217643757' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1412907748217643757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1412907748217643757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/08/gpw-popada-w-marazm.html' title='GPW popadła w marazm'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-4736583602314233413</id><published>2008-08-27T11:56:00.000-07:00</published><updated>2008-08-27T11:57:52.261-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spadki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spółka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='giełda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NewConnect'/><title type='text'>NewConnect kłopoty</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Po roku działalności wiadomym jest, że NewConnect - alternatywny rynek warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych nie spełnił pokładanych w nich nadziei.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30 sierpnia 2007 roku rozpoczęto notowania nowego rynku giełdowego NewConnect. Po roku działalności są na nim obecnie 63 firmy, a ich łączna kapitalizacja wynosi 1,25 mld złotych. Z powodu ostatnich zawirowań na rynkach finansowych nie uda się zapewne osiągnąć progu 100 firm na ostatni dzień 2008 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok działalności NewConnect przyniósł mieszane uczucia - pisze Rzeczpospolita. Firmom rynek ten pozwolił z jednej strony pozyskać na rozwój około 280 milionów złotych, z drugiej jednak strony inwestorzy ponieśli raczej straty - początkowa wartość indeksu wynosiła 100, obecnie 57,79 - NC stracił więc blisko połowę wartości, znacznie więcej niż WIG czy WIG20.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jak podaje Rzeczpospolita notowane na NewConnect firmy dalekie są od osiągania przyzwoitych wyników finansowych - na 61 spółek, które opublikowały wyniki za I półrocze 2008 roku, jedynie 27 wykazało zyski. Jednocześnie połowa spółek miała wyniki gorsze niż rok temu.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym m.in. tłumaczy się bardzo niskie obroty na parkiecie. 54 mln złotych to średnia dzienna wartość obrotów w lipcu br. - podobna była ich wielkość w październiku 2007 roku, gdy notowanych było zaledwie 13 firm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Władze giełdy liczą, że wprowadzenie na jesieni nowych instrumentów pomoże inwestorom lepiej ocenić potencjał i innowacyjność tkwiące w firmach. Nie brak jednak sceptyków wróżących szybki koniec NewConnect&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-4736583602314233413?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/4736583602314233413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=4736583602314233413' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4736583602314233413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4736583602314233413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/08/newconnect-kopoty.html' title='NewConnect kłopoty'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-3623909928745315252</id><published>2008-08-20T12:21:00.000-07:00</published><updated>2008-08-20T12:22:52.445-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wynajem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkań'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katowice'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraków'/><title type='text'>Wynajem mieszkań - rynek</title><content type='html'>Wynajem mieszkania z zasobów prywatnych to jedna z możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. Forma ta, w obliczu dość wysokich cen zakupu mieszkań oraz zaostrzenia polityki kredytowej banków na skutek podwyżek stóp procentowych i rekomendacji S, coraz bardziej zyskuje na popularności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczmy zatem ile jest ofert wynajmu mieszkań w pięciu największych miastach w Polsce i jak kształtują się w nich stawki czynszowe. Pomoże nam w tym portal oferty.net, który zawiera prawie 550 tys. ofert nieruchomości z całego kraju, w tym także liczne oferty wynajmu lokali mieszkalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawdzone zostały oferty dodane w ciągu ostatnich 30 dni (15.07-14.08.2008) w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu. Na rozbieżności cenowe wpływ mają głównie takie czynniki, jak: lokalizacja, powierzchnia i standard. Do oferowanej ceny wynajmu nierzadko trzeba jeszcze doliczyć czynsz, opłaty eksploatacyjne, a czasem także i kaucję, co znacznie może podnieść całkowity koszt wynajmu mieszkania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Których mieszkań jest najwięcej?&lt;br /&gt;W każdym z analizowanych pięciu miast największą część oferty stanowiły mieszkania dwupokojowe (od 44% do nawet 55% całej oferty danego miasta). Dość dużo na rynku jest także mieszkań trzypokojowych, ale poszukiwanych często kawalerek jest już znacznie mniej.&lt;br /&gt;Udział dużych mieszkań – z czterema i więcej pokojami – jest kilkuprocentowy (jedynie w Warszawie udział ten był dwucyfrowy w przypadku mieszkań czteropokojowych, których jest tam właściwie tyle samo co kawalerek).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkania na wynajem&lt;br /&gt;(% całej oferty danego miasta)&lt;br /&gt;   1 pokój  2 pokoje  3 pokoje  4 pokoje  &gt; 5 pokoi&lt;br /&gt;Warszawa  10,95  44,24  31,59  11,31  1,90&lt;br /&gt;Łódź  10,78  51,96  33,33  3,92  ---&lt;br /&gt;Kraków  20,12  45,33  26,97  5,50  2,07&lt;br /&gt;Wrocław  11,51  47,62  30,95  7,54  2,38&lt;br /&gt;Poznań  15,53  55,25  21,46  5,48  2,28&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o średnią cenę metra kwadratowego to zdecydowanie najwyższa jest w Warszawie (51 PLN), zaraz za stolicą znajduje się Wrocław (41 PLN), potem Kraków (37 PLN). W pozostałych dwóch miastach ceny są znacznie niższe – w Poznaniu średnio trzeba zapłacić 32 PLN za m2, a w Łodzi 29 PLN/m2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawa&lt;br /&gt;Stolica Polski imponuje liczbą ofert mieszkań przeznaczonych na wynajem – jest ich prawie 4000, co stanowi 71,5 % wszystkich ofert z pięciu największych miast. Najwięcej lokali znajduje się w Śródmieściu (1056, co stanowi prawie 27% warszawskiej oferty), dużo jest ich także w dzielnicy Mokotów (781–20% oferty).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najdroższą kawalerkę można znaleźć na Starym Mieście – 25 000 PLN za 63 m2, najtańszą w Śródmieściu - 800 PLN za 15 m2. Równie duże rozbieżności cenowe dotyczą mieszkań dwupokojowych – najtańsze można wynająć za 1000 PLN w dzielnicy Praga Płn. (60 m2), najdroższe to już wydatek 22 000 PLN na Bemowie za stosunkowo mały metraż (32 m2). Trzypokojowe mieszkanie można znaleźć już za 1500 PLN (48 m2, Targówek), ale jest i oferta za 25 000 PLN (63 m2, Praga Płd.). Najtańsza propozycja mieszkania czteropokojowego dotyczy lokalu w dzielnicy Białołęka – 2000 PLN za 83 m2, najdroższa to 18 000 PLN za 190 m2 na Mokotowie. Mieszkań z pięcioma i więcej pokojami jest niewiele, przez co trudno przy nich wskazać najczęściej występujący przedział cenowy. Ceny zaczynają kształtować się tutaj na poziomie 2500 PLN (123 m2, Białołęka), a kończą na 16 000 PLN (165 m2, Śródmieście),&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkania na wynajem (PLN/miesiąc) /najczęściej występujące przedziały cenowe/&lt;br /&gt;   1 pokój  2 pokoje  3 pokoje  4 pokoje&lt;br /&gt;Warszawa  1800-2200  2400-3000  2900-3500  3900 - 4500&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kraków&lt;br /&gt;Liczba ofert w Krakowie zdecydowanie odbiega od Warszawy – jest ich 964. Najwięcej mieszkań na wynajem znajduje się w dzielnicy Stare Miasto (23,1%) oraz w dzielnicy Podgórze (23%). Najniższa cena kawalerki to 700 PLN za 20 m2 w dzielnicy Grzegórzki, najwyższa to 4500 PLN za 35 m2 w dzielnicy Zwierzyniec. Mieszkanie z dwoma pokojami można wynająć już za 550 PLN (40 m2, Nowa Huta, mieszkanie w domu jednorodzinnym), ale pojawiło się także i takie za 5 500 PLN (90 m2, Stare Miasto). Najtańsze mieszkanie trzypokojowe znajduje się w dzielnicy Bieżanów - Prokocim – 1100 PLN za 61 m2, najdroższe jest w dzielnicy Stare Miasto – 8000 PLN, ale za 211 m2. Za 1900 PLN (najtańsza oferta) można wynająć mieszkanie czteropokojowe o metrażu 60 m2 na Podgórzu Duchackim, w dzielnicy Krowodrza za 138 m2 trzeba jednak zapłacić nawet 7000 PLN (najdroższa oferta). Ofert z pięcioma i więcej pokojami jest bardzo mało - najtańsze mieszkanie jest w dzielnicy Dębniki (6 pokoi, 116 m2, 2500 PLN), najdroższe w dzielnicy Prądnik Biały (5 pokoi, 207 m2, 8000 PLN).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkania na wynajem (PLN/miesiąc) /najczęściej występujące przedziały cenowe/&lt;br /&gt;   1 pokój  2 pokoje  3 pokoje  4 pokoje&lt;br /&gt;Kraków  1200-1500  1500- 2000  2000-2500  2000-2400;&lt;br /&gt;3000-3500&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łódź&lt;br /&gt;W tym mieście w ciągu ostatnich 30 dni zgromadziło się najmniej spośród prezentowanych miast ofert – zaledwie 102. Najwięcej jest ich w Śródmieściu (33,6%), najmniej w dzielnicy Górna (13%). Kawalerkę można wynająć już za 750 PLN (dzielnica Widzew, 22 m2), ale w tej samej dzielnicy można znaleźć także i taką za 1600 PLN (prawie dwukrotnie większy metraż). Najtańsze mieszkanie dwupokojowe znaleźć można w dzielnicy Łódź Górna za 650 PLN (37 m2), najdroższe w Śródmieściu za 4000 PLN, ale jego metraż wynosi aż 166 m2. Za mieszkanie trzypokojowe można zapłacić nawet 5000 PLN (Śródmieście, 105 m2), ale znalazła się także oferta za 600 PLN (Łódź Górna, 62 m2). Już za 1500 PLN można wynająć w Śródmieściu 85-metrowe mieszkanie z 4 pokojami, jednak takie mieszkanie może kosztować nawet 5000 PLN (Łódź Polesie, 100 m2).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkania na wynajem (PLN/miesiąc) /najczęściej występujące przedziały cenowe/&lt;br /&gt;   1 pokój  2 pokoje  3 pokoje  4 pokoje&lt;br /&gt;Łódź  800-1300  1000-1500  2000-2500  ---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrocław&lt;br /&gt;W stolicy Dolnego Śląska pojawiły się 253 oferty mieszkań na wynajem. Najwięcej z nich (44%) jest w dzielnicy Krzyki, najmniej natomiast (7,5%) w dzielnicy Psie Pole, znajdującej się na obrzeżach miasta. W przypadku kawalerek, najniższa cena z prezentowanych na portalu ofert dotyczy lokalu o powierzchni 16 m2 w dzielnicy Fabryczna i wynosi 700 PLN, najwyższa natomiast – 5 500 PLN - dotyczy lokalu o powierzchni 48 m2 zlokalizowanego w dzielnicy Stare Miasto. Mieszkanie dwupokojowe można znaleźć już za 600 PLN (Psie Pole, powierzchnia 45 m2), najwyższą ceną - 6000 PLN - odznaczało się mieszkanie na Krzykach o powierzchni 83 m2. Wynajem mieszkania trzypokojowego może nas kosztować 1800 PLN (dzielnica Fabryczna, powierzchni 46 m2), ale i 7 500 PLN, jeśli zechcemy wynająć je w dzielnicy Stare Miasto - powierzchnia 110m2). Najdroższe mieszkanie czteropokojowe znajduje się w Śródmieściu - za 130 m2 trzeba zapłacić 15 000 PLN, można jednak znaleźć i takie za 2000 PLN - na Psim Polu o powierzchni 72 m2. Mieszkanie z pięcioma pokojami można wynająć na Psim Polu już za 2700 PLN (100 m2), najdroższe zlokalizowane jest na Krzykach – 7 500 PLN za 125 m2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkania na wynajem (PLN/miesiąc) /najczęściej występujące przedziały cenowe/&lt;br /&gt;   1 pokój  2 pokoje  3 pokoje  4 pokoje&lt;br /&gt;Wrocław  1300-1500  1500-2000  2200 - 2500  3000-3500&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznań&lt;br /&gt;Niewiele mniej ofert – 219 - pojawiło się w Poznaniu, z czego najwięcej znajduje się w dzielnicach: Centrum (18%), Rataje (18%) i Grunwald (15%). Koszt wynajmu kawalerki może wynieść 700 PLN za 28 m2 w dzielnicy Poznań, ale w ofercie znajduje się także mieszkanie za 1500 PLN – w tej samej dzielnicy o powierzchni 35,5 m2. Najniższą cenę za mieszkanie dwupokojowe zaoferowano w dzielnicy Jeżyce - 800 PLN za 62 m2, najwyższa cena dotyczyła mieszkania w Centrum – 3999 PLN za 78 m2. W przypadku mieszkań trzypokojowych ceny zaczynają się od 1200 PLN (40 m2, dzielnica Grunwald), a kończą na 6000 PLN (120 m2, dzielnica Rataje). Najdroższe mieszkanie czteropokojowe znaleźć można w dzielnicy Jeżyce – 6800 PLN za 140 m2. Tam też znajduje się najtańsze tego typu mieszkanie, za które zapłacimy zaledwie 700 PLN za 119 m2, ale z zaznaczeniem, że nadaje się ono do gruntownego remontu. Za 4100 PLN można wynająć mieszkanie pięciopokojowe w dzielnicy Grunwald o powierzchni 180 m2, ale w Centrum można zapłacić i 6000 PLN za powierzchnię 170 m2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkania na wynajem (PLN/miesiąc) /najczęściej występujące przedziały cenowe/&lt;br /&gt;   1 pokój  2 pokoje  3 pokoje  4 pokoje&lt;br /&gt;Poznań  1100-1200  1400-1800  1900-2500  ---&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-3623909928745315252?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/3623909928745315252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=3623909928745315252' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3623909928745315252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3623909928745315252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/08/wynajem-mieszka-rynek.html' title='Wynajem mieszkań - rynek'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-4850621623100224818</id><published>2008-08-17T13:29:00.000-07:00</published><updated>2008-08-17T13:31:36.453-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naftowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ropa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inflacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><title type='text'>Czy taniejąca ropa pomoże gospodarkom na świecie?</title><content type='html'>Zgodnie z prognozą Ministerstwa Finansów i oczekiwaniem ekonomistów, roczna inflacja w lipcu wyniosła 4,8% wobec 4,6% w czerwcu - podał dzisiaj GUS. W najbliższych dniach poznamy lipcową inflację w strefie euro czy USA - wskaźniki mające dziś bardzo istotne znaczenie dla kształtowania koniunktury na rynku akcji. &lt;strong&gt;Kluczowa wydaje się odpowiedź na pytanie czy taniejąca od początku lipca ropa stwarza szanse do ustąpienia presji inflacyjnej, z którą borykają się światowe gospodarki.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Połowa miesiąca to tradycyjnie czas publikacji danych o inflacji na świecie. W ostatnich dniach poznaliśmy różnego typu wskaźniki z Chin, Wielkiej Brytanii i Niemiec za lipiec. Wciąż nie napawają optymizmem. Albo rosną, albo - jak w Chinach - co prawda obniżają się, ale wciąż pozostają na poziomach trudnych do zaakceptowania. W Polsce inflacja nie zaskoczyła. Można jednak oczekiwać, że w sierpniu czeka nas dalszy wzrost.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sezon publikacji danych o cenach&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;W Chinach wskaźnik cen konsumentów (CPI) spadł w lipcu do 6,3% wobec oczekiwanych 6,5% oraz 7,1%w poprzednim miesiącu. Wskaźnik cen producentów (PPI) osiągnął natomiast 10% wobec prognozowanych 9% i 8,8% miesiąc wcześniej. W Wielkiej Brytanii CPI przyspieszył do 4,4%. Na poziomie cen producentów wzrost wyniósł aż 10,2% wobec 10% miesiąc wcześniej i 10,3% oczekiwanych. Bazowy PPI miał 6,7% wobec 6,5% oczekiwanych i 6,4% miesiąc wcześniej. W Niemczech inflacja na poziomie cen hurtowych przyspieszyła do 9,9% wobec zapowiadanych 9% i 8,9% w czerwcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przyspieszenie w USA?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;W najbliższych dniach czeka nas kolejna porcja takich informacji. Jeszcze dziś poznamy zmianę cen importowych w USA (oczekiwany jest minimalny spadek w lipcu do 20,4% z 20,5% w czerwcu). Na jutro zaplanowana jest publikacja wskaźników CPI w Niemczech, USA i strefie euro. U naszego zachodniego sąsiada ma wynieść 3,3% (taki sam poziom, jak w czerwcu), w Stanach Zjednoczonych przyspieszyć do 5,1% (z 5% w czerwcu), a po wyłączeniu cen żywności i paliw pozostać na poziomie 2,4%. W Eurolandzie CPI ma przyspieszyć do 4,1%, a bazowy wskaźnik pozostać na poziomie 1,8%.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Oczekiwanie na pozytywny wpływ tańszej ropy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widać więc, że presja inflacyjna wcale nie ustępuje, ale szansę na to daje trwający od początku lipca spadek cen paliw i innych surowców. Oczekiwanie jednak na to, że problemy z inflacją szybko się rozwiążą jest złudne. Zauważymy, że mimo ostatniej ostrej przeceny ropy 12-miesięczna zmiana wciąż sięga 2/3. To oznacza, że z tej strony utrzymuje się duża presja na wzrost cen. Pozytywny wpływ tańszej ropy, oczywiście przy założeniu, że nie zacznie ona znów iść w górę, może pojawić się dopiero jesienią. Jednocześnie kluczowym pytaniem jest to czy dotychczasowy wzrost cen paliw nie był na tyle duży (12-miesięczna zmiana w szczycie sięgała 95% i była najwyższa od ok. 30 lat), aby doprowadzić do wzrostu oczekiwań inflacyjnych, co z kolei znajdowałoby przełożenie na inflację bazową, która jest główną podstawą podejmowania decyzji przez banki centralne odnośnie stóp procentowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już teraz widzimy, że stopniowo to właśnie inflacja bazowa zaczyna niepokoić, a gdy ta zacznie rosnąć banki centralne nie będą mogły zwlekać z podniesieniem kosztów pieniądza. Dla giełd i rynków obligacji byłaby to zła wiadomość. Równocześnie reakcja inwestorów na pojawiające się wiadomości powinna pokazać, w jakim stopniu uwierzyli, że tańsze paliwa pomogą walczyć z presją inflacyjną. Wydaje się, że rynki nie są przygotowane na żadne rozczarowania w zakresie presji inflacyjnej, więc wyższe odczyty inflacji będą negatywnie odbierane. Jednocześnie jednak musimy pamiętać, że kwestia inflacji i stóp procentowych to nie jedyne czynniki oddziałujące na kondycję rynków finansowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Silny spadek rentowności obligacji&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;W Polsce na uwagę zasługuje bardzo silny spadek rentowności obligacji. Dochodowość obligacji 5-letnich spadła dziś przed publikacją danych poniżej 6,2% z 6,29% we wtorek. Przypomnijmy, że jeszcze na początku lipca rentowność wynosiła 6,88%, zatem od tego czasu spadła już o prawie 70 pkt. bazowych. Spadek rentowność w Polsce ma związek z sytuacją na świecie. Dochodowość niemieckich obligacji 10-letnich spadła od szczytu w drugiej Polowie czerwca już o 49 pkt. bazowych i wynosi obecnie 4,2%.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przypadku polskich obligacji powstaje pytanie czy spadek obserwowany od początku lipca należy traktować jako sygnał odwrócenia trendu (co byłoby dobrą wiadomością dla funduszy inwestujących na rynku długu), czy też czeka nas kolejny ruch w górę, w ramach którego dochodowość mogłaby przekroczyć 7%. Sytuacja na rynku będzie zależała od trzech podstawowych czynników: koniunktury na światowym rynku obligacji, momentu wystąpienia szczytu inflacji w Polsce oraz przyszłości złotego. Obecnie przewiduje się, że poziom 4,2% powinien zatrzymać dalszy spadek rentowności obligacji w Niemczech. W Polsce szczyt inflacji spodziewany jest w sierpniu, kiedy jej poziom może przekroczyć 5%. Jeżeli jednak inflacja nie przestałaby spadać w IV kwartale, oczekiwania dotyczące liczby podwyżek stóp zostałyby z pewnością zaostrzone, co powinno skutkować wzrostem rentowności. Nowym czynnikiem proinflacyjnym jest słabnący złoty. Od szczytu z końca lipca euro zdrożało już o ponad 8 groszy. Jeżeli osłabienie złotego nie okazałoby się zjawiskiem przejściowym, byłby to raczej zły sygnał dla rynku długu.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Katarzyna Siwek, analityk Expandera&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-4850621623100224818?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/4850621623100224818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=4850621623100224818' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4850621623100224818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4850621623100224818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/08/czy-taniejca-ropa-pomoe-gospodarkom-na.html' title='Czy taniejąca ropa pomoże gospodarkom na świecie?'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-9163363563064701325</id><published>2008-07-25T11:21:00.000-07:00</published><updated>2008-07-25T11:36:21.739-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paliw'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='detaliczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='notowania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polsce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paliwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='walut'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sprzedaż'/><title type='text'>Ceny paliw w Polsce</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Ropa tanieje, a paliwa w Polsce nie chcą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To był bez wątpienia emocjonujący tydzień na rynku ropy. Cena surowca w ostatnich dniach uległa znacznej przecenie. Ostatnie spadki cen na międzynarodowych rynkach hurtowych dają polskim kierowcom nadzieję, że zobaczą w kolejnym tygodniu bardziej wyraziste obniżki cen paliw na stacjach.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentarz do sytuacji na rynku paliw w okresie od 21-25 lipca 2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ropa naftowa na światowych giełdach zeszła do poziomu najniższego od 7 tygodni, przełamała trwający od zimy trend zwyżkowy i oddaliła się od niego. W piątkowe przedpołudnie za baryłkę surowca gatunku Brent na giełdzie londyńskiej płacono 127 USD, czyli wyraźnie mniej niż 132,61 USD w poniedziałek, nie wspominając o rekordowym 147,5 USD sprzed dwóch tygodni. W handlu hurtowym w Europie Północno-Zachodniej benzyny w ciągu tygodnia potaniały o prawie 8 proc., zaś oleje napędowe o niecałe 7 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy wiosną ropa naftowa w szybkim tempie drożała, e-petrol.pl pisał o spowalniającej gospodarce światowej i malejącym popycie na ropę i paliwa jako o czynnikach, które mogą zatrzymać te wzrosty, zarówno na świecie, jak i w Polsce. Mało kto wtedy brał to na poważnie. Ostatnie dni pokazują jednak, że dealerzy z rynków naftowych też w końcu zwrócili uwagę na czynniki fundamentalne i właśnie dlatego surowiec zaczął tanieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska złotówka w mijającym tygodniu odnotowała wprawdzie przejściowe, lekkie osłabienie wobec dolara amerykańskiego, jednak, patrząc szerzej, utrzymuje się na bardzo silnym poziomie - przez cały tydzień poruszała się w zakresie 2,01-2,08, a piątkowy fixing USD/PLN w NBP wyniósł 2,0420.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Połączenie niższych cen na rynkach międzynarodowych z wysokim kursem polskiej waluty sprawia, że producenci działający na polskim rynku hurtowym od kilkunastu dni z dnia na dzień obcinają swoje cenniki, a rozmiary spadków są spore.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prognozy na przyszłość bliższą i dalszą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek spodziewamy się, że cena ropy naftowej utrzyma się blisko rejonu 126-127 USD za baryłkę, możliwe jest lekkie, techniczne, korekcyjne odbicie w górę. Brakuje w tej chwili nowych, ważnych wiadomości, które silniej oddziaływałyby na rynek naftowy. W nadchodzących dniach możliwe są dalsze spadki cen ropy naftowej, w kierunku 120 USD, gdzie znajduje się najbliższe poważne wsparcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Baryłka w nieco dłuższej perspektywie powinna obronić ostatnie zniżki. Trudno oczekiwać, by cena ropy naftowej wróciła do zajmowanych przed rokiem poziomów około 80 USD, jednak stabilizacja w rejonie 120-130 USD wydaje się być teraz bardzo prawdopodobna, zakładając, że nie dojdzie na świecie do żadnego konfliktu, sabotażu instalacji naftowych na szeroką skalę, czy innych, niemożliwych do przewidzenia, wydarzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przecena w rafineriach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dynamicznie zmieniające się ceny ropy i paliw na londyńskiej giełdzie surowcowej powodowały, że rafinerie w kraju codziennie ogłaszały zmiany, w ich efekcie znów mamy nowe cenniki. W ostatnich dniach największe wahania dotyczyły hurtowych cen oleju napędowego, który wreszcie, po kilku tygodniach, wyraźnie potaniał - na przestrzeni ostatnich dni aż o 124 zł na 1000 litrów. W przypadku popularnej benzyny 95 średnia cena hurtowa również spadła o niespełna 115 zł. W konsekwencji za diesel i benzynę płaci się w rafineriach niemal tyle samo: średnio 3414,50 i 3412,00 zł netto za 1000 litrów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kierowcy, którzy zapoznali się z niedawnymi prognozami cen detalicznych e-petrol.pl, a tankowali swoje auta w ostatnich dniach, mogli czuć się zawiedzeni. Ostatni tydzień, zamiast obniżek, przyniósł jedynie nieznaczną korektę cen paliw. Benzyna bezołowiowa 95 kosztowała średnio w sprzedaży detalicznej 4,69 zł/l, kierowcy silników Diesla tankowali średnio w cenie 4,70 zł za litr. Cena autogazu, obecnie najbardziej atrakcyjnego cenowo paliwa, wzrosła do poziomu 2,22 zł/l.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;e-petrol.pl prognozuje dalsze spadki cen hurtowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W najbliższych dniach krajowi producenci paliw wprowadzą dalsze obniżki do swoich cenników hurtowych. Prognozy e-petrol.pl na sobotę i wtorek wskazują na wyraźną dalszą możliwość obniżek cen benzyn w obu rafineriach o 35-50 zł. W przypadku oleju napędowego również powinna utrzymać się tendencja spadkowa - w Grupie Lotos przewidywane są kilkunastozłotowe obniżki, w Orlenie spadek do połowy przyszłego tygodnia powinien wynieść nieco ponad 50 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Po ile powinniśmy tankować?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analiza e-petrol.pl na ostatni tydzień lipca wskazuje, że średnia cena benzyny bezołowiowej 95 i oleju napędowego powinna mieścić się w przedziale 4,50-4,56 zł zł/l. Cena autogazu powinna wynieść ok. 2,22-2,26 zł/l. Korekta cen powinna być wprowadzona do cenników stacji paliw, jednak dobiegający końca tydzień po raz kolejny udowodnił, że koncerny nie spieszą się z wprowadzaniem obniżek w sprzedaży detalicznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Aktualne średnie ceny hurtowe paliw (netto/1000 litrów):&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Benzyna bezołowiowa 98: 3539,00 zł &lt;br /&gt;Benzyna bezołowiowa 95: 3412,00 zł&lt;br /&gt;Olej napędowy:          3414,50 zł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ceny detaliczne (brutto za litr) na 30 tydzień 2008 r. (notowanie z dn. 21.07.2008):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Benzyna bezołowiowa 98: 4,95 zł&lt;br /&gt;Benzyna bezołowiowa 95: 4,69 zł&lt;br /&gt;Olej napędowy:          4,70 zł&lt;br /&gt;Autogaz:                2,122 zł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prognoza cen paliw w sprzedaży detalicznej w okresie 28 lipca -3 sierpnia 2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Benzyna bezołowiowa 98: 4,78-4,85 zł/l &lt;br /&gt;Benzyna bezołowiowa 95: 4,50-4,56 zł/l &lt;br /&gt;Olej napędowy:          4,50-4,56 zł/l &lt;br /&gt;Autogaz :               2,22-2,26 zł/l&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opracowanie:&lt;br /&gt;Gabriela Kozan, Szymon Araszkiewicz, e-petrol.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-9163363563064701325?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/9163363563064701325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=9163363563064701325' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/9163363563064701325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/9163363563064701325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/ceny-paliw-w-polsce.html' title='Ceny paliw w Polsce'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5844203249318041385</id><published>2008-07-25T06:33:00.000-07:00</published><updated>2008-07-25T06:35:30.308-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='raport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożyzna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Drogo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='najdroższych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miast'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ranking'/><title type='text'>W Polsce jest drogo!</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Koniec mitu taniej Polski&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rankingu najdroższych miast świata Warszawa skoczyła w ciągu roku z 67 na 35 miejsce - wynika z raportu amerykańskiej firmy konsultingowej Mercer. Koszty życia w stolicy są niemal identyczne jak w Sztokholmie czy Barcelonie. Polacy zawdzięczają to silnej złotówce i niesłabnącemu wzrostowi gospodarczemu - pisze "Dziennik".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Raport obala mit o taniej Polsce leżącej na uboczu Europy. Amerykańscy eksperci wyliczyli, że w Warszawie żyje się drożej niż w Brukseli, Luksemburgu, Berlinie, Hamburgu czy Melbourne. Obliczyli to, opierając się na blisko 200 parametrach. Wzięli pod uwagę m.in. koszty utrzymania, inflację i zmiany kursów walut.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Skok Warszawy to wynik bardzo silnej pozycji złotego &lt;/em&gt;- mówi "Dziennikowi" jedna z autorek raportu, Natahlie Constantine-Metral. &lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Złoty wzmocnił się w stosunku do dolara, a to właśnie Nowy Jork jako stolicę międzynarodowego biznesu wzięliśmy za punkt wyjścia i z nim porównujemy resztę miast - dodaje.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Z raportu wynika, że awans Warszawy w rankingu zaczęli odczuwać przede wszystkim obcokrajowcy odwiedzający to miasto. Z drugiej strony ceny w zagranicznych sklepach stały się dla Polaków o wiele przystępniejsze. (za PAP)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5844203249318041385?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5844203249318041385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5844203249318041385' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5844203249318041385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5844203249318041385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/w-polsce-jest-drogo.html' title='W Polsce jest drogo!'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-1898511706180095230</id><published>2008-07-25T06:25:00.000-07:00</published><updated>2008-07-25T06:32:07.202-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wixepremier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Platforma Obywatelska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przejąć internet'/><title type='text'>Instrukcja Platformy Obywatelskiej</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Przejąć internet!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Schetyna kazał tworzyć dywersyjne oddziały PO w Internecie? Oto sekret ataku Platformy Obywatelskiej w internecie. Stoi za nim tajna instrukcja firmowana nazwiskiem szefa MSWiA Grzegorza Schetyny. Wynika z niej, że wicepremier polecił działaczom młodzieżówki wpisywać na internetowych forach pozytywne komentarze o Platformie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_XSFgfJ_N2Bc/SInVXjuzn7I/AAAAAAAAABA/IVMIAlzX1TI/s1600-h/e_mail_PO.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp0.blogger.com/_XSFgfJ_N2Bc/SInVXjuzn7I/AAAAAAAAABA/IVMIAlzX1TI/s400/e_mail_PO.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226943443245440946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do instrukcji o tworzeniu przez Młodych Demokratów grup do spraw monitoringu internetu dotarł "Fakt". Dziennikarze podali się za młodych działaczy partii i zadzwonili do koordynującego akcję Dariusza Słodkowskiego. To zastępca sekretarza generalnego młodzieżówki Platformy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczegółowe informacje obiecał wysłać pocztą elektroniczną. I wysłał. "Młodzi Demokraci, sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna zwrócił się do nas z prośbą o utworzenie grupy ds. monitoringu sieci. Nie muszę chyba tłumaczyć jak wiele dla Stowarzyszenia znaczy prośba z tej strony" - czytamy w instrukcji. Dalej padają szczegóły: "Praca grupy miałaby polegać na dodawaniu na kilkunastu największych polskich portalach (WP, Onet, Gazeta, Dziennik, Interia) komentarzy życzliwych PO". Działacze mieliby na to poświęcić około 30 minut dziennie. A na koniec w instrukcji pada jeszcze prośba o zachowanie najwyższego stopnia dyskrecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co na to organizatorzy "dywersyjnej" akcji w internecie? Dariusz Słodkowski, pytany o nią przez dziennikarzy, wił się jak piskorz. "Jest to gruba przesada. Przecież to byłaby propaganda" - mówił o akcji. Gdy dziennikarze przytoczyli mu treść dokumentu, był bardzo zmieszany. "Uczciwie przyznaję, że ten tekst jest podkoloryzowany. My nigdy nie podpieralibyśmy się postacią wicepremiera Schetyny" - przekonywał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wicepremier Schetyna odcina się od tej akcji. "Nigdy w życiu nie wydawałem takich dyspozycji. Jeśli ktoś użył mojego nazwiska, to wyciągnę wobec niego konsekwencje" - mówi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu Polskę obiegła informacja, że posłowie PiS codziennie dostają SMS-y z oceną telewizyjnych materiałów. Tak, by sami nie musieli zastanawiać się, czy pokazano ich w pozytywnym świetle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem - za sprawą DZIENNIKA - wyszło na jaw, że parlamentarzyści PO dzień w dzień dostawali propagandowe instrukcje, przygotowane za pieniądze podatników przez Centrum Informacyjne Rządu. Mieli tam napisane czarno na białym, jak mają komentować w imieniu partii bieżące wydarzenia polityczne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-1898511706180095230?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/1898511706180095230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=1898511706180095230' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1898511706180095230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1898511706180095230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/instrukcja-platformy-obywatelskiej.html' title='Instrukcja Platformy Obywatelskiej'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_XSFgfJ_N2Bc/SInVXjuzn7I/AAAAAAAAABA/IVMIAlzX1TI/s72-c/e_mail_PO.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-8193166012007187700</id><published>2008-07-24T13:18:00.000-07:00</published><updated>2008-07-24T13:24:23.575-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oszczędzanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='budżet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inflacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzina'/><title type='text'>Drożyzna - musimy oszczędzać?</title><content type='html'>&lt;em&gt;Oszczędne wydawanie to nie wstyd&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;W budżetach wielu polskich rodzin są rezerwy, które mogą zrównoważyć obecne podwyżki cen. Dzięki racjonalizacji wydatków przeciętna rodzina może miesięcznie wygospodarować dodatkowe kilkaset zł, dzięki czemu wpływ inflacji będzie mniej odczuwalny.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś Sejm debatuje nad informacją rządu na temat przeciwdziałania wzrostowi cen. Powodem dyskusji jest rosnąca inflacja, która dotyka wszystkich z Polaków. Expander sprawdził jak przeciętna polska rodzina może radzić sobie z inflacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysoka inflacja zachęca do bieżącego konsumowania dochodów z uwagi na spadek ich siły nabywczej. Z drugiej strony spadek siły nabywczej dochodów powoduje, że za tę samą pensję można dziś kupić znacznie mniej towarów czy usług niż rok temu. Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw rosną co prawda prawie trzy razy szybciej niż ceny konsumpcyjne, jednak ten dodatni bilans nie dotyczy wszystkich polskich rodzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zrobić w sytuacji, gdy pensje nie rosną jednak tak szybko, jak inflacja? Powstały w ten sposób deficyt w domowym budżecie można uzupełniać na różne sposoby, np. przez zaciągnie pożyczek na większe wydatki. W wielu wypadkach jest to rozwiązanie nieuchronne, zanim jednak sięgniemy po pożyczkę warto przyjrzeć się domowym wydatkom. Trzeba nieco zmienić podejście do kupowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Najlepszym sposobem na drożejące produkty żywnościowe, benzynę, energię elektryczną i inne produkty jest oszczędzanie. Dzięki temu może oszczędzić miesięcznie nawet kilkaset złotych.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje się, że przeciętna rodzina, co miesiąc wydaje 1948 zł. Są to stałe wydatki na opłaty oraz zakup towarów i usług konsumpcyjnych. Szacujemy, że poprzez racjonalizację wydatków tę kwotę można zmniejszyć nawet o 25%. W przypadku rodziny o przeciętnych dochodach równych dwóm średnim pensjom może to oznacza prawie 500 zł oszczędności co miesiąc, czyli 10% do 12% miesięcznych dochodów netto, zatem więcej niż wynosi inflacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak uzyskać takie oszczędności? Pierwszym krokiem do rozpoczęcia oszczędzania jest zapisywanie wszystkich dokonywanych wydatków. Okazuje się, że większość rodzin nie zdaje sobie sprawy ile pieniędzy wydaje i na co. Po miesiącu lub dwóch skrupulatnych zapisów należy przeprowadzić analizę dokonanych wydatków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Najważniejszą pozycją w budżetach Polaków zajmują wydatki na żywność&lt;/strong&gt; (według danych GUS za 2006 rok stanowią one 27% wszystkich wydatków gospodarstw domowych). Kwoty przeznaczone na ten cel można łatwo ograniczyć, zamieniając sklepy na te... gdzie ceny są niższe. Przede wszystkim trzeba zrezygnować z zakupów w mniejszych sklepach, gdzie ceny mogą być o ponad 20% wyższe niż w super- i hipermarketach. Expander szacuje, że ok. 210 zł miesięcznie (7 zł dziennie) można odłożyć kupując, rozsądnie, tzn. porównując ceny w okolicy i wybierając tańsze sklepy. Oczywiście dotyczy to głównie mieszkańców większych miejscowości, którzy mają do wyboru kilka miejsc na robienie zakupów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inną dobrą pozycją do oszczędności są używki np. papierosy. Ich paczka kosztuje średnio 7,5 zł, czyli w ciągu miesiąca osoba paląca paczkę dziennie wydaje 225 zł. Już zmniejszenie liczby spalanych papierosów o jedną czwartą powinno dać prawie 60 zł oszczędności. Korzyści na zdrowiu palacza z powodu zmniejszenia dawki szkodliwej używki nie da się obliczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spore oszczędności może dać też rezygnacja z dojazdu do pracy własnym samochodem na rzecz komunikacji publicznej. Przy założeniu codziennego pokonywania 20 km, ceny benzyny na poziomie 4,5 zł za litr oraz zużycia paliwa na poziomie 7 l/100 km, miesięczny wydatek na paliwo wynosi ok. 160 zł. Jeżeli przyjmiemy cenę biletu miesięcznego na poziomie 55 zł, to w kieszeni zostanie 105 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oszczędzać można też energię elektryczną, gaz czy wodę. Skorzysta na tym nie tylko domowy budżet, ale też środowisko. Zużycie energii można ograniczyć na wiele sposobów - najprostszy sposób: wymiana żarówek w miejscach gdzie światło pali się najczęściej na energooszczędne. Warto też dokładnie sprawdzić starsze urządzenia użytkowane w domu, często mogą być one bardzo energochłonne. Zawsze też warto wyłączać te, których w danym momencie nie używamy. Ograniczenie stałego zużycia o 300W w ciągu całego miesiąca będzie skutkować obniżeniem rachunku za prąd o ok. 50 zł. Wydaje się, że taką oszczędność mogłaby poczynić przynajmniej co druga rodzina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oszczędzając energię przyczyniamy się do obniżenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. To dokładnie pokazuje, że nie należy wstydzić się oszczędzania. Czasy, gdy ostentacyjna konsumpcja była synonimem bogactwa, a oszczędzanie synonimem biedy odeszły już do przeszłości. W racjonalnym wydawaniu pieniędzy nie chodzi o to, by pozbawiać się tego, czego potrzebujmy, ale o to, by kontrolować wydatki oraz zużycie dóbr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaczącą kwotę jesteśmy też w stanie oszczędzić - i to uwaga bez wyrzeczeń - zmieniając swoje kredyty na tańsze. Przykładowo, jeśli spłacamy kredyt hipoteczny na kwotę 300 tys. zł zaciągnięty 3 lata temu na 30 lat, to jego obecne oprocentowanie w złotych wynosi 8,6 proc. (marża 2 proc.). Refinansowanie go przyniesie nam obniżenie oprocentowania o 1 pkt. proc. (dzięki zmniejszeniu marży). W efekcie miesięczna rata spadnie z 2328 zł do 2118 zł, czyli o prawie 200 zł. Tyle samo zyskamy obniżając o 1 pkt. proc oprocentowanie analogicznego kredytu we frankach szwajcarskich. Jeszcze więcej można zyskać przewalutowując swój kredyt właśnie na franki szwajcarskie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-8193166012007187700?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/8193166012007187700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=8193166012007187700' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8193166012007187700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8193166012007187700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/droyzna-musimy-oszczdza.html' title='Drożyzna - musimy oszczędzać?'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-662641098017743730</id><published>2008-07-19T10:54:00.000-07:00</published><updated>2008-07-19T10:56:19.531-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='notebook'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='laptopy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drogie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konfiguracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputer stacjonarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sprzedaż'/><title type='text'>Sprzedaż komputerów w Polsce</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Zapowiadany od kilku lat zmierzch komputerów stacjonarnych wciąż nie nadchodzi. Jak ustaliła „Rz”, sprzedaż tradycyjnego sprzętu wciąż rośnie, a średnie ceny przenośnych pecetów poszły lekko w górę.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze w ubiegłym roku firmy analityczne i producenci sprzętu zakładali, że polski rynek laptopów będzie rósł w tempie przekraczającym nawet 50 proc. rocznie. Miało tak się stać przede wszystkim dzięki spadającym cenom sprzętu. Według szacunków magazynu „CRN” sprzęt przenośny w podstawowej konfiguracji kosztował przed dwoma laty średnio 3 tys. zł. Na koniec 2007 r. – już tylko 2 tys. zł. Głównie dzięki temu w ubiegłym roku maszyny przenośne stanowiły aż 48 proc. wszystkich sprzedanych na polskim rynku komputerów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trend cenowy jednak się odwrócił. – Średnia cena kupowanego w Polsce komputera przenośnego wyniosła w pierwszym kwartale 1130 dol., czyli ok. 2260 zł. Winny jest złoty, który umacnia się w stosunku do dolara – wyjaśnia Jarosław Smulski, analityk rynku firmy IDC Polska. Zapowiedzi rychłego końca stacjonarnych komputerów nie potwierdzają też handlowcy. – Sprzedaż pecetów utrzymuje się na ubiegłorocznym poziomie – mówi Wioletta Batóg, rzecznik Media Saturn Holding, do którego należą sieci Media Markt i Saturn. Podobne spostrzeżenia mają przedstawiciele sieci hipermarketów, które – wbrew pozorom – są ważnym kanałem sprzedaży elektroniki (mają ok. 20 proc. udziału w rynku; w takich sklepach zaczyna sprzedawać np. koncern Dell). – Stacjonarne ciągle sprzedaje się całkiem nieźle, choć ich oferta jest mniejsza niż w przypadku laptopów. Z naszej oferty na pewno nie znikną – mówi Przemysław Skory z Tesco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jak się okazało, rewolucji na rynku nie spowodowały też słynne tanie laptopy za mniej więcej 1 tys. zł. Najsłynniejszy z nich, Asus Eee, wciąż oficjalnie nie pojawił się na naszym rynku. Nie ma pewności, czy w ogóle dojdzie do jego premiery nad Wisłą, bo dostępne w sklepach podobne komputery innych firm (np. Aristo) sprzedają się u nas słabo. – Parametry tych maszyn są zbyt niskie dla wielu użytkowników – uważa Jarosław Smulski z IDC.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komputer stacjonarny o dobrych parametrach w zestawie z monitorem LCD można kupić już za ok. 1,5 – 1,7 tys. zł. Dlatego firma NTT System, największy polski producent komputerów, przewiduje wręcz, że sprzedaż stacjonarnych pecetów będzie wzrastać. – Na rynku nie brakuje klientów szukających sprzętu o wysokich parametrach technicznych za przystępną cenę. W przypadku tanich laptopów ta relacja nie jest już taka oczywista – komentuje Marcin Bogusz, dyrektor działu produktów własnych NTT System.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadyszka na rynku laptopów nie oznacza oczywiście całkowitego triumfu stacjonarnego peceta. Sprzedaż komputerów przenośnych będzie rosła, jednak kilkadziesiąt procent wolniej, niż jeszcze niedawno przewidywano. – W porównaniu z wynikami ubiegłego roku odnotowujemy pod tym względem wzrost na poziomie 10 proc. – mówi Wioletta Batóg. Jak szacuje firma Euromonitor International, w 2008 r. Polacy kupią 2 mln nowych laptopów, w 2012 r. – 2,6 mln. Bardzo podobne są prognozy IDC Polska. – Uważamy, że w 2012 r. przenośne pecety będą stanowiły około 65 proc. wszystkich komputerów używanych w naszym kraju – twierdzi Jarosław Smulski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło : &lt;em&gt;Rzeczpospolita&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-662641098017743730?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/662641098017743730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=662641098017743730' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/662641098017743730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/662641098017743730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/sprzeda-komputerw-w-polsce.html' title='Sprzedaż komputerów w Polsce'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-2852482257531754333</id><published>2008-07-17T12:47:00.000-07:00</published><updated>2008-07-17T12:48:53.038-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wymiana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='waluta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='europa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='firma'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='walut'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przedsiębiorstwo'/><title type='text'>Euro w Polsce</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Czy przyjęcie euro będzie korzystne dla biznesu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Już za kilka lat monety i banknoty z orłem w koronie zastąpione zostaną przez wspólną, europejską walutę. Pytanie nie brzmi, "czy" wymieniać, lecz "kiedy", ponieważ do przystąpienia, do strefy euro Polska zobowiązała się wraz z ratyfikacją Traktatu Akcesyjnego*. Jednak, czym bliżej spodziewanej daty przyjęcia euro, tym mocniej mnożą się wątpliwości. Dylemat, czy jest to korzystna zamiana, maja nawet przedsiębiorcy, którzy postrzegani są jako jedni z głównych beneficjentów wspólnej waluty.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doświadczenia przedsiębiorców z krajów, które w płatnościach wewnętrznych od dłuższego czasu posługują się waluta z charakterystycznym €, przekonują, że cześć obaw jest nieuzasadniona. W skali przedsiębiorstwa na pewno nie należy oczekiwać rewolucji, pod warunkiem, że nie prowadzi się biznesu ściśle związanego z operowaniem różnorodnymi walutami. O ile przedsiębiorcy zarabiający na wymianie walut, będą musieli odnotować znaczny spadek dochodów, o tyle wymiana nie wpłynie znacząco na działalność przedsiębiorców kierujących swoje usługi i produkty wyłącznie na rynek krajowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walutowe ujednolicenie najmocniej odczują polskie kantory, dla których zniknie jedna z najpopularniejszych par walutowych. Ostateczna wymiana walut będzie równie dotkliwa dla całego sektora bankowego – szacuje się, że banki z tytułu prowizji od wymiany walut generują 5 proc. swoich przychodów – udział ten zostanie wyraźnie pomniejszony po konwersji. Z drugiej strony, jako wzorcowy przykład sektora, któremu najmocniej zależy na unii walutowej, podaje się branżę turystyczną, która zyska na obniżeniu kosztów związanych z różnorodnością walutową w Europie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprowadzenie euro do obiegu, niesie ze sobą szereg pozytywnych zjawisk dla biznesu, jednak należy pamiętać, że stopień ich wpływu na funkcjonowanie firmy zależy od branży, profilu działalność i wielkości przedsiębiorstwa. Stąd generalizowanie, w przypadku bilansu potencjalnych zysków i strat, w odniesieniu do przedsiębiorców jako ogółu, nie odda w pełni obrazu skutków związanych z wprowadzeniem nowej waluty. Aby realnie ocenić konsekwencje wprowadzenia euro dla poszczególnych firm, należy odnosić generalne wnioski do poszczególnych przypadków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, co podkreślają zwolennicy nowej waluty, w związku z konwersją walutową, obniżce ulegną koszty transakcyjne w wymianie międzynarodowej. Argument ten szczególnie mocno przemawia do firm, opierających swój biznes, na interesach prowadzonych z podmiotami, z państw strefy euro. W I kwartale 2008 roku do strefy euro trafiło 51 proc. polskiego eksportu – spadek w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego o 3,6 proc. (spadek wyłącznie pozorny, ponieważ wynika ze wzrostu udziału w polskim eksporcie odbiorców z krajów rozwijających się. Dynamika sprzedaży do strefy euro wzrosła w I kw. o 10,6 proc. i wciąż stanowi najważniejszy punkt w bilansie handlowym Polski). Import z Eurolandu zmniejszył się w I kw. z 49,9 proc. do 46,1 proc. r/r . Na podstawie tych danych widać, jak duży udział w międzynarodowych transakcjach handlowych polskich eksporterów i importerów ma euro. Problem zbędnych kosztów był równie znaczący w skali całej Unii. Komisja Europejska szacowała koszty transakcyjne i pokrewne związane z wymianami walut w obrocie wewnatrzunijnym, na poziomie stanowiącym w przybliżeniu 0,5 proc. PKB całej Wspólnoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ujednolicenie waluty obniżyłoby koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa prowadzące wymianę handlowa z zagranica, ale również z podmiotami, z państw trzecich, z którymi dużo łatwiejsze stałoby się wynegocjowanie fakturowania w euro, niż w egzotycznej złotówce. Tuż obok spadku kosztów transakcyjnych nie do przecenienia staje się argument o wyeliminowaniu ryzyka kursowego, w odniesieniu do transakcji rozliczanych w euro. Silna aprecjacja złotego, którą możemy obserwować na przestrzeni ostatnich czterech lat, stała się poważnym ciosem dla rodzimych eksporterów, również tych handlujących z państwami strefy euro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pięcioletnim wykresie pary walutowej EUR/PLN wyraźnie widać czteroletni trend, w którym złotówka umacniała się względem euro. Od szczytu z początku 2004 r. do dziś euro straciło względem złotego aż 35 proc. Na początku roku 2008 nastąpiło przebicie lini wsparcia, co w połączeniu z przesłankami fundamentalnymi, może wróżyć dalsze umacnianie się złotówki, z dużym prawdopodobieństwem przyspieszenia trendu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybkie i stabilnie umacnianie się złotówki, wbrew pozorom może także w pewnym stopniu hamować import; przedsiębiorcy przewidując dalsze umacnianie się złotego, mogą wstrzymywać się z zakupami za granicą, ponieważ w tym wypadku czas działa na ich korzyść. Wchodzimy tu oczywiście na pole spekulacji walutowej, która może wpływać na zyski, lub straty przedsiębiorców, w zależności od strony transakcji po której się znajdują. Na pewno jednak sytuacja ta przynosi obu stronom ryzyko, którego w większości wypadków oba podmioty wołałyby uniknąć. Receptą może być oczywiście zabezpieczanie transakcji przez otwarcie przeciwnej, lewarowanej pozycji na rynku terminowym, jednak po pierwsze pociąga to za sobą koszta, po drugie małe i średnie spółki często nie posiadają ku temu odpowiednich narzędzi i wiedzy. Unia walutowa wyeliminowałaby ten problem, przynajmniej w odniesieniu do transakcji z państwami strefy euro.&lt;br /&gt;Kolejnym argumentem podnoszonym na rzecz jak najszybszego przyjęcia wspólnej waluty jest przekonanie, że przyczyni się to do większej przejrzystości rynku. Stanie się tak dzięki możliwości łatwiejszego porównywania cen wyrażonych w jednej walucie. Nie można jednak zapominać o tym, że poza szerszymi perspektywami dla przedsiębiorców w wyszukiwaniu surowców, półproduktów, podwykonawców i odbiorców, wzrośnie również przejrzystość rynku od strony konsumenta, a co za tym idzie - konkurencja. Będzie to niewątpliwie bardzo korzystne dla rynku jako całości, zwłaszcza dla konsumentów, jednak z punktu widzenia firm, szczególnie o jeszcze nieugruntowanej pozycji rynkowej, może okazać się zabójcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym aspektem, o którym nie można zapominać, jest stabilność euro, które zdążyło urosnąć już do roli drugiej najistotniejszej waluty na świecie. W porównaniu do złotego, relatywnie niewielka presja inflacyjna w Eurolandzie, to także stosunkowo niskie stopy procentowe, a wiec tańsze kredyty, które jak wiadomo są tlenem dla przedsiębiorców. Przyjęcie nowej waluty, zlikwidowałoby problem zwiększonych kosztów obsługi kredytu zawieranego w obcej walucie i ryzyka kursowego, hamującego popyt na kredyty denominowane w euro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łatwiejsze finansowanie inwestycji oraz pozyskiwanie kapitału zagranicznego, szczególnie wyraźnie będą mogły docenić spółki notowane na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Wyeliminowanie ryzyka kursowego oraz skutków pogłębiającej się aprecjacji złotego, może ponadto przynieść pozytywny efekt dla rodzimego rynku akcji. Obecny odpływ zagranicznego kapitału z warszawskiej giełdy spowodowany jest, co prawda raczej ogólną tendencją inwestorów instytucjonalnych do unikania zaangażowania na rynkach wschodzących w czasach niepewnej koniunktury, nie można jednak bagatelizować, negatywnego wpływu umacniającego się złotego, na decyzje o ewentualnym powrocie inwestorów zagranicznych na GPW. Wycena walorów we wspólnotowej walucie, na pewno przełoży się na zwiększone zainteresowania polskimi spółkami, wśród inwestorów z krajów strefy euro oraz podniesie wiarygodność polskiej giełdy w oczach inwestorów z państw trzecich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może już niedługo wszyscy polscy przedsiębiorcy będą mogli zawierać między sobą transakcje w walutach obcych, nie czekając na wejście Polski do strefy euro. Obecnie, zgodnie z prawem, polskie firmy mają obowiązek, wyrażać wzajemne zobowiązania wyłącznie w złotówkach. Umowa zawarta z pominięciem tego zastrzeżenia, może zostać anulowana. Zwolnione z tego obowiązku, są jedynie firmy posiadające indywidualne zezwolenie Prezesa Narodowego Banku Polskiego. Zniesienie tego ograniczenia, jest jednym z postulatów tzw. pakietu Szejnfelda.&lt;br /&gt;Obecnie w Sejmie znajduje się już rządowy projekt nowelizacji Kodeksu Cywilnego oraz Prawa Dewizowego. Projekt dotyczy zniesienia tzw. zasady walutowości zakładającej przeprowadzanie transakcji na obszarze Polski jedynie w walucie polskiej oraz rezygnacji z wymogu uzyskiwania indywidualnego zezwolenia dewizowego; przeliczanie zobowiązań pieniężnych w walutach obcych na PLN odbywać się będzie według średniego kursu NBP, z dnia wymagalności roszczenia. W przypadku zwłoki dłużnika, wierzyciel będzie mógł żądać zapłaty w walucie polskiej według jej wartości z dnia, w którym zapłata jest dokonywana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprowadzenie euro to jednak nie tylko korzyści. Przedsiębiorcy pamiętać musza również o drugiej stronie medalu, ponieważ ujednolicenie walutowe niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa. Przyjęcie euro przez Polskę, oznaczać będzie realną rezygnacje z prowadzenia suwerennej polityki monetarnej. Wszystkie narzędzia wykorzystywane do tej pory przez Radę Polityki Pieniężnej, przejdą w ręce Europejskiego Banku Centralnego, który w swojej działalności może nie uwzględniać interesów słabszych ekonomicznie regionów Unii, takich jak Polska, której wkład w tworzenie europejskiego PKB to zaledwie 3 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachodzi również ryzyko, że poszerzona o nowe kraje Unia, nie będzie w stanie poradzić sobie w przypadku występowania w gospodarkach poszczególnych krajów zjawiska asymetrycznych wstrząsów. Wstrząsy takie, zgodnie z teorią optymalnych obszarów walutowych (teoria Mundella), mogą być łagodzone przez wysoką mobilność siły roboczej, elastyczne ceny i płace oraz zdolność, do wygenerowania wystarczającej pomocy finansowej ze szczebla centralnego dla potrzebujących regionów. Takich warunków Unia Europejska nie spełnia. Abstrahując od ostatnich fal emigracji zarobkowej, należy stwierdzić, że mobilność siły roboczej w Unii, na tle Stanów Zjednoczonych, jest wysoce niezadowalająca. Szeroko rozbudowane uprawnienia i regulacje socjalne, wpływają negatywnie na elastyczność płacową, a tak naprawdę niewielki budżet centralny Unii nie stanowi gwarancji skutecznej reakcji w razie potrzeby wygenerowania impulsu, do pobudzenia borykającej się z trudnościami gospodarki regionalnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagrożenia, które wynikają ze scedowania uprawnień do prowadzenia suwerennej polityki monetarnej, można łatwo przenieść ze skali makro, na działalność poszczególnych przedsiębiorstw, które mogą zostać zmuszone, do radzenia sobie w niesprzyjających warunkach ekonomicznych, przy słabej koniunkturze, z którą Bank Centralny ulokowany w odległym Frankfurcie, nie będzie sobie w stanie poradzić. Odpowiedzią Komisji Europejskiej na ryzyko wystąpienia takiego zagrożenia jest stwierdzenie, że handel pomiędzy wysoko uprzemysłowionymi krajami Unii, ma w dużym stopniu charakter wewnątrzprzemysłowy. Prowadzi to do struktury, w której kraje kupują i sprzedają, te same kategorie produktów. Stad ewentualny szok popytowy będzie miął charakter symetryczny. O ile takie wytłumaczenie ma sens w przypadku państw „starej Unii”, o tyle nie łagodzi obaw przedsiębiorców z nowych państw członkowskich, których gospodarki znajdują się na innych etapach rozwoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, z wprowadzeniem euro dla przedsiębiorców, wiążą się również koszta, o których rzadko się wspomina, a nie da się ich uniknąć. Chodzi o nakłady, które musza być poniesione, aby dostosować strukturę firmy do nowej sytuacji ekonomicznej, w jakiej się znajdzie. Zaczynając od kosztów dostosowania mechanizmów księgowości i rachunkowości, a kończąc na odnalezieniu się, na rynku, gdzie nagle „przybyło“ kilkaset milionów nowych konsumentów, ale i wiele podobnych podmiotów gospodarczych, które będą chciały o nich konkurować. Cześć przedsiębiorców, szczególnie z branż o wysokiej mobilności, obawia się skokowego wzrostu konkurencji, z którym nie będzie sobie w stanie poradzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu, euro to także zwiększone koszty w okresie funkcjonowania obok siebie nowej i starej waluty, wynikające z konieczności podwójnego przeliczania cen. Jednak, największe chyba obawy związane ze wspólna waluta budzą inflacjogenne właściwości „teuro“*, szczególnie w odniesieniu do wzrostu cen pospolitych usług i produktów pierwszej potrzeby.&lt;br /&gt;* Niemcy uważają, że po wprowadzeniu euro, ceny podstawowych produktów w Niemczech, wzrosły średnio o 20 proc., dlatego przyjęło się potoczne określenie nowej waluty od przymiotnika "teuer", oznaczającego "drogo".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak pokazują przykłady państw, które doświadczyły już tego zjawiska, wzrost cen wcale nie uderza wyłącznie w konsumentów. Równie mocno odczuwają to przedsiębiorcy. Co prawda, cześć z nich na pewno wykorzysta okazję, do podniesienia cen swoich produktów i usług, lub przynajmniej do zaokrągleń w górę, jednak należy pamiętać, że zyski te zostaną pomniejszone o równoczesny wzrost cen takich dóbr jak energia, woda, czy część surowców. W ogólnym bilanse okazuje się, że podnoszenie cen po przyjęciu euro, ma częściej charakter ochrony rentowności i pogoni za innymi, niż okazji do dodatkowego zarobku. Obawy o skokowy wzrost cen stara się rozwiać Eurostat, wg ktorego w 2002 r. wpływ nowej waluty na wzrost inflacji strefy euro, wyniósł zaledwie 0,12 - 0,29 proc. Tych danych nie potwierdzają zakrojone na szeroką skalę badania, które przeprowadzono w rok po przejściu na euro pierwszych 11 państw Wspólnoty Europejskiej. Wynika z nich, że aż 93 proc. respondentów po konwersji walut zauważyło realny wzrost cen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, wprowadzenie euro w skali mikroekonomicznej, poza okresem przejściowym, nie wywoła perturbacji w polskich firmach. Najbardziej skorzystają podmioty prowadzące zagraniczną wymianę handlową oraz firmy szukające kapitału na rozwój i inwestycje. Korzyści niestety oddziaływać będą na przedsiębiorców w sposób bardzo selektywny. Dużo dotkliwsze mogą okazać się skutki makroekonomiczne, które przedsiębiorcy odczują w razie spadku koniunktury, lub lokalnego kryzysu, którego EBC nie będzie w stanie skutecznie łagodzić. W dłuższej perspektywie wprowadzenie euro jest niezbędne do pogłębienia procesu integracji. Uzasadnione obawy ekonomistów wskazują jednak, że na dalszą integrację może być jeszcze za wcześnie, a specyfika unijnej gospodarki grozi osłabieniem dynamiki rozwoju polskiej przedsiębiorczości. Dlatego z euro należy pogodzić się jako z koniecznością, ale zdaniem coraz większej ilości przedsiębiorców, nie należy nadmiernie śpieszyć się z jego przyjęciem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jarosław Ryba, Bankier.pl&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Traktat Akcesyjny zobowiązał Polskę i pozostałe państwa kandydujące, do wstąpienia do strefy euro. Nowi członkowie nie wynegocjowali, możliwości zrezygnowania z uczestnictwa w unii walutowej, tzw. klauzuli opt-out. Państwa objęte tą klauzulą, to Wielka Brytania i Dania. Kraje te, wraz ze świadomie nie przystępującą do ERM II Szwecją, do dziś, korzystają z przywileju pozostawania poza strefą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-2852482257531754333?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/2852482257531754333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=2852482257531754333' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2852482257531754333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2852482257531754333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/euro-w-polsce.html' title='Euro w Polsce'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-2773535735249375127</id><published>2008-07-16T12:23:00.000-07:00</published><updated>2008-07-16T12:25:03.421-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bank'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany rządu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inflacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsumenci'/><title type='text'>Inflacja drenuje portfele</title><content type='html'>&lt;strong&gt;I dobre samopoczucie konsumentów&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Podawane oficjalnie wskaźniki inflacji, czyli przeciętnego wzrostu cen dóbr i usług konsumpcyjnych istotnie rozmijają się z odczuciami konsumentów. Wyjaśnienie tego zjawiska ma dwa oblicza – metodologiczne i życiowe.&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;W czasach rosnącej inflacji pojawiają się pytania, co tak naprawdę ona obrazuje. Manipulowanie wskaźnikiem inflacji poprzez zmiany koszyka dóbr sugerują wszyscy uczestnicy rynku, czy jednak w ogóle CPI może być obiektywne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony obliczany wskaźnik inflacji jest jedynie średnią ważoną zmiany cen dla ustalonego koszyka dóbr. Oznacza to, że urząd statystyczny określa przeciętną strukturę naszych wydatków. W krajach szybko rozwijających się, w których struktura konsumpcji istotnie się zmienia, oznaczać to może problemy z określenie rzeczywistego poziomu inflacji. Niestety nie można zastosować w Polsce takich samych koszyków dóbr, jak w krajach bogatych. Te kraje po prostu mają jeszcze mniejszy udział wydatków bytowych. Licząc ich miarą mielibyśmy do czynienia z dezinflacją, czy wręcz z deflacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W praktyce prawidłowością jest obecnie spadek średniego udziału wydatków na żywność, energię i inne koszty bytowe w koszyku dóbr. W związku z tym spektakularne wzrosty cen np. żywności wbrew pozorom nie wpływają na równie wysoki wzrost inflacji. Subiektywnie jednak konsumenci odczuwają je najbardziej. Wynika to po prostu z efektu psychologicznego – zakupy żywności dokonywane są codziennie, zmiany cen tych dóbr codziennie kontrolujemy i są one dla nas najbardziej widoczne, stąd dolegliwe. Sporadyczny zakup telewizora, sprzętu AGD już nie budzi takich emocji, chociaż pod względem wartości stanowi znaczący element budżetów domowych. Po zsumowaniu tego rodzaju wydatków może okazać się, że wydajemy na dobra trwałego użytku dużo więcej pieniędzy, niż na żywność. Statystycznie natomiast spadek cen np. sprzętu RTV, usług telekomunikacyjnych może mieć więc większy wpływ na wynik inflacyjny niż wahania cen żywności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc obiektywnie polskie społeczeństwo staje się coraz bogatsze, może jeszcze nie bogate, ale np. większość gospodarstw domowych wyposażona jest już w pralkę automatyczną i inny sprzęt trwałego użytku, o którym kilkanaście lat temu większość mogła tylko pomarzyć. Czy w związku z tym czujemy się lepiej? Paradoksalnie niekoniecznie, gdyż odczucia co do stanu posiadania są względne. W takim wypadku to właśnie subiektywność odczuć będzie miała wpływ na postrzeganie inflacji i tzw. oczekiwania inflacyjne. Wskaźnik inflacji nie obrazuje, więc wprost i całkowicie ogólnego poziomu zmiany cen, bo jest to po prostu niemożliwe. W takim razie otwarte będzie pytanie, czy może być stosowany, jako uniwersalny miernik zmian cen dla potrzeb, chociażby waloryzacji świadczeń wypłacanych emerytom i rencistom. W pewnym sensie bardziej sprawiedliwa okazałaby się inflacja liczona dla koszyka dóbr i usług nabywanych przez daną grupę społeczną. W sensie metodologicznym dość trudno byłoby jednak taki wskaźnik obliczyć, bo jak np. kwalifikować wydatki pracujących emerytów, których tak przecież wielu jest w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dyskusji nie byłoby, gdyby inflacja była niska i stabilna, a wszyscy byliby o tym przekonani. Warunkiem tego jest natomiast skoordynowana i przewidywalna polityka pieniężna. Nie da się tego uzyskać bez stabilnych finansów i współpracy banku centralnego oraz rządu.&lt;/strong&gt; Dla rządu inflacja („kontrolowana”) nie jest jednak rozwiązaniem najgorszym, gdyż w pierwszej rundzie zwiększa nominalne dochody budżetowe. W końcu jednak za rozrzutność państwa trzeba będzie zapłacić i solidarnie zapłacą wszyscy, chociaż niektórzy odczują to bardziej. Tutaj następuje pierwsze zderzenie interesów. Pozostaje bank centralny, który kontrolując podaż pieniądza „monetarnie” w ostatecznym rozrachunku odpowiada za realną inflację –  jak na razie ustawowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bogusław Półtorak&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-2773535735249375127?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/2773535735249375127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=2773535735249375127' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2773535735249375127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/2773535735249375127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/inflacja-drenuje-portfele.html' title='Inflacja drenuje portfele'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-7303467087342391276</id><published>2008-07-16T02:27:00.000-07:00</published><updated>2008-07-16T02:29:30.106-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lekarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='abw'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='służba zdrowia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skorumpowany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poradnik'/><title type='text'>PORADNIK DLA SKORUMPOWANEGO LEKARZA</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Gdy ABW lub CBA puka do twoich drzwi&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Krótki kurs, co robić w razie zatrzymania przedstawia "Służba Zdrowia"&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nikt nie musi dostarczać dowodów swojej winy. Jeśli więc uznasz, że lepiej będzie, jak połkniesz swoją kartę SIM, nie bój się, że usłyszysz z tego powodu zarzuty - takie rady można znaleźć w periodyku "Służba Zdrowia", o którym pisze "Gazeta Wyborcza". Instrukcja "Niezbędnik medyka" to odpowiedź na coraz częstsze zatrzymania lekarzy i krótki kurs, jak się zachować, gdy o 6 rano CBA, CBŚ lub ABW zapuka do naszych drzwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego "Służba Zdrowia" zdecydowała się na przygotowanie takiej publikacji? "Policja, służby antykorupcyjne i prokuratura - po latach bezczynności - wzięły sobie za cel służbę zdrowia. Mroczna, zagęszczająca się atmosfera wokół lekarzy wtargnęła nawet do serialowego szpitala w Leśnej Górze: jeden chirurg już 'siedzi', drugi - kultowy doktor Burski [Jakub Burski - jeden z głównych bohaterów serialu paramedycznego 'Na dobre i na złe' - przyp.red.]- ma kłopoty z agentami - można przeczytać w poradniku.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;Autorką prawnych porad jest mec. Barbara Kondracka.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;1. Żądaj dokumentów&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Przede wszystkim nie można wpadać w panikę - radzi mec. Kondracka. Jak wyjaśnia, "zatrzymany nie oznacza podejrzany, podejrzany to nie to samo co oskarżony, a oskarżony - to jeszcze nie winny".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, ani przeszukanie, ani zatrzymanie nie może odbyć się "bez kwitu". Aby przeszukać mieszkanie lub gabinet, agenci lub policja muszą mieć postanowienie prokuratury lub sądu. Jeśli chcą zatrzymać daną osobę - muszą mieć nakaz zatrzymania. Jest to o tyle ważne, że na takie akcje jak przeszukanie czy zatrzymanie można składać zażalenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2. Patrz im na ręce&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Osoba, której mają być przedstawione zarzuty, nie ma obowiązku dostarczania dowodów swojej winy. Jeśli więc - w stresie - uzna, że lepiej będzie, jak połknie kartę SIM, nie musi się obawiać, że usłyszy z tego powodu zarzuty.      &lt;br /&gt;"Niezbędnik medyka"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według "Niezbędnika", nie wolno nam stać lub siedzieć jak sparaliżowanym. - Musimy patrzeć funkcjonariuszom na ręce - radzi mec. Kondracka. Podkreśla, że mamy prawo być obecni podczas przeszukania. Ale uwaga! ABW, CBŚ czy CBA mogą zarekwirować wszystko, czym są zainteresowane - w tym także laptop lub komórkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;3. Lecz zęby i dbaj o zdrowie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;W niezbędniku znalazła się także wskazówka praktyczna: "przed wyjściem zabierz kosmetyczkę: szczoteczkę i pastę do zębów, mydło, dezodorant, chusteczki higieniczne, przynajmniej 3 pary bielizny, klapki pod prysznic. Ubierz się w sportowe, wygodne, ciepłe ubranie. Zabierz leki. W areszcie tzw. paczkę higieniczną otrzymasz po miesiącu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Służba zdrowia" przestrzega także, by na bieżąco leczyć zęby i prowadzić badania kontrolne. - W więzieniu zdrowie tylko tracisz - brzmi gorzka refleksja poradnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;4. Wynajmij adwokata...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Bez konsultacji z adwokatem, po zatrzymaniu, nie powinniśmy - we własnym interesie - powiedzieć ani słowa! Nawet... potwierdzić swoich danych osobowych. Osoba zatrzymana ma prawo milczeć. W amerykańskich filmach policjanci podczas zatrzymania wygłaszają formułkę: "Odtąd każde słowo może być wykorzystane przeciwko tobie". Ta sama zasada obowiązuje w Polsce - każde słowo wypowiedziane od momentu zatrzymania może być wykorzystane przeciwko nam!      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Niezbędnik medyka"&lt;br /&gt;- Gdy funkcjonariusze zapytają, kogo powiadomić o zatrzymaniu, powinna być to osoba, która będzie wiedziała, co powinna zrobić - krótko mówiąc, wynająć prawnika. - Brak obrońcy może nas bardzo drogo kosztować - nawet kilka lat pozbawienia wolności! - przestrzega "Służba Zdrowia".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;5. ...I nic nie mów&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Za najważniejsze poradnik uznaje jednak milczenie. Przy zatrzymaniu w Polsce, podobnie jak w amerykańskich filmach, obowiązuje reguła, że "odtąd każde słowo może być wykorzystane przeciwko tobie". - Osoba zatrzymana ma prawo milczeć - podpowiada Kondracka. A więc żadnych rozmów, wyjaśnień, zeznań, układów z prokuratorem. - To one właśnie często stają się "gwoździem do trumny" - ostrzega "Niezbędnik".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odradza się też jakiekolwiek rozmowy z mediami bez konsultacji z adwokatem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Lekarze protestują&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według "Gazety WYborczej", środowisku lekarzy publikacja się nie spodobała. Uważają, że artykuł stawia ich w złym świetle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-7303467087342391276?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/7303467087342391276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=7303467087342391276' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/7303467087342391276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/7303467087342391276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/poradnik-dla-skorumpowanego-lekarza.html' title='PORADNIK DLA SKORUMPOWANEGO LEKARZA'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5423719091248090520</id><published>2008-07-15T11:05:00.000-07:00</published><updated>2008-07-15T11:06:47.673-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieniężnej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inflacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityki'/><title type='text'>Inflacja</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Komentarze członków RPP&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Przyspieszenie podwyżek płac mogłoby wywołać 50pkt podwyżkę, ale „błędem byłoby, gdybyśmy spróbowali … inflacji szybko się pozbyć, radykalnie podnosząc stopy”&lt;/em&gt; - Andrzej Wojtyna w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem głównym dylematem teraz jest to, czy gdy wzrost zwolni, to inflacja jednocześnie utrzyma się na wysokim poziomie. Większa inflacja determinuje wyższe oczekiwania inflacyjne, zwłaszcza że stosunkowo dużą część stanowią nasze wydatki na żywność… Jeśli z firm będą napływać sygnały, że zaspokajają żądania płacowe pracowników (które mają źródło w coraz wyższych cenach m.in. żywności), to będzie wyraźny znak, że zaczynają się pojawiać efekty drugiej rundy. Wtedy byłoby wskazane, by Rada pokazała, jak jest zdeterminowana w sprowadzeniu inflacji ponownie w pobliże celu. Jeśli ryzyko byłoby rzeczywiście dużo większe i chcielibyśmy pokazać, że chcemy zadziałać zdecydowanie na oczekiwania, to moglibyśmy sięgnąć głębiej do naszego arsenału i podnieść stopy o 0,5 pkt proc. Boję się, że to ryzyko efektów drugiej rundy może wzrosnąć, zwłaszcza jeśli tegoroczne zbiory w rolnictwie nie będą korzystne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sądzę, by silny złoty był poważnym zagrożeniem, o ile wydajność pracy będzie rosła w niezłym tempie. Ważne jest też, jak kurs zareaguje na spowolnienie wzrostu. Nie unikniemy przez najbliższe kilka kwartałów tego, że niższemu wzrostowi będzie towarzyszyć wyższa inflacja. Błędem byłoby, gdybyśmy spróbowali tej inflacji szybko się pozbyć, radykalnie podnosząc stopy. Należy bowiem tak prowadzić politykę pieniężną, by ograniczać wahania i inflacji, i wzrostu gospodarczego. Nie mówię, że wzrost gospodarczy jest tak samo ważny jak inflacja. Chodzi o równoczesne ograniczanie wahań, żeby przez nadmierne podniesienie stóp nie zahamować wzrostu produkcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Rzeczpospolitej z kolei całkiem łagodne wypowiedzi jastrzębi RPP, Dariusza Filara („Jeśli polska waluta nadal będzie podążała tą ścieżką, jest szansa na to, że wzrost inflacji wyhamuje. Wszystko zależy jednak od sytuacji w najbliższych miesiącach. – Uważam, że możemy sobie obecnie pozwolić na obserwację rynku. Nie ma presji do podejmowania decyzji o kolejnych podwyżkach. Nowa projekcja inflacji, która ukaże się w październiku, da już więcej odpowiedzi na pytania o przyszłość”) oraz Mariana Nogi („Teraz jest najlepszy czas, aby wyczekać i obserwować, jak zachowują się ceny i waluta. Ewentualne decyzje będzie można podjąć po październikowej projekcji.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to znaczy: Komentarze Dariusza Filara i Mariana Nogi nie pozostają wątpliwości, że na razie RPP nie myśli o podwyżkach stóp przed październikiem. Dane makroekonomiczne mogą te opinie jednak zmienić. Tym czasem oczekiwania Andrzeja Wojtyny wskazują jednak na planowaną podwyżkę – wbrew rynkowym oczekiwaniom jej braku wyrażonym w kontraktach FRA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inflację w czerwcu szacujemy na tym samym poziomie co Ministerstwo Finansów, czyli 4,5%r/r (ta sama liczba określa konsensus rynkowy). Jest to o 0,1pp wyżej niż wynik za maj. Odnotowana w czerwcu inflacja cen paliw wraz z ruchem w górę inflacji bazowej są przyczynami tego nieznacznego przyspieszenia. Wpływ zmian cen żywności pozostał według naszych szacunków taki sam jak miesiąc wcześniej. Inflacja w Czechach i na Węgrzech była mniejsza od oczekiwanej, szanse na podobną niespodziankę w Polsce istnieją, ale są raczej niewielkie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spodziewamy się, że w czerwcu nastąpiła kontynuacja znaczących wzrostów płac nominalnych. Nasze prognozy wskazują, że w pozostałych miesiącach 2008 średni wzrost realnych wynagrodzeń będzie bliski 8%. Jeśli zgodnie z nasza oceną zatrudnienie wykaże spadek dynamiki r/r to przypisać to należy efektowi statystycznemu – istotne przyspieszenie liczby zatrudnionych rozpoczęło się w ubiegłym roku właśnie w czerwcu.&lt;br /&gt;Interpretacja czerwcowych danych o produkcji wciąż będzie utrudniana przez układ świąt ruchomych (Boże Ciało wypadało w 2007 roku w czerwcu, teraz w maju). O ile miesiąc temu próbowaliśmy się dopatrzyć, czy niezwykle niski odczyt (2,3%r/r) oznacza faktycznie słabnięcie koniunktury, o tyle teraz efekt świąt będzie przesuwał tempo wzrostu produkcji górę maskując spowolnienie, którego symptomy zawarte były we wskaźniku PMI (zejście głębiej poniżej 50pkt – z 49,3 do 47,9 w czerwcu). Nasza prognoza 8,5%r/r oznacza, że koniunktura w Polsce doznała uszczerbku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to znaczy: Dziś dane M3, ale najważniejsze informacje w tym tygodniu to inflacja i płace (jutro) oraz produkcja (w piątek).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strategia rynkowa&lt;br /&gt;W weekend ukazały się informacje że Fed będzie ratował Fannie Mae i Freddie Mac, filary rynku mieszkaniowego w USA gdyby była taka potrzeba, co po 40-proc stratach w ostatnim tygodniu może przynieść stabilizację na rynku giełdowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś aukcja bonów, a rynek papierów skarbowych może ustabilizować się w oczekiwaniu na jutrzejsze dane o inflacji. Na rynku walutowym, naszym zdaniem czas na korektę i po testowaniu 3,25/€ kurs EUR/PLN może podskoczyć powyżej 3,30, przynajmniej na krótko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to znaczy: Kup EUR/PLN po 3,2595, cel 3,32, stop-loss 3,25/€.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5423719091248090520?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5423719091248090520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5423719091248090520' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5423719091248090520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5423719091248090520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/inflacja.html' title='Inflacja'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-4593488281112695209</id><published>2008-07-15T10:59:00.000-07:00</published><updated>2008-07-15T11:01:14.856-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sprawiedliwości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kodeks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='europejska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='unia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wymiar'/><title type='text'>Wymiar sprawiedliwości w Unii Europejskiej</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Ocena dostępu do wymiaru sprawiedliwości w sprawach cywilnych w Unii Europejskiej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ponad połowa obywateli Unii Europejskiej (55%) uważa, że w innym państwie członkowskim niż zamieszkiwane trudno jest uzyskać dostęp do wymiaru sprawiedliwości w sprawach cywilnych, dwóch na dziesięciu Europejczyków (17%) uważa to za łatwe, a trzech na dziesięciu (28%) nie potrafi tego ocenić - wynika z ostatniej fali badania Standard Eurobarometr, przeprowadzonego przez TNS Opinion na zlecenie Komisji Europejskiej.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z badania, obejmującego ponad  26 700 osób z 27 państw członkowskich, wynika, że we wszystkich krajach przeważa opinia o trudnym dostępie do wymiaru sprawiedliwości w sprawach cywilnych poza swoim krajem. Niemniej jednak, siła tego poglądu różni się w zależności od państwa. Ocena dostępu jako łatwego jest najwyższa w Słowenii (31%) i we Włoszech (27%), ponad jedna piąta badanych podziela ten pogląd  także w Hiszpanii (24%), w Polsce i w  Finlandii (po 22%) oraz w Belgii (21%).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponad 8 na 10 badanych w Szwecji (89%) i w Grecji (82%) uważa, że dostęp do wymiaru sprawiedliwości w innym kraju członkowskim jest trudny. Należy zauważyć, że różnice w opiniach mogą być spowodowane dużym zróżnicowaniem w liczbie wskazań “trudno powiedzieć”, które wahają się od 3% w Grecji i 7% w Szwecji do 45% na Łotwie,  44% na Litwie i 43% w Irlandii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opinie badanych różnią się znacząco ze względu na zmienne społeczno-demograficzne, w szczególności miejsce urodzenia, wiek i wykształcenie. Postrzeganie dostępu do wymiaru sprawiedliwości w innym państwie jako trudnego rośnie wraz z wiekiem (57% badanych powyżej 55 roku życia i 52% badanych pomiędzy 15 a 24 rokiem życia). Opinie odwrotne zależą także od wykształcenia: im dłużej badany uczy się w pełnym wymiarze godzin, tym częściej uważa dostęp za łatwy (25% studentów i 20% badanych studiujących do wieku 20 i więcej lat, z kolei jedynie 13% z tych, którzy zakończyli edukację w wieku 15 lat lub mniej). Duże różnice w opinii występują także w zależności od miejsca urodzenia. Podczas gdy 17% badanych, którzy urodzili się w kraju, w którym badanie jest przeprowadzone,  ocenia dostęp jako łatwy, to opinię tę podziela także aż 25% z tych respondentów, którzy urodzili  się w innym kraju UE. W przypadku obywateli spoza UE dostęp do wymiaru sprawiedliwości jest łatwy dla 11% Europejczyków i dla 21% obywateli z innych kontynentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W badaniu przeprowadzonym przez TNS Opinion sprawdzano również, jakie są główne obawy Europejczyków dotyczące dostępu do wymiaru sprawiedliwości w innym kraju Unii Europejskiej. Pięciu na dziesięciu respondentów wskazało, że nie znałoby zasad postępowania sądowego w innym państwie (52%). Bariera językowa jest drugą główną obawą odnośnie korzystania z wymiaru sprawiedliwości, wymienianą przez 4 na 10 badanych (40%). Koszty postępowania sądowego (27%) oraz brak zaufania do procedur (20%) również wzbudzają obawę u znaczącej liczby Europejczyków. Pozostałe obawy to czas trwania postępowania sądowego (14%) oraz odległość pomiędzy państwami (10%). Jedynie 3% badanych wskazuje, że nie miałoby żadnych obaw, gdyby potrzebowało dostępu do wymiaru sprawiedliwości w innym państwie członkowskim UE. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analiza wyników wskazuje na różnicę w postrzeganiu barier w dostępie do wymiaru sprawiedliwości przez obywateli mieszkających w państwach „starej 15” oraz  przez obywateli nowych państw członkowskich. W EU15 respondenci częściej wskazują jako obawy: „nieznajomość reguł” (54% EU15, 47% w NPC12), „brak zaufania do procedur sądowych” (23% do 11%) i „długość trwania postępowania sądowego” (15% do 11%). Z kolei w nowych państwach członkowskich, częściej wskazywano na następujące obawy: koszty procedur (37% do 24% w UE15) oraz odległość pomiędzy państwami (12% do 9%). &lt;br /&gt;„Nieznajomość zasad postępowania sądowego w innym państwie” jest główną obawą w 22 z 27 państw członkowskich, w Portugali i na Malcie jednocześnie najczęściej wymieniane są  „koszt postępowania sądowego” (45%) i „bariera językowa” (36%). Kraje, w których te odpowiedzi uzyskały największą liczbę wskazań to Szwecja (71%), Dania (67%) i Francja (67%). Z kolei  najmniej respondentów wskazało na te obawy w Austrii (34%), Portugalii (36%) i Hiszpanii (39%).&lt;br /&gt;„Bariera językowa” jest najczęściej wskazywana w Polsce, na Węgrzech (po 51%) i w Austrii (37%). Chociaż sprawa ta nie jest na pierwszym miejscu listy obaw we Francji, to właśnie w tym kraju najwyższy odsetek badanych w całej UE wskazuje na ten problem (54%). Z kolei na Malcie, bariera językowa wskazywana jest najrzadziej (15%).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;“Jednym z celów integracji europejskiej jest to, aby wszyscy obywatele UE byli w stanie w pełni wykorzystać swoje prawa cywilne we wszystkich państwach członkowskich. Wyniki badania Eurobarometr pokazują, że jest jeszcze sporo do zrobienia w tym obszarze, jako że większość Europejczyków stale postrzega dostęp do wymiaru sprawiedliwości w sprawach cywilnych poza granicami swojego państwa za trudny, głównie z powodu braku informacji o zasadach postępowania sądowego oraz barier językowych” - komentuje Urszula Krassowska, Lider Sektora Badań Społecznych i Politycznych TNS OBOP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raport z wynikami sondażu Eurobarometr dostępny jest na stronie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; http://ec.europa.eu/public_opinion/index_en.htm &lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;Źródło: TNS OBOP&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-4593488281112695209?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/4593488281112695209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=4593488281112695209' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4593488281112695209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4593488281112695209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/wymiar-sprawiedliwoci-w-unii.html' title='Wymiar sprawiedliwości w Unii Europejskiej'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-6776941644013073897</id><published>2008-07-15T04:00:00.000-07:00</published><updated>2008-07-15T04:04:07.386-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany rządu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='publiczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gomułka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='finanse'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reforma'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stanisław'/><title type='text'>Reforma bez reformy</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Wywiad o reformie finansów publicznych&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Radosław Miętus, Bankier.pl:&lt;/em&gt; &lt;strong&gt;Mieliśmy być drugą Japonią, potem drugą Irlandią, a jak na razie jesteśmy wciąż Polską. Jedynie, albo aż. Czy stać nas na równie szybki rozwój, jak wspomniane wcześniej kraje – o tym rozmawiamy ze Stanisławem Gomułką, byłym wiceministrem finansów, a obecnie głównym ekonomistą Business Centre Club (BCC). Dzień dobry.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Prof. Stanisław Gomułka:&lt;/strong&gt; Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Panie Profesorze, czym się Pan zajmuje w ostatnim czasie, po zakończeniu pracy w rządzie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak Pan powiedział wcześniej, jestem głównym ekonomistą BCC, poza tym mam więcej czasu dla rodziny. Mam piękny ogród, trochę zwiedzam Polskę. Mam dwóch wnuków, którzy mieszkają w Anglii, mam szansę odwiedzania ich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Które stanowisko Panu bardziej się podoba, to obecne, główny ekonomista BCC, czy to sprzed kilku miesięcy w ramach Ministerstwa Finansów?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będąc w Ministerstwie Finansów rzeczywiście miałem dużo pracy, jakieś 10-12 godzin dziennie, i zajmowałem się praktycznie wszystkimi ważnymi sprawami Ministerstwa Finansów. Współpraca merytoryczna z Ministrem Finansów była bardzo dobra, oczywiście była też dobra współpraca z dyrektorami, z całym aparatem urzędniczym, nie narzekałem. Inni narzekają na biurokrację. Moje doświadczenie z biurokracją w Ministerstwie Finansów jest jak najlepsze, tam jest dużo ludzi utalentowanych, oddanych sprawie. Trzeba im tylko postawić dobre pytania i dobre zadania, a potem sprawdzać i prowadzić z nimi merytoryczną dyskusję. Oczywiście pierwsza ich reakcja, odpowiedzi, nie są najlepsze, ale w wielu sprawach, a dotyczyło to tak ważnych spraw, jak program konwergencji, jak reforma służby zdrowia, jak przygotowanie nowej ustawy o finansach publicznych, czy tzw. budżet zadaniowy, sprawa emisji nad miernej CO2. We wszystkich tych sprawach, a także np. polityce finansowania projektów infrastrukturalnych, we wszystkich tych sprawach miałem rzeczywiście dużą satysfakcję, bo w ciągu 3 miesięcy udało się dużo zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Skoro było tak pięknie, skoro Panu tak dobrze się pracowało w ramach Ministerstwa Finansów, to dlaczego „zdradził” Pan te ideały na rzecz możliwości pielęgnacji własnego ogrodu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest dobre pytanie, na które już odpowiadałem przy różnych okazjach. Tu nie chodzi tylko o to, co można było zrobić w ciągu tych 3 miesięcy, ale o to, co można by było zrobić w ciągu następnych, powiedzmy, trzech lat. Ja przyszedłem do Ministerstwa Finansów na życzenie, na prośbę ministra Rostowskiego z wyraźnym zadaniem, żeby właśnie zająć się reformą finansów publicznych. I miałem być pełnomocnikiem do spraw reformy finansów publicznych, miałem koordynować wysiłek w tym zakresie, koordynować to niekoniecznie znaczy przewodzić, ale inicjować debatę, czy też opiniować inicjatywy innych ministrów. Czyli potrzebna tu była bardzo ścisła współpraca z innymi ministrami, a także bezpośrednie zaangażowanie premiera. Z chwilą, kiedy dowiedziałem się, że jednak nie zostanę tym pełnomocnikiem ds. reformy finansów publicznych, a że w ogóle to rząd zamierza wprowadzać reformę - jak ja to nazywam - reformę finansów publicznych bez reformy tzn. bez zmian instytucjonalnych, bez zmian prawa. To wydawało mi się dosyć trudnym przedsięwzięciem w sytuacji Polski, kiedy mamy bardzo duży udział wydatków sztywnych w ogólnych wydatkach publicznych. Wtedy doszedłem do wniosku, że po prostu nie spełnię oczekiwań ludzi, bo jednak, ja byłem doradcą wielu rządów i moja aktywność była kluczowa w sytuacjach kryzysowych. Takich, jak w latach 1989-90, kiedy przygotowywaliśmy tzw. Plan Balcerowicza i również potem, wtedy kiedy ministrem został Jerzy Osiatyński, w rządzie Hanny Suchockiej. Wtedy była bardzo trudna sytuacja, możliwość dużego deficytu budżetowego, około 10%. Wraz z ministrem Osiatyńskim przygotowywałem wtedy podstawowe założenia budżetu, nowe inicjatywy ustawodawcze na rok 1993. Współpraca z tymi dwoma ministrami, Leszkiem Balcerowiczem i Jerzym Osiatyńskim, była świetna, ale było wtedy wsparcie premiera. Bez wsparcia premiera nie da się w Polsce zrobić dużej reformy finansów publicznych, więc albo musi być jego bezpośrednie zaangażowanie, albo też delegacja uprawnień. Ze strony premiera Mazowieckiego była taka delegacja, ze strony pani premier Suchockiej także w dużym stopniu, chociaż Jerzy Osiatyński był tylko ministrem, nie był wicepremierem. Natomiast w tym przypadku premier Tusk ma tendencję do tego, żeby być nie tylko premierem, ale ministrem każdego resortu. To znaczy on rezerwuje sobie prawo decydowania o wszystkich kontrowersyjnych sprawach. Wymaga ścisłej konsultacji i to ogranicza pole manewru dla ministrów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przejdźmy ze sfery politycznej, skądinąd ciekawej, na sferę ekonomiczną. Jakie są główne wyzwania przed którymi stoją polskie finanse publiczne.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z pięciu sformułowanych przeze mnie celów było znaczące ograniczenie wydatków sztywnych, znaczy „odsztywnienie”, uelastycznienie wydatków publicznych. Chodziło o zmniejszenie o około 20 punktów procentowych, z około 70 do około 50 pp. w perspektywie trzech lat. Drugim celem było zmniejszenie zatrudnienia w sektorze publicznym. Potem były kolejne cele: reformy podatkowe, oraz generalnie inne reformy, które miały obniżyć deficyt budżetowy i obniżyć obciążenia podatkowe tak, żeby promować wzrost gospodarczy i umożliwić Polsce wejście do strefy euro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dlaczego obniżenie poziomu wydatków sztywnych, wynoszących około 74%, jest tak istotne?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to bardzo istotne z dwóch powodów. Po pierwsze, jeżeli by doszło do znacznego zmniejszenia tempa wzrostu gospodarczego, a tym samym do znacznego zmniejszenia dochodów podatkowych, wtedy, w sytuacji, w której mamy ustawy i obowiązek wydawania według tych ustaw, i ten obowiązek obejmuje siedemdziesiąt kilka procent dochodów, to istnieje potrzeba, albo gwałtownych cięć tych wydatków, które są nieobjęte ustawami, albo też dużego wzrostu deficytu. W latach 2001-2003 doszło do takiego dużego wzrostu deficytu, że przez kilka lat mieliśmy deficyt nawet ponad 5% PKB. Polska znalazła się w sytuacji, w której nie wykonywała jednego z kryteriów z Mastricht i była uruchomiona procedura nadmiernego deficytu. Drugi powód - rząd, minister finansów powinien mieć więcej do powiedzenia, większą możliwość ułożenia sensownego budżetu. A żeby to zaistniało, nie może być tych ograniczeń ustawowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jakie wytłumaczenie znajduje Pan dla, nazwijmy to po imieniu, zaniechania tej większej reformy systemu finansów publicznych w Polsce.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minister Rostowski dalej mówi, że zamierza przeprowadzić reformę finansów publicznych – tym samym nie zgadza się z tym, że projekt reformy został odłożony ad acta. Ja to jednak nazywam reformą bez reformy. Minister Rostowski chce osiągnąć pewne cele, istotne cele reformy finansów publicznych, takie jak zmniejszenie deficytu budżetowego czy zmniejszenie relacji długu publicznego do PKB, ale bez uchwalania nowych ustaw, bez „atakowania” tych wydatków sztywnych. To jednak stwarza pewne ryzyko, ryzyko bardzo widoczne już przy okazji przygotowania budżetu na rok przyszły, bo okazuje się, że żeby spełnić te określone cele makroekonomiczne, to ogólne wydatki mają rosnąć w tempie między 4 a 6% nominalnie. A ponieważ wydatki sztywne implikują znacznie wyższe tempo wzrostu wydatków w tej kategorii, będziemy mieli ogromny problem w zbudowaniu sensownego budżetu na rok przyszły bez jakichś dużych cięć wydatków niesztywnych. Jak sobie z tym minister finansów i rząd poradzą - tego nie wiem. W dodatku program konwergencji zakłada powtórkę takiego budżetu również w roku 2010, a więc przez dwa lata mielibyśmy bardzo niskie tempo wzrostu ogólnych wydatków nominalnych, przy wysokim tempie wzrostu wydatków sztywnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Państwo może się albo zadłużyć, albo podnieść podatki.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, ale to by oznaczało odejście od programu konwergencji. W tej chwili minister finansów i rząd twierdzą, że program konwergencji ich obowiązuje, a rada ministrów przyjęła go 25 marca. Komisja Europejska otrzymała odpowiedni dokument. W oparciu o ten dokument, o to przyrzeczenie realizacji, procedura nadmiernego deficytu została zdjęta, więc te relacje między Polską, a Unią Europejską są w tej chwili takie, jakie być powinny. Nie zagraża nam zamrożenie przekazywania pieniędzy na projekty infrastrukturalne. Gdyby rząd jednak odszedł od tego programu – a może to zrobić, tak jak pan mówi, albo poprzez wyższy deficyt budżetowy - wtedy automatycznie znów wchodzi się w obszar nadmiernego deficytu -, albo poprzez zwiększenie podatków - wtedy, co prawda nie ma konfliktu z Unią Europejską, ale jest konflikt z elektoratem. Jest jeszcze trzecia możliwość, mianowicie bardzo gwałtownego cięcia wydatków tych elastycznych, ale to stwarza duże problemy w sensownym finansowaniu usług publicznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Rozumiem, że w pewnej perspektywie czasu taka gruntowna reforma finansów publicznych jest, z tego, co Pan mówi, tak naprawdę konieczna.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcześniej, czy później powinno dojść do reformy polegającej właśnie na tym, że następuje uelastycznienie wydatków, a także chodzi o to, żeby zmniejszyć obciążenia podatkowe sektora przedsiębiorstw - i tu oczywiście rząd na dłuższą metę mówi o bardzo ważnej reformie, mianowicie o tzw. programie 50+. Reformie, która ma na celu zwiększenie stopnia aktywności zawodowej. Ta reforma zwiększy wpływy podatkowe i w związku z tym pojawi się więcej środków do dyspozycji rządu. Tyle tylko, że ona może być wprowadzana bardzo stopniowo, przez jakieś 10 lat, a więc oszczędności z tytułu tej reformy będą gdzieś rzędu 2-3 miliardy rocznie, czyli niewielkie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czy jest Pan optymistą, jeśli chodzi o ten krótki okres czasu, powiedzmy najbliższe dwa lata, koniec jeszcze tej kadencji.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rząd wybrał strategię właśnie taką, że z jakiś powodów, dla mnie niecałkiem jasnych muszę powiedzieć, ale rząd na razie wybrał taką strategię, żeby nie szukać zmiany w finansach publicznych poprzez ustawy. Jedną z tych ustaw, które byłyby potrzebne to jest np. zmiana indeksacji rent i emerytur. Chodzi więc o ustawy, które mogą być kontrowersyjne, dotyczące sfery transferów, płac, czy zmniejszenia zatrudnienia. Minister Hall mówi, że zatrudnienie powinno być mniejsze o 150 000 nauczycieli, więc wystąpienie z reformą, która by realnie zmniejszyła to zatrudnienie w perspektywie kilku lat oznacza jakieś koszty polityczne. Obecny rząd najwyraźniej nie chce tych kosztów ponosić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Panie profesorze, tak na koniec, gdyby rząd, Donald Tusk zaproponował Panu na nowo objęcie funkcji, teraz pełnomocnika rządu do spraw przeprowadzenia reformy finansów publicznych, przyjąłby Pan taką ofertę?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie. Tu nie chodzi o przyjęcie oferty takiej czy innej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ktoś to musi zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale rząd wybrał pewną strategię - reforma bez reformy - to jest strategia na dzisiaj. Musiałaby nastąpić zmiana tej strategii, premier musiałby powiedzieć społeczeństwu, że wybiera inną strategię. Minister finansów zapewne przyjmie strategię premiera. Problemem jest nie minister finansów, problemem jest premier, kierownictwo koalicji, bo reformy finansów publicznych nie da się przeprowadzić bez aktywnego poparcia ze strony kierownictwa politycznego koalicji i wręcz aktywnego udziału szefów tej koalicji, tzn. premiera Tuska i wicepremiera Pawlaka. Oni muszą być bezpośrednio zaangażowani, więc musieliby zgodzić się na pewien plan działania w tym zakresie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wróży Pan sukces tej okrojonej wersji reformy? Tej obecnej strategii?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym, żeby ona odniosła sukces, ale osobiście nie dawałem jej specjalnie dużej szansy, ponieważ to, co naprawdę jest Polsce potrzebne, to jest trochę coś innego. Tu jest to ryzyko, o którym mówiłem, że nastąpi zniekształcenie struktury wydatków i ryzyko, że za jakiś czas, może niekoniecznie w ciągu roku, ale trochę później, dojdzie do odejścia od tej strategii ze względu na problemy, o których mówiłem. W związku z tym chciałem zasygnalizować właśnie swoim odejściem dezaprobatę dla tej strategii i równocześnie stworzyć coś w rodzaju presji intelektualnej, może nawet politycznej do pewnego stopnia, ale przede wszystkim intelektualnej, żeby myśleć trochę inaczej, żeby jednak widzieć te zagrożenia. Ale żeby to zrobić, musiałem wyjść z rządu, bo będąc członkiem rządu miałem zakaz występowania w środkach masowego przekazu i mówienia o tych sprawach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję za rozmowę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-6776941644013073897?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/6776941644013073897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=6776941644013073897' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6776941644013073897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6776941644013073897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/reforma-bez-reformy.html' title='Reforma bez reformy'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-754466388544146485</id><published>2008-07-14T07:38:00.000-07:00</published><updated>2008-07-14T07:41:06.555-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='europa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trują nas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śledztwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skandal'/><title type='text'>Zepsute sery trafiły na rynek w Europie</title><content type='html'>&lt;strong&gt;O gigantycznym skandalu i dotychczasowych ustaleniach śledztwa napisał dziennik "La Repubblica".&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Na rynek we Włoszech i w całej Europie trafiły w ostatnich latach tysiące ton przeterminowanych i zepsutych serów wielu znanych firm, które były sprzedawane po "odświeżeniu" w kilku fabrykach wyspecjalizowanych w oszukańczym procederze.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochodzenie rozpoczęło się dwa lata temu, gdy koło Cremony, na północy Włoch, karabinierzy zatrzymali tir z wielkim ładunkiem starych, wydających straszliwy odór serów. Pokryte były one pleśnią, odchodami myszy i szczurów, robakami. Cały transport był właśnie wieziony do jednego z kilku zakładów, specjalizujących się w "odświeżaniu" wycofanego ze sklepów nabiału, który stracił ważność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mozzarella, parmezan, gorgonzola i inne gatunki popularnych włoskich serów, pochodzące z fabryk znanych firm, były myte i moczone w specjalnych substancjach, ponownie pakowane i wysyłane do sklepów, głównie sieci tanich supermarketów. Część trafiło również do Austrii, Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz innych krajów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że zepsute sery skupowały ze sklepów oraz od dostawców trzy zakłady. W lodówkach jednego z nich znaleziono nawet sery wyprodukowane w 1980 roku. W ciągu dwóch lat "oczyszczono" w ten sposób co najmniej 11 tysięcy ton starych produktów, pochodzących z 46 fabryk. Obroty oszustów szacuje się na 10 milionów euro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wyniku dochodzenia ustalono, że właścicielem wszystkich zakładów, specjalizujących się w odzyskiwaniu serów ze zgniłych odpadków jest 46-letni przedsiębiorca. Miał on nawet filię w Niemczech. Przestępczy proceder odbywał się przy przyzwoleniu inspektorów, których zadaniem jest kontrola żywności. Wystawiali oni fałszywe certyfikaty jakości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"La Repubblica" podkreśla, że z podsłuchanych podczas śledztwa rozmów wynika całkowity brak skrupułów u wszystkich osób zamieszanych w oszustwo, także robotników, którzy oczyszczali zepsute sery. Jeden z nich zapytany, czy poinformował kiedyś swych przełożonych, że w żywności są robaki i że jest ona przeterminowana odparł: "Nie, wszyscy to wiedzieli".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-754466388544146485?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/754466388544146485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=754466388544146485' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/754466388544146485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/754466388544146485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/zepsute-sery-trafiy-na-rynek-w-europie.html' title='Zepsute sery trafiły na rynek w Europie'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-7925547650407033569</id><published>2008-07-14T07:30:00.000-07:00</published><updated>2008-07-14T07:32:21.582-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PKB'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='popyt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płace'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inflacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Popyt wewnętrzny w Polsce a inflacja</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Popyt wewnętrzny w Polsce jest zbyt duży, co znajduje wyraz w wysokim poziomie inflacji, szybkim tempie przyrostu płac oraz pogłębiającej się nierównowadze na rachunku obrotów bieżących bilansu płatniczego&lt;/strong&gt; - stwierdzili w poniedziałkowym komentarzu analitycy &lt;em&gt;banku Merrill Lynch&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według nich, stopa inflacji towarów i usług konsumpcyjnych za czerwiec wyniosła 4,7 proc. rdr wobec 4,4 proc. rdr za maj i 4,5 proc. rdr prognozowanych przez ministerstwo finansów. Na sierpień br. przewidują 5-5,5 proc. rdr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Oparcie inflacji na szerokich podstawach znajduje wyraz w dwucyfrowym przyroście płac utrzymującym się w dłuższym okresie"- napisali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ML zakłada, że płace za czerwiec wzrosły o ok. 10,5 proc. rdr, co oznacza, że ich przyrost był zbliżony do majowego, ale za ostatnie półrocze średnia wzrostu sięgnęła 11,5-12,0 proc., co sugeruje przyspieszenie dynamiki w ostatnich 3-6 miesiącach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płace rosnące w szybkim tempie są źródłem popytu wewnętrznego i znajdują wyraz w rosnącym ujemnym saldzie na rachunku obrotów bieżących, który za ostatnie 12 miesięcy do końca maja wyniósł średnio 4,4 proc. PKB wobec 4,3 proc. PKB do końca kwietnia i 4,0 proc. do końca marca. W dalszych miesiącach poziom deficytu rachunku obrotów zdaniem ML przekroczy 5,0 proc. PKB.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ogólny stan rachunków zewnętrznych Polski jest jednak znacznie lepszy, niż wynikałoby to z danych deficytu na rachunku obrotów, dzięki silnemu napływowi zagranicznych inwestycji bezpośrednich (FDI) w wys. 3,2 proc. PKB i nadwyżce na rachunku kapitałowym (1,7 proc. PKB), które łącznie w pełni pokrywają ujemne saldo rachunku obrotów" - dodają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wtorek GUS ogłosi dane o inflacji za czerwiec, zaś NBP o obrotach finansowych z zagranicą za maj. We wtorek będą też znane dane o płacach za czerwiec, zaś w piątek wyniki produkcji przemysłowej i inflacji w przemyśle za czerwiec.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-7925547650407033569?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/7925547650407033569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=7925547650407033569' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/7925547650407033569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/7925547650407033569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/popyt-wewntrzny-w-polsce-inflacja.html' title='Popyt wewnętrzny w Polsce a inflacja'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-3603833863111820736</id><published>2008-07-14T04:08:00.000-07:00</published><updated>2008-07-14T04:11:23.404-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzień'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wolności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wysokość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oecd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podatkowej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podatki'/><title type='text'>Dzień wolności podatkowej</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Polacy płacą jedne z wyższych podatków w krajach OECD&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W sobotę 14 czerwca przypada w tym roku w Polsce dzień wolności podatkowej - w tym dniu Polacy przestają pracować dla fiskusa, a zaczynają zarabiać dla siebie.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wśród krajów OECD, Polska płaci jedne z najwyższych podatków; wyższe są m.in. w Niemczech oraz Szwecji - poinformował w piątek na konferencji prasowej ekspert Centrum im. Adama Smitha Kamil Kajetanowicz.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według Centrum, wśród krajów OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) krócej pracują dla fiskusa mieszkańcy m.in. Australii (dzień wolności podatkowej przypada tam na 4 maja), Szwajcarii (również 4 maja), Irlandii (10 maja), Słowacji (11 maja), Japonii (14 maja), USA (18 maja), Nowej Zelandii (4 czerwca), Czech (7 czerwca) oraz Wielkiej Brytanii (14 czerwca).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dłużej od Polaków dla skarbówki pracują Niemcy oraz Szwedzi. "Kraje te słyną z wysokich podatków, pomimo swojej zamożności rozwijają się coraz wolniej - tłumaczył Kajetanowicz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego zdaniem, opodatkowanie pracy jest szczególnie uciążliwe dla Polaków. Klin podatkowy w Polsce (chodzi m.in. o podatek dochodowy oraz składki płacone na ZUS) należy do najwyższych w krajach OECD; wyższy mają m.in. Węgry i Niemcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Im droższa jest praca, tym mniej opłaca się legalnie zatrudniać ludzi; z jednej strony powoduje to wzrost szarej strefy, z drugiej zaś polscy przedsiębiorcy i pracownicy produkują mniej, niż by chcieli - powiedział Kajetanowicz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród krajów OECD, najniższe obciążenia podatkowe nakładane na pracę są m.in. w Korei, Irlandii, Australii, Japonii, USA, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Słowacji i Czechach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Im mniej obciążeń podatkowych państwo nakłada na pracę, tym więcej godzin w roku pracuje się w danym kraju. Więcej godzin pracy to większa produkcja. To powoduje, że kraj staje się coraz bogatszy" - podkreślił Kajetanowicz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekspert Centrum Robert Gwiazdowski przypomniał, że w tym roku po raz pierwszy obchodzimy dzień wolności podatkowej przed 15 czerwca. Jego zdaniem, zawdzięczamy to niższej o 7 pkt. proc. składce rentowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy etap obniżki nastąpił od 1 lipca 2007 r. i wyniósł 3 pkt. proc. po stronie pracowników. Od 1 stycznia 2008 r. składka została obniżona o kolejne 4 pkt. proc. - po 2 pkt. po stronie pracowników i pracodawców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ubiegłym roku, a także w latach 1999 i 2000 dzień wolności podatkowej przypadł w Polsce 16 czerwca. W ciągu ostatnich 15 lat najpóźniej dzień ten obchodzono w 1995 roku - 6 lipca.&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;Za Pulsem Biznesu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-3603833863111820736?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/3603833863111820736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=3603833863111820736' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3603833863111820736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3603833863111820736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/dzie-wolnoci-podatkowej.html' title='Dzień wolności podatkowej'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-6572216633450616772</id><published>2008-07-01T11:00:00.000-07:00</published><updated>2008-07-01T11:13:21.190-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oszczędzanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emerytury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wcześniejsze'/><title type='text'>Wcześniejsze emerytury</title><content type='html'>Kolejne dane potwierdzają, że Polacy masowo korzystają z prawa do wcześniejszych emerytur. Powstaje jednak pytanie, ile osób ma świadomość, że wcześniejsza emerytura oznacza znacząco niższe świadczenie, nie tylko w stosunku do obecnego wynagrodzenia, ale również w stosunku do emerytury wypłacanej w przypadku osiągnięcia wieku emerytalnego.  Warto o tym pomyśleć wcześniej, aby uniknąć rozczarowania.  &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;W ubiegłym roku ZUS przyznał rekordową liczbę 215 tys. emerytur, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w rok wcześniej – podała dziś „Gazeta Prawna”. Tylko co szósty Polak kończy pracę po osiągnięciu wieku emerytalnego. Większość robi to wcześniej. Tymczasem z szacunków ZUS wynika, że w latach 2009-2013 na wypłatę świadczeń zabraknie przynajmniej 158 mld zł.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Expander wielokrotnie zwracał uwagę na to, że niska tzw. stopa zastąpienia powoduje, iż wysokość przyszłej emerytury jest zwykle znacząco niższa od ostatniego wynagrodzenia (wynosi przeciętnie ok. 50% w przypadku mężczyzn, a w przypadku kobiet jeszcze mniej). Co więcej, osoby przechodzące na wcześniejszą emeryturę otrzymują jeszcze niższe świadczenia z uwagi na krótszy czas płacenia składek. Dlatego warto wcześniej pomyśleć o wyrównaniu różnicy wynikającej z wcześniejszej rezygnacji z pracy, o ile oczywiście, rząd ugnie się pod naciskami różnych grup zawodowych i utrzyma przywileje emerytalne. Obecnie prawo do wcześniejszej emerytury mają m.in. dziennikarze, nauczyciele czy górnicy.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobieta osiągająca dziś dochody na poziomie przeciętnego wynagrodzenia (przyjęliśmy kwotę 3000 zł brutto miesięcznie), która kończy 60 lat i przechodzi na emeryturę, otrzyma świadczenie w wysokości ok. 1270 zł. Mężczyzna osiągający taki sam dochód, który kończy 65 lat, otrzyma świadczenie w kwocie ok. 1930 zł. Jeżeli jednak miałby 60 lat i zdecydował się przejść na emeryturę wcześniejszą, to otrzyma świadczenie w wysokości ok. 1280 zł, czyli o jedną trzecią niższe, niż w przypadku mężczyzny, który pracował do 65. roku życia. Aby wyrównać sobie ubytek wynikający z wcześniejszej rezygnacji z pracy, opisany wyżej mężczyzna potrzebuje co miesiąc kwoty 650 zł. Rozwiązaniem jest regularne oszczędzanie.  &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej przedstawiamy przykład mężczyzny, który w wieku 60 lat planuje przejść na wcześniejszą emeryturę. Aby uniknąć uszczuplenia świadczenia emerytalnego, rozpoczyna regularne oszczędzanie, dzięki któremu będzie mógł pokryć ubytek emerytury.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Założenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.  mężczyzna zarabia obecnie 3000 zł brutto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.  w wieku 60 lat przechodzi na wcześniejszą emeryturę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.  stopy zwrotu z inwestycji zostały pomniejszone o 3% inflacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.  w czasie wypłacania świadczeń z oszczędności, zysk z inwestycji jest równy inflacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.  od czasu przejścia na emeryturę przez kolejnych 15 lat mężczyzna wypłaca z własnych oszczędności 650 zł miesięcznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ile musiałby co miesiąc odkładać mężczyzna aby w wieku 60 lat móc zrezygnować z pracy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Z wyliczeń wynika, że bardzo istotne znaczenie dla przyszłej, prywatnej emerytury ma długość okresu oszczędzania. Im wcześniej opisany mężczyzna zacznie odkładać, tym mniejsze będzie obciążenie jego budżetu z tego tytułu. Jeśli zdecyduje się na oszczędzanie za późno, to będzie musiał odkładać wysokie kwoty. Gdyby zaczął oszczędzać dopiero 10 lat przed rezygnacją z pracy, musiałby co miesiąc odkładać ok. jednej czwartej swoich dochodów.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kluczowe znaczenie ma również sposób inwestowania oszczędności, czyli dobór instrumentów finansowych. Przyjmuje się, że najbezpieczniejsze instrumenty tj. lokaty bankowe czy fundusze pieniężne przynoszą w długim terminie zysk roczny na poziomie 3-5%, czyli niewiele ponad poziom inflacji. Jeśli więc opisany mężczyzna zacząłby oszczędzać w wieku 40 lat, to miesięcznie musiałby odkładać na lokacie bankowej maksymalnie 397 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy długim okresie inwestycji można jednak pozwolić sobie na nieco bardzie ryzykowne inwestycje, np. w fundusze stabilnego wzrostu (lokują ok. jednej trzeciej portfela w akcje), które  powinny przynieść stopę zwrotu na poziomie 5-8% rocznie. Zatem, aby uzbierać potrzebny kapitał należałoby przez 20 lat odkładać co miesiąc w funduszu stabilnego wzrostu od 287 zł do 397 zł. Jeśli natomiast mężczyzna zdecydowałby się na jeszcze bardzie ryzykowne inwestycje (np. fundusze zrównoważone) i udałoby mu się uzyskać średnią stopę zwrotu między 8% a 10% to, co miesiąc musiałby odkładać od 229 zł do 287 zł.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarosław Sadowski, Katarzyna Siwek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-6572216633450616772?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/6572216633450616772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=6572216633450616772' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6572216633450616772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6572216633450616772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/07/wczeniejsze-emerytury.html' title='Wcześniejsze emerytury'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-4548093818143790236</id><published>2008-06-23T08:45:00.000-07:00</published><updated>2008-06-23T08:51:34.359-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rosną'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żywności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ceny'/><title type='text'>Ceny żywności będą nadal rosnąć!</title><content type='html'>Według „Gazety Prawnej” w październiku &lt;strong&gt;cena&lt;/strong&gt; lepszych gatunków &lt;strong&gt;chleba przekroczy barierę 4 zł za 1 kg&lt;/strong&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Guardian”, przestrzega że w Europie Zachodniej i USA działają fundusze hedgingowe &lt;strong&gt;„usiłujące odbić sobie środki &lt;/strong&gt;stracone na rynku nieruchomości, a zwłaszcza na rynku subprime”. Gazeta ocenia, że w spekulacje na rynku żywności w ciągu ostatnich kilku miesięcy zostały zaangażowane kapitały o wartości „nawet 100 mld dolarów.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymajmy ten proces ! Apelujemy o listy do odpowiednich instytucji rządowych !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-4548093818143790236?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/4548093818143790236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=4548093818143790236' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4548093818143790236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4548093818143790236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/06/ceny-ywnoci-bd-nadal-rosn.html' title='Ceny żywności będą nadal rosnąć!'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-8637543067261348422</id><published>2008-06-21T11:40:00.000-07:00</published><updated>2008-06-21T11:41:33.598-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zakupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przez'/><title type='text'>Zakupy przez Internet</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Niemal 45% ankietowanych przyznało, że robi zakupy przez Internet co najmniej kilka razy w roku, a ponad jedna czwarta korzysta z takiej formy robienia zakupów nawet kilka razy w miesiącu - wynika z ankiety przeprowadzonej przez ING Bank Śląski. W badaniu wzięło udział ponad 38 tys. osób.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnich dwóch latach (2006 i 2007) obserwujemy bardziej dynamiczny wzrost wydatków konsumpcyjnych, które rosną w tempie około 5% wobec około 3% pomiędzy 2001-2005. Klienci wykazują coraz mniejszą chęć do oszczędzania, a coraz większą do konsumowania. To z kolei napędza obroty sklepów - w tym sklepów internetowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rynek e-handlu zwiększa się w Polsce z roku na rok. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serwis Sklepy24.pl szacuje, że na polskim rynku istnieje ok. 3,5 tys. sklepów internetowych. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej wśród klientów ING, Polscy internauci coraz częściej dokonują zakupów on-line i coraz więcej przeznaczają na ten cel swoich dochodów. Jednak mimo rosnącej popularności wirtualnych zakupów niemal jedna czwarta ankietowanych z takich możliwości nie korzysta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Według raportu „E-commerce 2007", opracowanego przez firmę Gemius,&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;we współpracy z serwisem Sklepy24.pl, szersze korzystanie ze sklepów internetowych stało się możliwe dzięki znacznemu upowszechnieniu komputerów i dostępu do internetu. Dla coraz większej liczby badanych medium to staje się codziennym źródłem informacji i kanałem komunikacji. Według wstępnych szacunków, w roku 2007 liczba osób korzystających z Internetu mogła przekroczyć poziom 14 milionów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-8637543067261348422?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/8637543067261348422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=8637543067261348422' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8637543067261348422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8637543067261348422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/06/zakupy-przez-internet.html' title='Zakupy przez Internet'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-4094222301932091649</id><published>2008-06-21T11:01:00.000-07:00</published><updated>2008-06-21T11:04:26.536-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Branża'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spożywcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Branża spożywcza a UE w Polsce</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Polski przemysł spożywczy w pełni wykorzystał możliwości związane z otwarciem rynków unijnych i dobrą koniunkturą gospodarczą - wynika z opublikowanego przez ING Bank Śląski raportu na temat przemysłu spożywczego w Polsce. Dzięki wsparciu finansowemu z funduszy unijnych wiele zakładów zostało gruntownie zmodernizowanych&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Od 2004 roku dynamicznie wzrastał eksport, świadcząc o dużej konkurencyjności naszego przemysłu na rynkach europejskich. Zdecydowanie poprawiły się wyniki finansowe przedsiębiorstw&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Przemysł spożywczy w Polsce skorzystał na wejściu do Unii Europejskiej. Blisko dwie trzecie firm odczuło w ciągu ostatnich czterech lat poprawę swojej sytuacji ekonomicznej” – mówi Renata Dutkiewicz, dyrektor zarządzająca sektorem spożywczym w ING Banku. „Przedsiębiorcy w większości dobrze lub bardzo dobrze oceniają swoją sytuację ekonomiczną i oczekują jej dalszej poprawy, chociaż część zwraca uwagę na możliwość pogorszenia wyników finansowych w najbliższej przyszłości” – dodaje Dutkiewicz. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Rosnący rynek i poprawa wyników w przemyśle spożywczym &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wynika z raportu ING Banku Śląskiego w przemyśle spożywczym po kilkuletnim zastoju, powróciło ożywienie gospodarcze. Ma ono charakter powszechny i obejmuje wszystkie główne działy przemysłu spożywczego. Szacuje się, że w latach 2003-2008 produkt krajowy brutto wzrośnie o ok. 34%, a przemysłowa produkcja żywności, napojów i wyrobów tytoniowych o ok. 44%. Największy wzrost produkcji odnotowano w przetwórstwie żywności pochodzenia zwierzęcego oraz we wszystkich głównych działach wtórnego przetwórstwa żywności i produkcji napojów, w tym szczególnie silnie zorientowanych na rynki zagraniczne. Cechą ostatnich lat był także szybki rozwój przetwórstwa rolno-spożywczego na potrzeby producentów biopaliw. Spowolnieniu, a nawet ograniczeniu uległa natomiast produkcja w działach objętych systemem unijnego kwotowania. Dynamika wzrostu produkcji rolnej była kilkakrotnie mniejsza niż produkcji przemysłu spożywczego, co oznacza, że stałym źródłem rozwoju tego sektora jest pogłębianie przetwórstwa żywności. O silnych trendach rozwojowych przemysłu spożywczego w Polsce świadczy duża aktywność inwestycyjna przedsiębiorstw tego sektora oraz poprawa ich stanu ekonomicznego. Wartość inwestycji przekracza już 7 mld zł rocznie i realnie jest ona o ok. 50% wyższa niż w latach 2000-2002. Duże inwestycje pozwoliły także na osiągnięcie takiego stanu, że polski przemysł spożywczy jest uznawany za jeden z najnowocześniejszych i najszybciej rozwijających się w całej poszerzonej UE. Skutkiem tego jest wzmocnienie jego pozycji jako szóstego (pod względem wartości) producenta żywości w Unii. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Polska beneficjentem integracji z Unią Europejską oraz eksporterem netto &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki pierwszych lat członkostwa w Unii Europejskiej wskazują, że polska gospodarka żywnościowa jest beneficjentem integracji. Przemysł spożywczy skorzystał przede wszystkim z poszerzenia rynków zbytu i efektów przyspieszenia rozwoju gospodarczego kraju. Rolnicy natomiast są przede wszystkim beneficjentami Wspólnej Polityki Rolnej, szczególnie dopłat bezpośrednich oraz funduszy strukturalnych. Łączne transfery środków publicznych (unijnych i krajowych) do sektora od 2004 roku przekroczyły 62 mld złotych, pozwalając na znaczące przyspieszenie procesu modernizacji gospodarki żywnościowej, poprawę jej konkurencyjności oraz jakości i bezpieczeństwa żywności. Także zdecydowana większość przedsiębiorców pozytywnie ocenia skutki przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Połowa uczestników badania przeprowadzonego na potrzeby raportu ING Banku Śląskiego wykorzystywała przy finansowaniu projektów wsparcie z funduszy unijnych, a aż 85% zadeklarowało zamiar skorzystania z funduszy unijnych w ciągu najbliższych 3 lat. Od momentu wejścia do Unii Europejskiej nastąpił gwałtowny wzrost eksportu polskiej żywności, pozwalając Polsce na uzyskanie pozycji poważnego eksportera netto. Jego udział w produkcji sprzedanej wzrósł z 14% w roku 2003 do 20% w roku 2007. Najbliższe lata powinny być okresem dalszego wzrostu handlu zagranicznego. Jednak zwiększenie dodatniego salda obrotów może okazać się utrudnione ze względu na sytuację na rynku walutowym (relację kursu złotego do euro). Wiele zależeć będzie również od scenariusza kształtowania się cen żywności na światowych rynkach.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Bariery rozwoju i czynniki ryzyka &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W ostatnim okresie przed producentami żywności ujawniły się nowe zagrożenia, które wynikają z procesów integracji regionalnej i globalizacji gospodarki światowej. Do najważniejszych należy zaliczyć stale wzmacniającą się walutę krajową, kwotowanie produkcji mleka, cukru i skrobi ziemniaczanej, zwiększanie wymagań stawianych producentom żywności w zakresie jej jakości, a także proces drożenia żywności i produktów rolnictwa. Zdaniem analityków ING Banku Śląskiego nie musi to jednak oznaczać przejścia do fazy zastoju, choć należy się liczyć ze spadkiem tempa rozwoju produkcji polskiego przemysłu spożywczego poniżej 5% rocznie, a eksportu produktów tego sektora poniżej 10% rocznie.  W opinii przedsiębiorców czynnikami utrudniającymi działalność i rozwój firm są także rosnące koszty zatrudnienia, będące jednym z głównych składników kosztów działania firm. Właściciele firm obawiają się także coraz silniejszej pozycji przetargowej po stronie odbiorców, wśród których systematycznie rośnie udział dużych sieci handlowych. Konsolidacja następująca wśród detalistów jeszcze pogłębia tę dysproporcję. Porównanie stopnia koncentracji w handlu detalicznym w Polsce z innymi europejskimi rynkami wskazuje, że proces ten jeszcze się nie zakończył. Przedsiębiorcy skarżą się także na niejasne i niestabilne przepisy prawne. Kategoria ta obejmuje zarówno krajowe otoczenie instytucjonalno-prawne, jak i zmieniające się regulacje unijne obejmujące coraz szerszy zakres działalności firm wymagający ciągłego dostosowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-4094222301932091649?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/4094222301932091649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=4094222301932091649' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4094222301932091649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/4094222301932091649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/06/brana-spoywcza-ue-w-polsce.html' title='Branża spożywcza a UE w Polsce'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-507699230300242169</id><published>2008-06-10T04:41:00.000-07:00</published><updated>2008-06-10T04:44:43.289-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczyt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='arktyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='najwyższy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdobyty'/><title type='text'>Najwyższy szczyt Arktyki zdobyty!</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Po raz pierwszy w historii polska wyprawa zdobyła najwyższy szczyt Arktyki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę, 7 czerwca 2008 roku o godzinie 21.42 czasu polskiego, uczestnicy HiFlyer Polar Ice Expedition 2008 zdobyli najwyższy szczyt Arktyki, Gunnbjorns Fjeld (3694 m n.p.m.), zapisując się tym samym w historii alpinistyki jako członkowie pierwszej polskiej wyprawy, która dokonała tego wyczynu.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Na szczyt weszli: 57-letni Leszek Cichy – kierownik wyprawy, zdobywca Korony Ziemi, w 1980 r. wraz z Krzysztofem Wielickim dokonał pierwszego w historii zimowego wejścia na Mount Everest; 44-letni Marek Kamiński, zdobywca obu biegunów w jednym sezonie, członek The Explorers Club; 25-letni Tomasz Walkiewicz, student Uniwersytetu Jagiellońskiego; 42-letni Mirosław Polowiec oraz 48-letni Ryszard Rusinek.&lt;br /&gt;Gunnbjorns Fjeld udało się zdobyć za drugim podejściem, drogą inną niż trzy dni wcześniej, kiedy próba ataku zakończyła się dramatycznym odwrotem, opisanym przez Marka Kamińskiego trzema słowami: „Dobrze, że żyjemy”.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Gunnbjorns Fjeld wznosi się na wysokość 3694 m n.p.m. Po raz pierwszy została zdobyta 16 sierpnia 1936 r. przez Wagera i Coultardsa, członków brytyjsko - duńskiej ekspedycji. Wraz z Cone i Dome tworzy najwyższy łańcuch górski Gór Watkinsa, ciągnących się wzdłuż wschodniego wybrzeża Grenlandii. Teren ten został dokładnie przebadany dopiero w 2004 r. przez norweską ekspedycję, której uczestnicy dokonali pomiarów pozostałych 10 szczytów znajdujących się w paśmie Gór Watkinsa. Gunnbjorns Fjeld ma postać nunataku: szczytu wznoszącego się nad powierzchnię lodowca. Do tej pory zdobyło ją około 40 osób.&lt;br /&gt;W maju 2004 roku na szczycie stanęła Polka, uczestniczka norweskiej ekspedycji - dr Marzena Kaczmarska, glacjolog, sekretarz naukowy SCAR - Komitetu Naukowego Badań Antarktyki, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, obecnie związana z Norweskim Instytutem Polarnym w Tromso.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Pełny zapis przebiegu HiFlyer Polar Ice Expedition 2008 oraz nagrania transmisji telefonicznych ze szczytu są dostępne pod adresem: www.lodowagora.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-507699230300242169?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/507699230300242169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=507699230300242169' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/507699230300242169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/507699230300242169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/06/najwyszy-szczyt-arktyki-zdobyty.html' title='Najwyższy szczyt Arktyki zdobyty!'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5334926426755621591</id><published>2008-05-28T10:06:00.000-07:00</published><updated>2008-05-28T10:08:25.180-07:00</updated><title type='text'>Rada Polityki Pieniężnej - komentarz</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wzrost wynagrodzeń nie rekompensuje podwyżek stóp&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rada Polityki Pieniężnej drugi miesiąc z rzędu nie podniosła stóp procentowych, chociaż wyraziła zaniepokojenie szybko rosnącymi wynagrodzeniami. Wzrost pensji pozytywnie wpływa na zdolność kredytową Polaków, nie jest jednak na tyle silny, aby zrekompensować ujemny wpływ podwyżek stóp – wynika z analizy Expandera. Efekt? Maleje wysokość możliwego do uzyskania kredytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnim czasie szybko rosło oprocentowanie kredytów hipotecznych zaciąganych w złotych. Średnie oprocentowanie tego rodzaju kredytów zaciągniętych na kwotę 200 tys. zł (na 100% wartości nieruchomości, na 30 lat) jeszcze w marcu wynosiło ok. 7,24%, a obecnie wynosi ok. 7,5%, mimo iż w kwietniu i maju nie zmieniły się oficjalne stopy procentowe. Warto jednak zaznaczyć, że decyzje RPP nie powodują automatycznej zmiany oprocentowania kredytów hipotecznych.. Stawki banków są bowiem powiązane nie z oficjalną stopą, ale ze stopami rynkowymi (WIBOR, LIBOR, EURIBOR). Jednak w dłuższej perspektywie wzrosty stóp oficjalnych i rynkowych są ze sobą ściśle powiązane. Podstawowa stopa procentowa ustala na przez RPP wynosi obecnie 5,75 proc. Natomiast 3-miesięczny WIBOR wynosi 6,48%. Różnica między obiema stawkami (0,7 pkt. proc.) jest więc obecnie bardzo wysoka. Jest to jeden z najwyższych historycznie poziomów, co może świadczyć o tym, że przestrzeń do dalszego wzrostu stóp rynkowych jest ograniczona. W tym roku czeka nas jeszcze przynajmniej jedna podwyżka, najprawdopodobniej już w czerwcu, ale oprocentowanie złotowych kredytów hipotecznych nie powinno już istotnie wzrosnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciągu roku średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych (wg. barometru Expandera) w złotych wzrosło już o około 1,8 pkt. proc (z poziomu 5,7% do 7,5%). Natomiast średnie oprocentowanie takiego kredytu zaciągniętego we frankach szwajcarskich wzrosło tylko o niecałe 0,4 pkt. proc. (z ok. 3,9% do ok. 4,3%).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banki oferujące najniższe oprocentowanie 200 tys. kredytu hipotecznego&lt;br /&gt;   Nazwa banku  Wartość&lt;br /&gt;W złotych**  GE Money Bank  6,85%&lt;br /&gt;We frankach szwajcarskich**  Deutsche Bank  3,87%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** Przy założeniu braku wkładu własnego  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz większa różnica w racie miedzy złotym a frankiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Różnica w wysokości raty kredytu w złotych i we frankach (o średnim oprocentowaniu) wynosi już 365 zł, a w niektórych przypadkach (tych nieco odbiegających od średniej) znacznie przekracza 400 zł. Ze względu na szybki wzrost oprocentowania kredytów w złotych i rosnącą różnicę w wysokości raty klienci wykazują coraz większe zainteresowanie kredytami walutowymi. Według Związku Banków Polskich w pierwszym kwartale ich udział w nowych kredytach wyniósł ok. 59 proc., podczas gdy rok wcześniej wynosił 43 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzrost oprocentowania kredytów w złotych pociąga za sobą spadek zdolności kredytowej. W ciągu roku średnia zdolność kredytowa 4-osobowej rodziny o dochodach na poziomie 3,5 tys. zł netto, (przy założeniu niezmienności kwoty dochodów) spadła z nieco ponad 300 tys. zł do ok. 265 tys. zł przy kredycie zaciągniętym w złotych. W przypadku kredytu we frankach spadła z ok. 260 tys. zł do ok. 245 tys. zł. Jeszcze wyraźniej widać tą tendencję porównując zdolność kredytową tej rodziny w bankach, które przyznałyby opisanej rodzinie największy kredyt. Zarówno obecnie jak i rok temu najwyższy kredyt w złotych mogła ona uzyskać w Kredyt Banku. Jednak podczas gdy rok temu była to kwota 437,6 tys. zł, to dziś jest to już 351 tys. zł. Natomiast najwyższy kredyt we frankach na kwotę 364 tys. zł rok temu przyznałby Kredyt Bank, a dziś Polbank – 360 tys. zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewystarczający wzrost wynagrodzeń?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość kredytobiorców nie odczuła jednak aż w takim stopniu ujemnego wpływu wzrostu oprocentowania na zdolność kredytowa z uwagi na szybko rosnące wynagrodzenia. W kwietniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 313,74 zł brutto i było o ponad 12% wyższe niż w kwietniu 2007 r. Sprawdziliśmy, jak zmieniła się zdolność naszej przykładowej rodziny, po uwzględnieniu wpływu zarówno zmiany stop procentowych, jak i wzrostu wynagrodzeń. Dla tego przykładu przyjęliśmy, że rok temu dochód rodziny wynosił 3125 zł (o 12% mniej niż obecnie). Efekt? Zdolność kredytowa spadła, ale nieznacznie. Przykładowo w Kredyt Banku przykładowa rodzina otrzymałaby dziś 351 tys. zł kredytu w złotych, a przed rokiem 364 tys. Natomiast przy kredycie we frankach zaciągniętym w Polbanku zdolność kredytowa wzrosła. Dziś rodzina otrzymałaby 360 tys. zł, a rok wcześniej 341 tys. zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiany w zdolności kredytowej&lt;br /&gt;   Nazwa banku  Dziś  Rok temu&lt;br /&gt;Najwyższa możliwa do uzyskania kwota kredytu hipotecznego w złotych*  Kredyt Bank  351 tys. zł  364 tys. zł&lt;br /&gt;Najwyższa możliwa do uzyskania kwota kredytu hipotecznego we frankach*  Polbank EFG  360 tys. zł  341 tys. zł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Dotyczy 4-osobowej rodziny o łącznych dochodach netto 3500 zł dziś i 3125 zł przed rokiem. Kredytobiorcy mieszkają w mieście o liczbie mieszkańców 100 tys., nie spłacają żadnych kredytów i posiadają samochód. Chcą zaciągnąć kredyt na 30 lat na mieszkanie o powierzchni 70 m.kw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciągu minionych 12 miesięcy wiele zmieniło się również na rynku depozytów. Co prawda według NBP średnie oprocentowanie depozytów wzrosło w marcu o 0,9 pkt. proc. w porównaniu z marcem ub. roku. Jednak oprocentowanie najlepszych na rynku lokat rocznych wzrosło w tym czasie o ponad 2 pkt. proc. W kwietniu najpierw Getin Bank podwyższył oprocentowanie rocznej lokaty do 7 proc., a kilka dni później AIG Bank aż do 7,15%, podczas gdy rok temu najlepsze lokaty przynosiły około 5%. Jednak wpływ na decyzję o uatrakcyjnieniu oprocentowania miała głównie konkurencja między bankami, a nie decyzje RPP. Na rynku lokat silnie konkuruje ze sobą grupa kilku mniejszych banków, które oferują oprocentowanie depozytów na poziomie powyżej WIBORu. Są to m.in. Getin Bank, Eurobank, Polbank oraz Dominet Bank. Natomiast w większości banków oprocentowanie lokat jest o wiele niższe i zwykle nie przekracza 5%.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banki oferujące najwyższe oprocentowanie lokat&lt;br /&gt;   Nazwa banku  Wartość&lt;br /&gt;Lokata roczna  AIG Bank  7,15%&lt;br /&gt;Lokata 2-letnia  Getin Bank  8%&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5334926426755621591?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5334926426755621591/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5334926426755621591' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5334926426755621591'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5334926426755621591'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/05/rada-polityki-pieninej-komentarz.html' title='Rada Polityki Pieniężnej - komentarz'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5317149732869086541</id><published>2008-03-31T05:47:00.000-07:00</published><updated>2008-03-31T05:48:50.998-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='referenda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Wybory i referenda przez internet</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Blisko 80% ankietowanych uznało, że w Polsce powinien być możliwy udział w wyborach i referendach przez internet. Zdanie odmienne wyraziło 17,6%, a 2,6% nie miało sprecyzowanej opinii na ten temat. W badaniu udział wzięło 37 338 osób.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwykle w sondażach przedwyborczych przepytuje się około 1000 osób żeby z akceptowalnym błędem oszacować wyniki ogólnopolskie. W naszym badaniu mamy ponad 31 tysięcy głosów, wydaje się więc, że gdyby kwestię dopuszczenia możliwości głosowania przez internet pozostawić obywatelom, to rezultat byłby przesądzony. Pozostaje jeden szkopuł - osoby, które udzieliły odpowiedzi w naszej ankiecie siłą rzeczy uczyniły to poprzez internet. Co więcej, osoby te muszą mieć duże zaufanie do tego narzędzia skoro zdecydowały się na bankowość elektroniczną. Wniosek płynący z tego jest taki, że opinie wyrażane przez ankietowaną przez nas grupę mogą różnić się od opinii „przeciętnych" Polaków, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do innych wyników, gdyby zaproponowane przez nas pytanie trafiło do obywateli w innej formie, najlepiej neutralnej względem zadawanego pytania (list, bezpośrednia rozmowa z ankieterem). W szczególności łatwo sobie wyobrazić sytuację, że osoby nie korzystające z internetu lub korzystające w ograniczonym zakresie (ograniczone umiejętności, bądź brak przekonania co do bezpieczeństwa w internecie), gdyby miały możliwość wypowiedzieć się w poruszanej przez nas kwestii, mogłyby częściej opowiadać się przeciwko nowej potencjalnej formie głosowania niż osoby, które internetowa ankieta objęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Musimy więc ograniczyć dalekosiężność wniosków z naszego badania i stwierdzić, że to co udało się pokazać w ankiecie, to zdecydowane poparcie wprowadzenia internetowego głosowania w wyborach i referendach przez ... internautów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kontekście ekonomicznych badań ilościowych problem zilustrowany powyżej określa się jako nielosowy dobór próby do badania i ma miejsce ilekroć sam fakt wzięcia udziału w badaniu zdradza poniekąd opinię, jaką badana jednostka posiada na temat przedstawiony w badaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętajmy jednak o tym, że Polacy najbardziej kompetentni w ocenianiu bezpieczeństwa korzystania z internetu są jego użytkownikami. Poparcie klientów systemu internetowego ING dla możliwości głosowania w wyborach i referendach jest dowodem, że obawy (nie ankietowanych) przeciwników głosowania są wyolbrzymione.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5317149732869086541?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5317149732869086541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5317149732869086541' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5317149732869086541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5317149732869086541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/03/wybory-i-referenda-przez-internet.html' title='Wybory i referenda przez internet'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-3333651881329254933</id><published>2008-03-31T05:35:00.000-07:00</published><updated>2008-03-31T05:36:59.604-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='badania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polacy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='European Trusted Brands 2008'/><title type='text'>European Trusted Brands 2008</title><content type='html'>Czy Polacy są skoncentrowani na przyjemnościach? Czy ważna jest dla nich tradycja? Czy są skłonni podejmować ryzyko i zmienić raz obraną drogę? Czy są pewni siebie i lubią wyzwania? O tym, jakie podejście do życia mają nasi rodacy dowiedzieć się można z wyników tegorocznej, ósmej już, edycji badania European Trusted Brands 2008, którego organizatorem jest miesięcznik Reader’s Digest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzyskane w badaniu European Trusted Brands 2008 wyniki pokazują, że Polacy uważają się za osoby pewne siebie, obowiązkowe, działające zgodnie z zasadami. Deklarują poszanowanie dla tradycji, ale lubią wyzwania i zmiany w życiu. Są otwarci na nowości, wiedzą czego chcą, są skłonni do ryzyka, ale raczej nie działają pod wpływem impulsu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z badania wyłania się również drugie oblicze Polaków, ujawniające frustrację. Ankietowani Polacy w większości nie są zadowoleni z poziomu swojego życia, martwią się o swą przyszłość. Ponad połowa z nich jest przekonana o tym, że nie ma wpływu na swoje życie. Większość jest przytłoczona współczesnym światem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejście do życia badanych Polaków nieco się różnicuje, przy uwzględnieniu cech społeczno-demograficznych.&lt;br /&gt;Polki, które wzięły udział w badaniu, częściej niż mężczyźni żyją w przekonaniu, że nie mają większego wpływu na zmianę swojego życia. Z drugiej strony nieco częściej niż mężczyźni przyznają, że lubią wyzwania i nowości w życiu, ale mniej chętnie są skłonne do podjęcia ryzyka. Kobietom raczej odpowiada ich obecny poziom życia. Częściej także przyznają, że przytłacza je współczesny świat. Mężczyźni natomiast, nieco częściej niż kobiety, są przekonani o słuszności tradycyjnych zwyczajów i zasad. Częściej niż kobiety nie martwią się o przyszłość, a deklarują „życie dniem dzisiejszym”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badane osoby w wieku do lat 50, w odróżnieniu od osób starszych, bardziej lubią wyzwania i nowości w życiu, są skłonne do podejmowania ryzyka. Częściej też odpowiada im ich obecny poziom życia. Respondenci powyżej 50 roku życia natomiast wydają się bardziej obowiązkowi, przekonani co do zasad, częściej starają się kupować produkty firm, które postępują etycznie. Są pewni słuszności tradycyjnych zwyczajów i przekonań, a także o tym, że niewiele mogą zrobić, by odmienić swoje życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby żyjące pojedynczo - single - są bardziej skłonne podejmować ryzyko, częściej też niż pozostali, działają pod wpływem impulsu. Nie są zadowoleni ze swojego poziomu życia, tak jak osoby, które założyły rodziny. Częściej niż osoby posiadające rodziny nie martwią się o przyszłość, a żyją teraźniejszością. Wiedzą, czego oczekują od życia. Z kolei osoby posiadające rodziny z dziećmi (do lat 15-tu) często mają sprecyzowane oczekiwania wobec życia, są też obowiązkowi. Rzadziej niż pozostali są skłonni do ryzyka i rzadko działają pod wpływem impulsu. Stosunkowo często też są zadowoleni ze swego obecnego poziomu życia, ale często przytłacza ich współczesny świat. Martwią się o przyszłość i nie żyją z dnia na dzień. Natomiast osoby tworzące rodziny, złożone z osób dorosłych bardziej niż pozostali, za słuszne uważają tradycyjne przekonania i zwyczaje. Są obowiązkowi i mniej przytłoczeni współczesnym światem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki sondażu pozwalają wyodrębnić trzy grupy Polaków, różniące się podejściem do życia: hedonistów nastawionych na przyjemności i nowości, konserwatystów ceniących solidność i tradycję oraz racjonalnych pragmatyków, którzy – gdy to się kalkuluje – mogą pójść inną niż dotychczas drogą, ale nie przepadają za ryzykiem&lt;br /&gt;i nie postawią wszystkiego na jedną kartę. Do hedonistów należą głównie ludzie młodsi, single bez zobowiązań i raczej mężczyźni niż kobiety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konserwatyści to osoby starsze, żyjące w związku małżeńskim, ale bez odchowanych już dzieci, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Jeśli chodzi na przykład o rynek to najbardziej może on liczyć na racjonalnych pragmatyków. Ich decyzje łatwo przewidzieć: produkt musi być zarazem w miarę tani i w miarę dobry, nowości owszem, jeśli się kalkulują, tradycja nie zobowiązuje. Do tej grupy należą osoby obarczone obowiązkami rodzicielskimi, w młodszym raczej wieku i głównie kobiety. Polski rynek jest dlatego tak kuszący dla producentów, że przeważają na nim przewidywalni pragmatycy, obarczeni w dodatku dziećmi, które, jak powszechnie wiadomo, najłatwiej dają się uwieść reklamom – komentuje wyniki prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;European Trusted Brands to jedno z największych i najszerszych badań konsumenckich, przeprowadzane w Europie przez Reader’s Digest. Oprócz tematyki marketingowej, porusza również nastroje społeczne i każdego roku pogłębia analizę portretu typowego Europejczyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badanie European Trusted Brands po raz pierwszy przeprowadzono w 2001 r. Co roku kontynuowane jest w kilkunastu krajach europejskich. Tegoroczna – ósma już edycja – została przeprowadzona w 14 językach, w 16 krajach europejskich. Kraje, które objęte tegoroczną edycją to: Austria, Belgia, Czechy, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja Węgry i Wielka Brytania.&lt;br /&gt;W sondażu European Trusted Brands 2008 wzięło udział 23 651 respondentów, w tym 1 012 Polaków. Badanie realizowano metodą ankiety pocztowej w okresie sierpień – październik 2007 r. Respondenci zostali wybrani spośród 4-milionowej bazy prenumeratorów miesięcznika Reader’s Digest. Próba ustalona na podstawie selekcji i wyników badania odzwierciedlała zróżnicowanie demograficzne każdego z krajów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-3333651881329254933?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/3333651881329254933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=3333651881329254933' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3333651881329254933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3333651881329254933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/03/european-trusted-brands-2008.html' title='European Trusted Brands 2008'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-766560344258465888</id><published>2008-03-25T05:21:00.000-07:00</published><updated>2008-03-25T05:23:22.491-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany rządu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='finanse'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strategia'/><title type='text'>Reforma finansów w Polsce</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Reforma finansów: ambitny Rostowski i pragmatyczna Gilowska&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minister finansów Jacek Rostowski obrał nieco inną strategię przy reformowaniu chorego systemu finansów publicznych, niż miała ją Zyta Gilowska. Jednakże rewolucji nie ma co oczekiwać. Pomysły Rostowskiego są bowiem zbieżne z pomysłami Gilowskiej, z wyjątkiem może tego, że są znacznie ambitniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym, że finanse publiczne w naszym kraju są w nienajlepszej kondycji i tym samym wymagają gruntownej reformy, słyszymy od przeszło 10 lat. Zagadnienie to, jak bumerang powraca za każdym razem, kiedy tekę ministra finansów obejmuje nowa osoba, która notabene ma kolejny wspaniały plan na zaradzenie odwiecznym problemom w finansach naszego państwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dotychczas swoje plany naprawy finansów publicznych mieli m.in. Balcerowicz, Kołodko, Bauc, Belka, Kluza i wielu innych. Niestety, na samych planach się zazwyczaj kończyło, a ich pomysłodawcy opuszczali mury Ministerstwa Finansów – przy Świętokrzyskiej w Warszawie – bez istotniejszych sukcesów. Nie tak dawno mury tej szacownej instytucji opuściła także i Zyta Gilowska, która – podobnie jak jej poprzednicy – miała swoją własną koncepcję uzdrowienia chorej sytuacji w finansach publicznych państwa. I w tym przypadku nie za wiele udało się zrobić, ponieważ w wyniku rozwiązania się parlamentu i wcześniejszych wyborów doszło do szybkiej zmiany na stanowisku ministra finansów –  i tym samym zabrakło czasu na zrobienie czegokolwiek. Schedę po Zycie Gilowskiej przejął więc Jacek Rostowski, który notabene doradzał już wcześniej Leszkowi Balcerowiczowi – w czasach gdy, to on był ministrem finansów. Profesor Rostowski – podobnie jak wszyscy jego poprzednicy – ma swój pomysł na zreformowanie systemu finansów publicznych. Różni się on chyba w niewielkim stopniu od tego, który nieco wcześniej przedstawiła prof. Gilowska. Podstawowa i chyba jedyna różnica tkwi w tym, że reforma finansów publicznych – zaproponowana przez Rostowskiego – nie będzie oznaczała jednego pakietu ustaw – jak chciała tego poprzednia minister finansów – ale złoży się na nią kilka najistotniejszych nowelizacji, których opracowanie już zostało zlecone poszczególnym resortom. Wprowadzenie zatem działań nowelizacyjnych – podobnie jak zaproponowanego przez prof. Gilowską pakietu ustaw – będzie miało na celu przede wszystkim ograniczyć wielkość wydatków oraz zwiększyć stopień efektywności i racjonalności ich dokonywania. Tym samym pomimo, że rozwiązania zaproponowane przez obu profesorów różnią się od siebie koncepcją – jednak różnica tutaj nie jest zbyt ostra - to ich główny cel jest już dokładnie taki sam. Działania ministra Rostowskiego maja także doprowadzić do znacznego zmniejszenia się wydatków publicznych w relacji do PKB. Ich poziom w roku 2011 ma osiągnąć wartość poniżej 40 proc. Tutaj konieczne będą działania zmierzające m.in. do ograniczenia wydatków sztywnych w budżecie państwa, o co zresztą w trakcie trwania swojej kadencji zabiegała też wicepremier Gilowska. Co więcej – w celu zmniejszenia obciążeń państwa – opowiadała się ona także za likwidacją zakładów budżetowych, gospodarstw pomocniczych oraz funduszy celowych. Jej plan zakładał ograniczenie wydatków budżetowych o około 10 mld zł w ciągu 2-3 lat. Plan jej następcy na fotelu ministra finansów jest znacznie, znacznie ambitniejszy – niektórzy ekonomiści twierdzą, że wręcz niewykonalny – ponieważ zakłada cięcia w wydatkach państwa na poziomie ponad 30 mld zł w ciągu najbliższych czterech lat. Według ministra Rostowskiego zaoszczędzenie takiej kwoty pieniędzy publicznych będzie możliwe pod warunkiem, że uda mu się zrealizować kilka jego pomysłów. Po pierwsze – o czym wcześniej była już mowa – chce doprowadzić do odsztywnienia niektórych wydatków budżetowych, aby uelastycznić bardziej budżet (identyczny zamiar miała także Zyta Gilowska). Po drugie, będzie dążył do zwiększenia wydatków państwa, ale tylko tych które mają charakter prorozwojowy (za tym w swoim pakiecie reform opowiadała się również prof. Gilowska). Po trzecie, chce nagradzać finansowo te ministerstwa i urzędy, które będą promowały u siebie reformy i różnego rodzaju działania o charakterze oszczędnościowym. Po czwarte, przyjrzy się dokładnie systemowi podatkowemu – który wymaga uproszczeń i większej przejrzystości. Po lupę trafi m.in. podatek VAT. Po piąte, przyśpieszeniu ma także ulec proces prywatyzacji (pomysł identyczny chciała zrealizować prof. Gilowska).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby jeszcze dokładniej przyjrzeć się rozwiązaniom zaproponowanym przez ministra Rostowskiego, to doszlibyśmy do wniosku, że niczym właściwie jego pomysły nie różnią się od tych, które jakiś czas temu przedstawiła opinii publicznej prof. Gilowska. To zaś, co odróżnia na pewno Rostowskiego od Gilowskiej, to to, że jego plan jest znacznie bardziej ambitny, ale i też mniej realistyczny. Zaoszczędzenie bowiem tak dużej sumy pieniędzy w publicznej kasie może okazać się trudne, choćby ze względu na organizację Euro 2012. Impreza ta w znacznej części będzie przecież finansowana z naszego budżetu. Do tego tempo wzrostu polskiej gospodarki nie będzie już tak imponujące – jak miało to miejsce pół roku wcześniej. Prognozy MFW przewidują, że w latach 2008 – 2011 możemy rozwijać się średnio w tempie około 4,5 – 5,5 proc. PKB. Nie można zapominać także o problemach codziennych, z którymi rząd będzie musiał się uporać, a których rozwiązanie będzie nas jednak kosztować – i to wcale nie mało. Chodzi tu przede wszystkim o: oddłużenie szpitali i poprawę sytuacji w polskiej służbie zdrowia, wyrównanie poziomu płac w sferze budżetowej, dokończenie procesów restrukturyzacyjnych w górnictwie i PKP. W tych warunkach sukcesem dla Polski będzie to, że plan ministra Rostowskiego udało się zrealizować przynajmniej w 50 procentach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reforma systemu finansów publicznych wymaga:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdaniem Zyty Gilowskiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) likwidacji zakładów budżetowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) likwidacji gospodarstw pomocniczych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3) likwidacji funduszy celowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4) uelastycznienia wydatków w budżecie państwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5) zwiększenie wydatków na inwestycje oraz rozwój&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6) konsolidacji finansów publicznych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7) reorganizacji agencji rządowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8) uproszczenia systemu podatkowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdaniem Jacka Rostowskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) ograniczenia poziomu wydatków sztywnych w budżecie państwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) promowania reform prowadzonych przez resorty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3) wzrostu wydatków rozwojowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4) uproszczenia systemu podatkowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5) poprawy jakości funkcjonowania instytucji rządowych&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-766560344258465888?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/766560344258465888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=766560344258465888' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/766560344258465888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/766560344258465888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/03/reforma-finansw-w-polsce.html' title='Reforma finansów w Polsce'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5429462028138096115</id><published>2008-03-05T01:50:00.000-08:00</published><updated>2008-03-05T01:52:54.897-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koszty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='droga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inflacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='energia'/><title type='text'>Ceny w Polsce</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ceny będą szybowały w górę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lawinowo drożeje energia i gaz. Te podwyżki na pewno odczujemy, bo sięgną one 20-30 proc. i pociągną za sobą kolejną falę podwyżek od nawozów sztucznych, aż po środki transportu, a co za tym idzie zdrożeje także chleb i inne produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rośnie spirala obaw inflacyjnych. Coraz wyraźniej widać, że podwyżki stóp procentowych niewiele tu pomogą. Nie jest to spowodowane jedynie czynnikami wewnętrznymi, ale ma też swoje uwarunkowania zewnętrzne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie dni przyniosły rekordowe notowania cen ropy - 101,102 USD za baryłkę. Te podwyżki rzutują również na wysokość inflacji w Polsce. U nas przede wszystkim lawinowo drożeje energia, gaz i te podwyżki na pewno odczujemy, bo sięgną one 20-30 proc. I pociągną za sobą kolejną falę podwyżek od nawozów sztucznych, aż po środki transportu, a co za tym idzie zdrożeje także chleb i inne produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Benzyna, gaz, nawozy i żywność&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wraz z podwyżkami gazu ceny nawozów sztucznych, istotne dla produkcji rolnej, wzrosną najprawdopodobniej o 10 proc. Bardzo szybko poczują to konsumenci w podwyżkach produktów spożywczych, a ceny te już i tak rosną z powodów klimatycznych i nieurodzajów. Cena benzyny osiągnie na koniec roku zapewne poziom 5 zł. To spowoduje skokowy wzrost środków transportu, które już pod koniec 2007 r. zdrożały o ok. 10 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My konsumenci będziemy musieli borykać się z takimi podwyżkami, jak wzrost cen kursów na prawo jazdy, herbaty, która ma być najdroższa od lat, wzrost cen detalicznych zapowiedziany jest na 10-15 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy też już wzrost podwyżki minimalnej ceny na papierosy. W górę szybują ceny gazu, a należy pamiętać, że w stosunku do płac w Polsce jego cena jest jedną z wyższych w Europie, a po podwyżkach 30-proc. byłaby wyższa niż w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Inflacja - zjawisko globalne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pocieszające jest jedynie to, że inflacja jest dziś problemem ogólnoświatowym nie tylko naszym, polskim. W Niemczech to 2,7 proc., Stany Zjednoczone 4,3 proc., Brazylia 4,6 proc., Rosja - drastyczny poziom - 12,6 proc., Chiny 7,1 proc., nawet Japonia, gdzie mieliśmy do czynienia z deflacją z poziomu minus 0,2 proc., wzrosła w 2008 r. do poziomu 0,7 proc., to jak na Japonię bardzo wysoki wzrost.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Drogie surowce&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożeją też ceny surowców na świecie. Szacuje się ten wzrost na poziomie ok. 10 proc. Rosną ceny złota, platyny, ceny stali. Rosną ceny pszenicy, cukru, kawy. Ta hossa trwa już od 2001 r. i wygląda na to, że szybko się nie skończy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W większej mierze powodem tych wzrostów są czynniki spekulacyjne, niż fundamentalne. Wystarczy spojrzeć na naszą gospodarkę: czynniki fundamentalne są całkiem obiecujące. W Polsce do sporego zamieszania przyczyniła się też paniczna ucieczka inwestorów z giełdy. Mówi się, że wycofano w tym czasie od 20-40 mld zł środków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Złe szacunki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inflacja w Polsce w stosunku do ubiegłego roku, kiedy to wynosiła 1,6 proc. wzrosła dziś do poziomu 4,3 proc. Można założyć, że inflacja osiągnie poziom 5, a nawet 6 proc. Wtedy okaże się, że RPP znowu nie trafiła w cel inflacyjny, przestrzeliła swoje oczekiwania o 100 czy 200 proc. Natomiast szacunki wiceministra Stanisława Gomułki to inflacja na poziomie 3,5 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kolejne wydatki - emerytury&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku czeka nas też waloryzacja rent i emerytur o 6,5 proc., to nowy wydatek. Tymczasem związki zawodowe domagają się 9 proc. waloryzacji. Każdy punkt procentowy w waloryzacji to miliard złotych, które będzie musiało wyłożyć państwo. Rośnie też presja płacowa, której trzeba będzie sprostać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może byłoby nam łatwiej, gdybyśmy mieli większą możliwość wykorzystania unijnych środków pomocowych. Te jednak się opóźniają, na sytuację narzekają przedsiębiorcy, że dostępność tych środków do połowy roku będzie praktycznie żadna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Inflacja zje pensje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy rząd stoi zatem przed bardzo poważnymi wyzwaniami. Interwencji i podjęcia decyzji wymaga dziś już nie tylko służba zdrowia, oświata czy wypłaty emerytur z II filara, ale również kwestie związane z polityką pieniężną, kursową i płacową czy wreszcie z rosnącymi kosztami utrzymania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tych problemów nie rozwiążą zapowiedzi wprowadzenia podatku liniowego, to raczej pogłębi tylko kłopoty budżetowe. Będzie też niewątpliwie niekorzystny dla najbiedniejszych obywateli, którzy dziś realnie płacą ok. 14-proc. stopę podatkową, a mowa jest o 19 proc. podatku. Dla nich będzie to podwyżka, a nie obniżka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejnych 100 dniach rządzenia oczekiwać należy odpowiedzi od rządu, w jakim kierunku Polska powinna się rozwijać. Jak zmierza się on z tym poważnym wyzwaniem, kiedy Polacy jesienią policzą sobie jak bardzo wzrosły koszty utrzymania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor: Janusz Szewczak, Gazeta Finansowa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5429462028138096115?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5429462028138096115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5429462028138096115' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5429462028138096115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5429462028138096115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/03/ceny-w-polsce.html' title='Ceny w Polsce'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-7655968535893041853</id><published>2008-02-20T01:41:00.000-08:00</published><updated>2008-02-20T01:43:23.485-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='finanse'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2008'/><title type='text'>Polska a Świat w gospodarce 2008</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rok 2008: Świat zwolni, a Polska razem z nim&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spowolnienie gospodarki światowej w roku 2008 do poziomu 4,1 proc. PKB – jak przewidują to eksperci z MFW, wpłynie również na zmniejszenie się polskiego tempa wzrostu PKB. W 2008 roku polska gospodarka ma rozwijać się w tempie około 5,0 proc. PKB, a inflacja może być wyższą niż zaplanowane przez rząd 2,3 proc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 2007 – według wyliczeń przygotowanych przez zespół ekspertów z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) – tempo wzrostu gospodarki światowej wyniosło 5,2 proc. PKB. Głównymi jego „udziałowcami” były gospodarki państw tzw. rynków wschodzących (ang. emerging markets) – w tym przede wszystkich Chiny oraz Indie. Swój udział – choć nie tak duży jak dwa wcześniej wymienione kraje – w tworzeniu globalnego PKB w 2007 roku miała również gospodarka rosyjska. Tempo wzrostu PKB w Chinach w ubiegłym roku oscylowało w granicach 10,9 – 11,2 proc. PKB, zaś w Indiach było nieco niższe i wyniosło około 9,0 proc. PKB. Szybki wzrost gospodarczy, jaki od dłuższego czasu obserwujemy w tych krajach, jest stymulowany wysokim poziomem inwestycji, którym równolegle towarzyszy prorozwojowo prowadzona – przez rządy tych krajów - polityka gospodarcza. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Niestety, rok 2008 nie będzie już tak dobry dla światowej gospodarki, jak rok 2007.&lt;/span&gt; Eksperci z MFW antycypują, że tempo wzrostu PKB w roku 2008 wyniesie niespełna 4,1 proc. PKB, pomimo iż jeszcze w IV kw. 2007 roku przewidywali wzrost globalnego PKB na poziomie 4,9 proc. Spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego na świecie podyktowane będzie kilkoma czynnikami. Po pierwsze, przewiduje się wzrost cen energii. Po drugie, należy oczekiwać dalszego wzrostu inflacji i to w większości gospodarek na świecie. Po trzecie, wzrost inflacji wpłynie zapewne na zaostrzenie prowadzonej dotychczas polityki pieniężnej, co skutkować będzie podwyższonym poziomem stóp procentowych. Wysoki zaś poziom stóp procentowych wpłynie zapewne na zmniejszenie się popytu inwestycyjnego w gospodarkach narodowych w wielu krajach na świecie. Po czwarte, w wyniku osłabienia się tempa wzrostu gospodarczego na świecie przewiduje się także zwiększenie poziomu długu publicznego, a co za tym idzie również kosztów jego obsługi. Po piąte, w wyniku przyspieszenia tempa wzrostu PKB w roku 2007 możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której wzrost poziomu przyrostu wynagrodzeń w roku 2008 będzie zdecydowanie szybszy aniżeli poziom wydajności pracy, co skutkować będzie podwyższeniem kosztów działalności firm. Po szóste, istotnym zagrożeniem dla światowego poziomu PKB w 2008 roku może okazać się ogólnie słaba koniunktura gospodarcza w Stanach Zjednoczonych oraz w krajach Unii Europejskiej. W przypadku Stanów Zjednoczonych chodzi przede wszystkim o negatywny wpływ tamtejszego rynku nieruchomości i kredytów hipotecznych na gospodarkę nie tylko samej Ameryki, ale i  całego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Spowolnienie gospodarcze będziemy obserwować nie tylko za oceanem, ale również w Polsce. &lt;/span&gt;W 2008 nasz kraj będzie rozwijał się w tempie około 5,0 proc. PKB – przewidują eksperci z MFW, chociaż przedstawiciele rządu twierdzą, że będzie to nie 5,0 a 5,5 proc. PKB. Podobnego zdania są także specjaliści z OECD. Nie wyrokując jednak, która ze stron ma rację, należy stwierdzić że tempo wzrostu PKB w 2008 roku będzie o co najmniej 1 pkt. proc. mniejsze niż miało to miejsce jeszcze w roku 2007, gdy w skali całego roku wyniosło 6,5 proc. Motorem wzrostu polskiej gospodarki pozostanie nadal popyt krajowy, który w głównej mierze będzie zasilany nowymi inwestycjami. Ich wysoki poziom będzie możliwy przede wszystkim dzięki funduszom europejskim, które są i będą wykorzystywane do współfinansowania przedsięwzięć zarówno w sektorze przedsiębiorstw, jak również przy realizacji projektów w jednostkach samorządowych. Przewiduje się także dalszy wzrost realnego wynagrodzenia w gospodarce, średnio o 5,0 proc. w roku 2008. Fakt ten w pozytywny sposób będzie oddziaływał na  spożycie indywidualne, które podobnie jak wynagrodzenia ma również w tym roku wzrosnąć o 5,0 proc. – antycypują eksperci z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spadek wzrostu gospodarczego w Polsce w tym roku będzie także spowodowany brakiem działań prywatyzacyjnych w obrębie państwowych przedsiębiorstw. Chodzi tu przede wszystkim o górnictwo, które nadal pozostaje w rękach państwa. Nierentowność tej branży jest na tyle wysoka, że każdego roku państwo zmuszone jest dopłacać do niej – z publicznej kasy - gigantyczne sumy pieniędzy, celem utrzymania tylko i wyłącznie miejsc pracy dla górników i tym samym zaoszczędzenia sobie niepotrzebnych problemów w postaci górniczych strajków. Kolejną barierą ograniczającą możliwości wzrostu polskiego PKB w 2008 są zaniechania, jakie dotychczas poczyniono w sektorze finansów publicznych. Permanentne odkładanie reform w tym obszarze skutkować będzie nie tylko słabszym tempem wzrostu, ale co gorsza może doprowadzić do całkowitego skostnienia budżetu. Już dziś bowiem poziom tzw. wydatków sztywnych w wydatkach ogółem budżetu oscyluje w granicach 72,0 – 73,5 proc. Jest też wysoce prawdopodobne, że w 2008 roku średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych będzie wyższy, aniżeli prognozowane przez rząd 2,3 proc. Niebezpieczeństwo wzrostu inflacji  - nawet znacznie powyżej celu banku centralnego, tj. 2,5 proc. – jest możliwe m.in. za sprawą rosnących cen żywności, paliw oraz użytkowania mieszkań. Dodatkowo procesy inflacyjne w 2008 roku mogą być napędzane poprzez wysoką dynamikę popytu krajowego i wciąż polepszającą się sytuację na rynku pracy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-7655968535893041853?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/7655968535893041853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=7655968535893041853' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/7655968535893041853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/7655968535893041853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/02/polska-wiat-w-gospodarce-2008.html' title='Polska a Świat w gospodarce 2008'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-5997477899730987065</id><published>2008-02-18T02:49:00.000-08:00</published><updated>2008-02-18T02:50:17.918-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sejm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieniadze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rp'/><title type='text'>Ile kosztuje sejm</title><content type='html'>Ostatnio takie wyliczenie przeprowadził portal finansowy Money! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="ns5"&gt;550 mln na utrzymanie Sejmu i Senatu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt; &lt;b&gt;Żeby jeden parlamentarzysta mógł pełnić swoją funkcję, podatnicy muszą utrzymywać dodatkowo pięć etatów - sprawdził Money.pl. Sejm i Senat to wielkie przedsiębiorstwa, które zatrudniają aż 3100 osób.&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Niedawno przetoczyła się dyskusja, czy posłom dać po dodatkowe 2,5 tysiąca na biura poselskie. Parlamentarzyści argumentowali potrzebę podwyżek między innymi tym, że osoby zatrudnione w biurach mało zarabiają, a nie mają z czego dać im wyższych pensji. Ostatecznie nie otrzymali dodatkowych pieniędzy na biura. &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Według wyliczeń Money.pl utrzymanie obu izb parlamentu kosztuje podatników około 550 milionów złotych rocznie. Każdy z nas płaci więc 30 złotych rocznie. Właśnie z budżetów kancelarii Senatu i Sejmu wypłacane są pensje.  &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Lista płac jest długa, bo liczy 3100 osób. Obejmuje nie tylko parlamentarzystów, ale przede wszystkim urzędników, a także pracowników technicznych, kierowców, straż marszałkowską, czy pracowników biur poselskich i senatorskich w całym kraju. &lt;/p&gt; &lt;p&gt; W samej Kancelarii Sejmu pracuje około 1,2 tys. osób. Jednak każdy poseł ma co najmniej jedno biuro w terenie. Tam też są potrzebni pracownicy. Tych zatrudnionych na etatach jest około 900 (z danych udostępnionych przez biuro prasowe Kancelarii Sejmu wynika, że pod koniec V kadencji było zewidencjonowanych 913 umów o pracę). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Do tego należy dodać pracowników biur, którzy pracują w oparciu o umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Te nie są ewidencjonowane, ale rzeczywista liczba pracowników biur może być nawet dwukrotnie a nawet trzykrotnie większa. &lt;/p&gt; &lt;p&gt; W przeciwieństwie do parlamentarzystów, których wysokość wynagrodzenia jest regulowana przez prawo, pensja pracowników biur może być różna. Z naszych kalkulacji jednak wynika, że posłowie nie są zbyt rozrzutni. Jeden pracownik etatowy biura zarabia średnio 1650 złotych.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Posłowi na pokrycie kosztów związanych z funkcjonowaniem biura (&lt;a href="http://news.money.pl/artykul/poslom;brakuje;na;biura,48,0,312112.html" class="ns8 und"&gt;opłaty za media, wynajęcie lokalu, pensje pracowników&lt;/a&gt;) od 1 stycznia 2006 r. przysługuje miesięczny ryczał w wysokości 10 150 zł. Jak się dowiedzieliśmy, od początku V kadencji do końca 2006 r. koszt wynagrodzeń pracowników biur wynosił 26,41 procent ogółu wydatków na biura. &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Od 2000 r. kwota ryczałtu systematycznie rosła. Tak miało być również w budżecie na bieżący rok. Posłowie zapowiadali podniesienie jej o ok. 2500 zł. Z tego pomysłu jednak zrezygnowano. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Dodatkowych pieniędzy nie dostaną także senatorowie. Na koniec minionej kadencji zatrudniali oni na etacie 180 osób.  &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Do 7 stycznia 2008 r. do senackiej ewidencji zgłoszono 59 pracowników. Dane te uległy zmianie, bo w tym dniu ponad 30 proc. biur była w trakcie zakładania. W projekcie budżetu na 2008 r. wydatki Kancelarii Senatu zaplanowano na poziomie niecałych 158 milionów zł. (w tym 75 mln zł na pomoc Polonii). &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-5997477899730987065?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/5997477899730987065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=5997477899730987065' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5997477899730987065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/5997477899730987065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/02/ile-kosztuje-sejm.html' title='Ile kosztuje sejm'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-8664611359639709089</id><published>2008-02-18T02:44:00.000-08:00</published><updated>2008-02-18T02:46:07.582-08:00</updated><title type='text'>Kobiety i walentynki</title><content type='html'>Płatna miłość&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwiazdka na niebie na własność, wibrator na miarę i erotyk na zamówienie, spersonifikowany według zlecenia. Co roku wydłuża się lista wymyślnych i oryginalnych podarków walentynkowych. „Stać cię na diament, więc stać cię na myślenie” – zachęca zakochanych konsumentów jeden z amerykańskich serwisów internetowych, specjalizujących się w niekonwencjonalnych prezentach. Specjaliści od marketingu twierdzą jednak, że w przypadku Święta Zakochanych mniej oznacza więcej i zalecają azymut na ponadczasową klasykę, która w miłosne święto sprzedaje się najlepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banał to podstawa miłosnego marketingu – uważają naukowcy z „Psychology Today”. W zeszłym roku przepytali oni użytkowników popularnego serwisu randkowego www.true.com na temat walentynkowych preferencji i zwyczajów Amerykanów. Kwiaty, czekoladki i kartki okolicznościowe to najchętniej otrzymywane i najczęściej wręczane 14 lutego podarki. Najpopularniejsza w Stanach Zjednoczonych kwiaciarnia wysyłkowa 1-800-Flowers.com szacuje, że ponad 10 proc. całorocznych zleceń firmowych to zamówienia walentynkowe. Każdego dnia, w tygodniu poprzedzającym Święto Zakochanych, kwiaciarnia przyjmuje 100 tys. zleceń, podczas gdy w dzień powszedni zamówienia oscylują w granicach 10-15 tys. Kalifornijskie Stowarzyszenie Kwiatów Ciętych wyliczyło, że najczęściej kupowanym z okazji Walentynek gatunkiem są róże bacaratt, a najchętniej zamawianym bukietem – wiązanki z róż, anemonów i frezji. Organizacja już w styczniu wydaje biuletyn, dyktujący trendy w branży na następny rok. Dzień Zakochanych jest sprawdzianem dla amerykańskich kwiaciarzy, na ile wnikliwie zapoznali się z prognozami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Własne pomiary w USA zrobiło też w zeszłym roku Krajowe Stowarzyszenie Cukierników. Panowie kupujący słodkie upominki w Dzień Zakochanych zwykle proszą o karmelki, trufle lub pralinki z gorzkiej czekolady; panie zwykle wybierają czekoladę mleczną. – Bez względu na wybór, słodycze zawsze będą ulubionym i najczęściej wybieranym przez Amerykanów walentynkowym podarkiem. Najbardziej romantycznym i zwykle dobranym do gustu obdarowywanego – twierdzi Larry Graham, prezes Krajowego Stowarzyszenia Cukierników. Potwierdza to Carole Bloom, rzeczniczka amerykańskiego Stowarzyszenia Wytwórców Produktów Czekoladowych. – Czekolada jest prezentem uniwersalnym, wywołuje pozytywne emocje i działa na zmysły – twierdzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słodka potęga Ameryki, firma Hershey, w 2007 r. obchodząca stulecie istnienia, w zeszłoroczne Walentynki pobiła własny rekord, sprzedając ponad 1,5 mld tzw. Hershey’s Kisses, charakterystycznych czekoladek w kształcie łezki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo rosnącej popularności poczty elektronicznej, klasyczne kartki są w Stanach Zjednoczonych nadal najpopularniejszym prezentem walentynkowym. Według szacunków BIGresearch, w tym roku więcej niż połowa Amerykanów ofiaruje sobie okolicznościową kartę, wydając z tej okazji blisko trzy miliony dolarów, a najwięcej zarobi na tym tradycyjnie firma Hallmark – amerykański potentat w branży. – Dzień Św. Walentego to drugie w kolejności, tuż po Bożym Narodzeniu, najpopularniejsze i najbardziej dochodowe dla branży święto – mówi Rachel Bolton, rzeczniczka Hallmark Inc., który w tym roku proponuje ponad 2 tys. różnych wzorów kart na Dzień Zakochanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień 14 lutego to wśród Amerykanów najpopularniejsza okazja do zaręczyn i tradycyjnie dzień niepisanych zawodów na wyniki sprzedaży pomiędzy amerykańskim Tiffany’s a kanadyjskim potentatem w branży brylantów – firmą Harry Winston.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez względu na wynik tego pojedynku (który dla zwykłego śmiertelnika i tak jest bez znaczenia), 14 lutego Amerykanie zapewniają branży jubilerskiej około 8 proc. rocznej sprzedaży (raport U.S. Commerce Department). Biżuteria znajduje się na trzecim miejscu wśród najczęściej wybieranych przez Amerykanów walentynkowych podarków. W zeszłym roku 27,6 proc. mieszkańców USA (badanie „2007 Valentine’s Day Consumer Intentions nad Actions Survey” National Retail Federation, wykonane przez BIGresearch) zdecydowało się sprezentować walentynkowe precjoza. Najczęściej kupowane były kwiaty (58 proc.) i słodycze (42 proc.). Za miłosne podarki przeciętny Amerykanin zapłacił w 2007 r. około 120 dol., a przeciętna Amerykanka o 35 dol. mniej. W sumie zakochani Amerykanie wydali prawie 17 mld, o 20 proc. więcej niż w 2006 r.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-8664611359639709089?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/8664611359639709089/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=8664611359639709089' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8664611359639709089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8664611359639709089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/02/kobiety-i-walentynki.html' title='Kobiety i walentynki'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-6628723814601663630</id><published>2008-02-06T05:01:00.000-08:00</published><updated>2008-02-06T05:03:36.081-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żywność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><title type='text'>Ceny żywności w górę</title><content type='html'>Mimo rekordowych zbiorów ceny żywności poszybowały mocno w górę. A to za sprawą zmiany nawyków żywieniowych w Chinach i Indiach oraz przez wzrost produkcji biopaliw na świecie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;W 2007 roku ceny żywności w Polsce wzrosły o 7,9 procent. Jeszcze bardziej podrożały produkty rolne, z których jest ona wytwarzana. Za pszenicę trzeba było zapłacić o ponad 40 proc. więcej niż rok wcześniej. Żyto i kukurydza były droższe o prawie 30 proc., zaś mleko o ponad 34 procent.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W konsekwencji pieczywo zdrożało o prawie 20 proc., zaś produkty mleczarskie przeciętnie o ponad 15 proc. (za sery trzeba było jednak zapłacić nawet kilkadziesiąt procent więcej niż na początku 2007 roku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd więc te podwyżki? W przypadku zbóż, znaczenie miały kiepskie zbiory w Niemczech, Czechach, na Węgrzech oraz na Ukrainie. Kraje te były więc zmuszone do większego niż zwykle importu, a to zaś przełożyło się na wzrost cen przede wszystkim u nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jednak nie nieurodzaj jest główną przyczyną gwałtownego wzrostu cen żywności w ostatnim czasie na rynkach światowych. Chiny oraz Indie to dwa najbardziej ludne kraje świata - na ich terenie żyje około 37 proc. mieszkańców globu (2,45 mld osób). Od 1980 roku populacje obu tych nacji zwiększyły się o niemal 800 mln, czyli o prawie 50 procent.   Według ekspertów FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) wzrost zamożności społeczeństwa w pierwszym rzędzie przekłada się na zmianę przyzwyczajeń żywieniowych, a w szczególności na wzrost spożycia mięsa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli w połowie lat 80. przeciętny mieszkaniec Państwa Środka konsumował rocznie około 20 kg mięsa, to obecnie zjada już ponad 50 kilogramów. Również w kolejnych latach prognozuje się, że tendencja ta nadal będzie rosła. Podobna sytuacja ma miejsce także w innych krajach rozwijających się, gdzie popyt na mięso się podwoił.   W dodatku rośnie produkcja biopaliw ze zbóż...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-6628723814601663630?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/6628723814601663630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=6628723814601663630' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6628723814601663630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/6628723814601663630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/02/ceny-ywnoci-w-gr.html' title='Ceny żywności w górę'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-8375421487212790527</id><published>2008-02-06T03:43:00.000-08:00</published><updated>2008-02-06T03:45:54.920-08:00</updated><title type='text'>Polacy i Internet</title><content type='html'>Fakt, że już prawie wszystkie polskie firmy, bo jest ich wg. Głównego Urzędu Statystycznego 95% korzysta z komputerów jest jak najbardziej pocieszający, ciekawym jest fakt że wśród nich aż 92% posiada dostęp do internetu i odsetek w stosunku do całego roku 2006 wzrósł o 3 punkty procentowe. Coraz popularniejsze są łącza szerokopasmowe które posiada już więcej niż&lt;br /&gt;Rok 2007 jest kontynuacją dynamicznego trendu informatyzacji w naszym kraju, który został rozpoczęty w roku 2004 kiedy to tylko połowa przedsiębiorstw w Polsce posiadała dostęp do internetu w swojej siedzibie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek jest jeden. Komputer z dostępem do internetu został uznany, za normalne i niemal niezbędne narzędzie pracy. Dzięki temu również usługi reklamowe i możliwość zarabiania na stronach internetowych zatacza coraz szersze kręgi. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec roku 2006 Polacy deklarowali takie umiejętności:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    * Używanie wyszukiwarki internetowej- 44%&lt;br /&gt;    * Branie udziału w czatach, forach dyskusyjnych - 23%&lt;br /&gt;    * Telefonowanie przez Internet - 12%&lt;br /&gt;    * Używanie programów do wymiany plików (P2P) - 13%&lt;br /&gt;    * Tworzenie stron internetowych - 8%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawia fakt, iż niecała połowa Polaków potrafi korzystać z wyszukiwarki ale niemal co dziesiąty potrafi tworzyć strony internetowe. Polacy - niebywale zdolny Naród :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-8375421487212790527?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/8375421487212790527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=8375421487212790527' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8375421487212790527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/8375421487212790527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/02/polacy-i-internet.html' title='Polacy i Internet'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-1045741641531164621</id><published>2008-02-04T06:01:00.000-08:00</published><updated>2008-02-04T06:08:18.220-08:00</updated><title type='text'>Ile są warte żądania budżetówki?</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Znów o pieniądzach&lt;/span&gt; ... - niestety...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby spełnić postulaty płacowe sfery budżetowej, rząd potrzebuje co najmniej 17 miliardów złotych - wynika z analizy. To prawie dwie trzecie planowanego na ten rok deficytu budżetowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Policjanci, których według danych z grudnia ubiegłego roku pracowało w całym kraju 98 tysięcy, w ramach protestu wysyłają do Komendy Głównej aluminiowe widelce. Ta niecodzienna forma ma przypomnieć, że rząd obiecał funkcjonariuszom po 500 złotych podwyżki. Słowa wartego około 850 milionów złotych, jak dotąd, nie dotrzymał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W identycznej sytuacji jak policjanci jest blisko 30 tysięcy strażaków. Im również w tegorocznym budżecie obiecane były podwyżki. Strażacy chcą zarabiać o 500 złotych więcej. W budżecie na ten rok powinno być na to zapisanych około 250 milionów złotych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celnicy, których protest doprowadził do paraliżu na wschodnich granicach, chcą zarabiać o 1500 złotych więcej niż do tej pory. Gdyby każdy spośród ponad 15 tysięcy pracowników Służby Celnej dostał taką podwyżkę, w budżecie trzeba by znaleźć dodatkowe 450 milionów złotych. Rząd zaproponował protestującym podwyżki na poziomie 500 zł. W środę przedstawiciele celników zerwali rozmowy z rządem.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Kto jeszcze i ile chce? Co komu obiecał już rząd? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym w najnowszym raporcie Money.pl, którego fragmenty można wykorzystać we własnych publikacjach za podaniem źródła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raport dostępny jest pod adresem: http://news.money.pl/artykul/raport;ile;sa;warte;zadania;budzetowki,7,0,317191.html&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak chcecie - łatwo wkleić link w przeglądarkę -)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-1045741641531164621?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/1045741641531164621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=1045741641531164621' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1045741641531164621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/1045741641531164621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/02/ile-s-warte-dania-budetwki.html' title='Ile są warte żądania budżetówki?'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8120803035303927916.post-3230029683529790412</id><published>2008-01-31T05:19:00.000-08:00</published><updated>2008-07-15T04:07:29.358-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wizualna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stoiska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotomodeling'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='modelki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='promocyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świetlna'/><title type='text'>Witryny i Linki</title><content type='html'>&lt;font size="2"&gt;&lt;a href="http://infero-group.com" title="modelki,fotomodeling,modeling,zdjęcia,akt,art erotic,fotografia,galeria" target="_blank"&gt;Fotomodeling, Modelki, Zdjęcia, Galerie&lt;/a&gt;&lt;/font&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8120803035303927916-3230029683529790412?l=ecentrum.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ecentrum.blogspot.com/feeds/3230029683529790412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8120803035303927916&amp;postID=3230029683529790412' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3230029683529790412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8120803035303927916/posts/default/3230029683529790412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ecentrum.blogspot.com/2008/01/ile-kosztuje-sejm.html' title='Witryny i Linki'/><author><name>centrum</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09539984149690356136</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
